Główna Konie Bilety Lotnicze Ryanair Wizzair Wycieczki Alpy Bilety Rzeszów Mapa Podkarpacia Tanie Loty
Kamera Rzeszów Bilety Autokarowe Zdrowie i Uroda Ciąża i Poród Dieta i Odchudzanie Wypożyczalnia Pizza Rzeszów
DODAJ OFERTE Aktualności BANERY REKLAMA Prywatność Kontakt Foto Wycieczki Rzeszów MTB Rzeszów
Agroturystyka
Apartamenty
Biura turystyczne
Domki letniskowe i wypoczynkowe
Hotele i Motele
Ośrodki wczasowe i wypoczynkowe
Pensjonaty i Pokoje Gościnne, Kwatery
Pola namiotowe
Przewodnicy i Piloci
Pływalnie i Baseny
Restauracje i Gastronomia
Sanatoria
Schroniska
Sklepy sportowe i turystyczne
Stadniny koni
Wędkarstwo
Wyciągi narciarskie
Wypożyczalnie i inne usługi turystyczne
Dodaj ofertę
Gdzie spędzisz Wakacje 2011?
Bieszczady
Beskid Niski
Pogórze
W mieście
U rodziny
Ze znajomymi
Wyniki :: Więcej

.: Gmina Kolbuszowa

  1. Położenie
  2. Historia
  3. Parafia Kolbuszowska
  4. Rzemiosło
  5. Ważniejsze miejscowości
  6. Atrakcje turystyczne
1. Położenie

Miasto i gmina Kolbuszowa jest gminą wiejsko - miejską. Składa się z miasta Kolbuszowa i 14 sołectw. Gmina stanowi dobry punkt komunikacyjny. Położona jest w niewielkiej odległości od Rzeszowa - 30 km i Mielca - 27 km, Tamobrzega - 45 km, Krakowa - 150 km, Warszawy - 285 km. Do granicznych miejscowości jest tylko 125 km, do Medyki jak i do Barwinka. Gmina położona jest na przecięciu szlaków komunikacyjnych Rzeszów - Radom oraz Leżajsk - Mielec. Połączenia komunikacyjne w skali subregionalnej zapewnia zamknięta sieć dróg powiatowych. Graniczy od południowego wschodu z gminą Głogów Małopolski i Świlcza, od południa z gminą Sędziszów Małopolski, od zachodu z gminą Niwiska, a od północy z gminami Cmolas, Stary Dzików i Raniżów.
Miasto Kolbuszowa pełni funkcję centrum administracyjnego, gospodarczego, oświatowego, kulturalnego i handlowego dla okolicznych miejscowości.
Kolbuszowa leży w nieckowatej dolinie centralnej części Płaskowyżu Kolbuszowskiego, nad rzeką Nil, źródłowym dopływem rzeki Przyrwy. Nil płynie obecnie przez miasto i jego najbliższą okolicę korytem uregulowanym na początku lat czterdziestych naszego wieku. Płaskowyż stanowi południową krawędź Kotliny Sandomierskiej i jest zbudowany z utworów mioceńskich przykrytych osadami epoki lodowcowej (plejstocenu), tworzących płaszcz od 2 do 40 m. Charakterystyczną cechą tego obszaru są lekko sfalowane, pagórkowate wierzchowiny ( wysokości od 220 do 269 m npm ), o kierunku równoleżnikowym, pooddzielane od siebie dolinami rzecznymi. W kierunku północnym Płaskowyż schodzi łagodnymi obniżeniami w dolinę rzeki Przyrwy i Łęgu. Wypełniają ją kompleksy piaszczysk i wydm, w zaklęsłościach, których nierzadko zalegają moczary, torfowiska i podmokłe łąki. Z bogactw naturalnych spotyka się tu glinę, piaski, niewielkie ilości żwiru, a także torf i rudę darniową. Kolbuszowa należy do sandomiersko - rzeszowskiej dzielnicy klimatycznej. Charakteryzuje się ona wilgotnością wyższą niż średnia krajowa, wynoszącą 650-700 mm opadów rocznie. Lata są tu ciepłe, a zimy niezbyt ostre. Średnia temperatura lipca waha się od 18°C do 18, 8°C, a średnia rzeczywista temperatura zimy (w miesiącu styczniu) wynosi od -3°C do 3, 5°C. Okres wegetacyjny trwa tu dość długo, ponad 220 dni i rozpoczyna się w początkach kwietnia, kończy natomiast w początkach listopada. Sieć wodną okolic Kolbuszowej tworzy rzeka Łęg z dorzeczem, prawobrzeżny dopływ Wisły. Łęg zbiera z centralnej części Płaskowyżu wszystkie rzeki, potoki i strumienie o różnych nazwach. Spełniały one bardzo ważną rolę w rozwoju osadnictwa na tym terenie. Nad ich brzegami powstała niemal większość osad, w tym także Kolbuszowa. Wzdłuż biegu rzek wytyczano granice poszczególnych osad i całych kompleksów własnościowych.
Okolica Kolbuszowej posiada jeszcze dziś dość duże skupiska leśne, rosnące na starych siedliskach Puszczy Sandomierskiej. Tworzą one jak gdyby kilkukilometrowej szerokości pierścień otaczający zewsząd centralną część Płaskowyżu Kolbuszowskiego. Są to lasy przeważnie sosnowe, pochodzące z XIX i XX- wiecznych nasadzeń.



2. Historia

Najstarsze ślady zamieszkiwania przez ludzi terenów, na których dziś leży Kolbuszowa, pochodzą ze schyłku starszej epoki kamienia, tzw. paleolitu niżowego ( od 12000 - 7900 lat p.n.e.). Stwierdzono je na wydmie piaszczystej w Weryni. Badania archeologiczne ( powierzchniowe i wykopaliskowe) przeprowadzone w latach 1958-1965 na terenie powiatu kolbuszowskiego wykazały, że był on zamieszkały w mezolicie, neolicie, w epoce brązu i żelaza. Stanowiskiem z przełomu epoki brązu i żelaza jest między innymi domniemane cmentarzysko kultury łużyckiej ( ok. 1200-300 lat p.n.e. ) z Kolbuszowej Górnej. Po jej upadku brak jakichkolwiek źródeł archeologicznych, które upoważniałyby do wypowiedzi na temat osadnictwa w pobliżu Kolbuszowej.
Wiadomo, że jeszcze we wczesnym średniowieczu ( od VI do XIII wieku n.e. ) prastara Puszcza Sandomierska zajmowała zwartym drzewostanem całą centralną część Kotliny Sandomierskiej.
Pierwsze wiadomości o stałych osadach w puszczy pojawiają się w źródłach historycznych z XIV w. Fale osadnictwa idące od północnego zachodu zajmowały jedynie doliny rzeczne nie wchodząc w jej głąb. Dostęp do niej utrudniał bowiem szeroki pas nieprzebytych bagien i moczarów. Dlatego też osadnictwo wkroczyło na jej teren od południa, na sfalowany i pokryty żyźniejszymi glebami Płaskowyż Kolbuszowski. Na tym terenie w XIV w. prowadzona była przez Kazimierza Wielkiego planowa akcja osadnicza, której ośrodkami były rozwijające się centra miejskie : Rzochów, Mielec, Przecław nad Wisłoką oraz Ropczyce. W tym czasie powstały " na surowym korzeniu " pierwsze wsie rolnicze i rolniczo - przemysłowe : Borek Wielki ( 1346 ), Mrowla ( trzykrotnie lokowana 1347 - 1367 ), Raniżów ( przed 1366 ) i Wola Raniżowska ( 1366 ).
Intensywniejsza działalność osadnicza rozpoczęła się dopiero w XV i XVI w.,kiedy rozwijające się wsie i nowo lokowane osady ( w kolejności : Ocieka, Bratkowice, Cmolas, Kolbuszowa, Werynia, Lipnica, Dzikowiec, Zielonka ) zajęły prawie cały pas wzniesień od Kolbuszowej po Sokołów.Rozwój osadnictwa i spowodowane nim zagęszczenie sieci osad doprowadziło na początku XVI w. do licznych sporów granicznych i konieczności ścisłego rozgraniczenia wsi. W przypadku Kolbuszowej granice jej i obszar ( i sąsiadującej z nią Weryni ) ustalono ostatecznie w trzech kolejnych rozgraniczeniach : w 1510r. ( powtórnie od Cmolasu i Trzęsówki ), 1519r. ( od Raniżowa i Woli Raniżowskiej ), 1524r. ( od Borku Wielkiego i Bratkowic ). Kolbuszowa leżała w województwie sandomierskim i należała do powiatu sądowego i skarbowego w Pilźnie.
Z lektury wcześniejszych opracowań dotyczących historii Kolbuszowej wynika, że początki osady są bardzo niejasne, szczególnie gdy chodzi o czas i okoliczności jej powstania. Tymczasem nazwa Kolbuszowej pojawiła się w źródłach dopiero na początku XVI w. (m.in. w księdze ziemskiej pilzneńskiej i w rejestrze poborowym). Na podstawie znanych mi źródeł rękopiśmiennych i drukowanych można przyjąć, iż powstanie Kolbuszowej nastąpiło w związku z lokacją pobliskiej wsi Weryni, którą rozpoczęto już w drugiej połowie XV w., kiedy dziedzicem dopiero co uformowanego klucza rzochowskiego (od XVI w. zwanego rzemieńskim), był Jan Feliks Tarnowski (zm. 1484/85). Potwierdza to przeprowadzone w 1459 r. rozgraniczenie między dobrami Jana Feliksa Tarnowskiego, a wsiami Mielec i Cmolas Jana Mieleckiego. W dokumencie z tego rozgraniczenia wymieniono przy granicy z Cmolasem (i Wolą Raniżowską, wsią należącą do króla) dwie nowo wykarczowane poręby: "mniejszą" i "górną albo większą”, (przez którą przepływa potok "Wyrinia"). Lokacja się udała, chociaż nie obeszło się chyba bez jakichś trudności, które sprawiły, że obie osady wymieniono po raz pierwszy w źródłach ponad czterdzieści lat później: [w 1504 r.] wieś Werynię, z 7 łanami; w 1508 r. Kolbuszowę, tj. sołectwo (wójtostwo) zasadźcy Kolbuskiego, od nazwiska którego przyjęło ono nazwę, z 2 łanami, sadzawką, młynem wodnym o 3 kołach nasiębiernych (korzecznych) i karczmą. W 1508 r. dobra rzemieńskie przejął Stanisław Tarnowski, najstarszy syn Jana Feliksa zw. Szram i Katarzyny Ligęzienki z Bobrku, późniejszy kasztelan chełmski (1526) i sądecki (1527). On też w 1513 r. wykupił od Mikołaja Kolbuskiego (zasadźcy, albo jego syna) "sołectwo dziedziczne" za znaczną kwotę 600 grzywien; na jego obszarze wkrótce powstał folwark (zwany później Podsobnie) i wzniesiono nowe zabudowania dworskie. W tym samym roku Stanisław Tarnowski ufundował w Kolbuszowej parafię filialną pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Porządkowanie spraw gospodarczych i organizacyjnych świadczyć może o tym, że już wówczas nosić się on musiał z zamiarem utworzenia tu niezależnego ośrodka dóbr. Zapewne ze względu na znaczne oddalenie Kolbuszowej i Weryni od miasta Rzochowa i zamku w Rzemieniu. W 1536 r. Kolbuszowa z Werynią, "wsi sobie przyległe" (we wszystkich rejestrach poborowych z XVI w.obie wsie wymieniane są razem), posiadały 62 kmieci osiadłych, 11 zagrodników, 2 karczmy, młyn wodny, 2 sadzawki rybne. "Od wszystkiego płacą czynszu grzywny 53 i oddają owsa korcy 200, kapłonów 20, sery, jaja itd. Tamże folwark. W tych wsiach wyżej wyrażonych są lasy i bory wspólne dla dóbr pana kasztelana sądeckiego, w których są barci, płacą od nich czynszu 12 grzywien".
Stanisław Tarnowski miał z drugą żoną, Katarzyną Firlejówną z Dąbrowicy trzech synów: Stanisława, Wojciecha i Jana Amora, z których pierwszy zmarł jako dziecko, natomiast obaj pozostali zgodnie z ostateczną wolą ojca zapewnili matce dożywocie, wydzielając jej w 1546 r. połowę dóbr rzemieńskich z Kolbuszową i Werynią. Nie wiadomo czy po jej śmierci dokonali podziału dóbr, czy też gospodarowali razem. Wiadomo jedynie, że Jan Amor (zw. Rzemieńskim, przeszedł na kalwinizm), dziedzicem ich pisał się jeszcze za życia brata Wojciecha (zm. 1563/65). Po śmierci Jana Amora ( zm. w 1572 r.) dobra rzemieńskie odziedziczył syn Wojciecha, Stanisław Tarnowski, ożeniony z Zofią, córką Sebastiana Mieleckiego. Wiemy o nim niewiele. Do polityki się nie angażował i prawdopodobnie nie posiadał żadnych urzędów. Był natomiast znakomitym gospodarzem. Z przejęciem klucza rzemieńskiego przez nowego dziedzica nastąpił dynamiczny rozwój Kolbuszowej i Weryni, dzięki czemu już w 1576 r. wysunęły się one w dobrach Tarnowskich na pierwsze miejsce pod względem ilości uprawianych łanów, liczby poddanych oraz wysokości dochodów (także płaconego czynszu). W 1581 r. obie posiadały 66 kmieci na 24 łanach i 2 łany sołtysie, 20 zagrodników z rolą, 12 komorników z bydłem, 10 bez bydła i 6 ubogich, 22 rzemieśników, 4 karczmy, browar i młyn wodny. Ponieważ małżeństwo Tarnowskich było bezdzietne, po śmierci Stanisława dobra rzemieńskie - za zgodą króla Stefana Batorego (wyrażoną w Nowym Mieście Korczynie) - odziedziczył w 1585 r. Hieronim Mielecki, brat jego żony Zofii, z zabezpieczeniem jej dożywocia m.in. na Kolbuszowej i Weryni. W końcu przeszły one na jedyną córkę Hieronima Mieleckiego Annę. Już po śmierci męża, Zofia Tarnowska, żarliwa katoliczka, wystawiła w 1587 r .w Kolbuszowej drewniany kościółek św. Stanisława bpa, a w 1588 r. przytułek (szpital) dla ubogich. Prawdopodobnie w tym samym czasie przyczyniła się również do założenia szkoły parafialnej, którą w 1604 r. wymienia wizytacja biskupia (jej kierownikiem był Stanisław Grodzki, pensję wypłacała mu gromada).W 1616 r.Anna z Mieleckich Ratowska sprzedała klucz kolbuszowski i rzemieński (według kontraktu kupna wpisanego w księgi grodzkie sandomierskie) Stanisławowi Lubomirskiemu, wojewodzie krakowskiemu, za 240.000 złp. Z tego należy wnosić, że klucz kolbuszowski musiał być już wtedy uformowany. Obejmował on 9 wsi (9 folwarków i 2 kuźnie), a więc Kolbuszowę, Świerczów i Werynię wyłączone z dóbr rzemieńskich oraz "wsie z folwarkami do Majętności Mieleckiej przedtem należące", tj. Cmolas, Dubas, Kosowy, Siedlankę, Trzęsówkę i Zarębki. Pół wieku później klucz liczył 10 wsi i 12 folwarków.
Sama Kolbuszowa już w tym czasie była dużą wsią z dwoma folwarkami; drugi folwark zwany Wojków założył jeszcze Stanisław Tarnowski. Rozciągała się ona na przestrzeni kilku kilometrów, po obu stronach koryta i rozlewisk rzeki Trześni (dzisiaj Nilu), od Kupna (należącego wówczas do tenuty bratkowickiej) na południu, po Świerczów i Dubas na północy. Centrum jej zajmował rozległy staw z dużą groblą, przy której stał młyn wodny. Na wysokości stawu na płaskiej terasie wschodniej stał dwór i zabudowania folwarku Podsobnie. Część wsi położoną poniżej grobli i młyna wodnego zaczęto z czasem nazywać Dolną, natomiast część leżącą powyżej stawu, z folwarkiem Wojków-Górą lub Górną.
Włączenie Kolbuszowej z kluczem do jednego z największych w ówczesnej Rzeczypospolitej latyfundium Lubomirskich otworzyło nowy okres w jej dziejach, zwłaszcza, że korzystna jej lokalizacja w centrum nowo nabytych dóbr i bardzo dochodowego starostwa sandomierskiego (które przez Lubomirskich traktowane było niemal jak dziedziczne), sama narzucała plan założenia tu, w Kolbuszowej kolejnej rezydencji rodowej, sprzężonej organicznie z miastem. Niewątpliwie pierwsze prace związane z budową rezydencji podjął Stanisław Lubomirski. Czy za jego życia realizowano cały program założenia rezydencjonalnego, niestety nie wiemy. Prawdopodobnie do 1642 r. wzniesiono tylko sam pałac, albo murowany dwór o jednej kondygnacji i 8 dzierżaw (4 miasta i 61 wsi z 33 folwarkami), przynosiły mu wysokie dochody, przede wszystkim dlatego, że były sprawnie zarządzane. Ożeniony z Heleną Teklą Ossolińską, córką Jerzego, wojewody sandomierskiego i kanclerza wielkiego koronnego. Miał z nią jednego syna, Józefa Karola.
Jedną z pierwszych spraw, którą Aleksander Michał Lubomirski zajął się po przejęciu Kolbuszowej, było dokończenie budowy rezydencji. Prace rozpoczęto prawdopodobnie od nadbudowania drewnianego piętra nad starym, murowanym dworem i urządzenia z tyłu za nim ogrodu włoskiego. Ten etap zrealizowano przed rokiem 1654. Potop szwedzki i najazd oddziałów Jerzego II Rakoczego spowodował w dobrach klucza kolbuszowskiego tak duże zniszczenia, że dalsza realizacja założenia rezydencjonalnego została wstrzymana na kilkanaście lat. W każdym razie jeszcze przed śmiercią zdążył Lubomirski z budową na przedpolu dworu (pałacu) trzech oficyn dla służby dworskiej. Od 1672 r. administratorem rezydencji i klucza był Franciszek Zaorlicz ("nasz starosta kolbuszowski"). W latach siedemdziesiątych XVII w. Kolbuszowa spełniała już de facto funkcję osady miejskiej. Tu m.in. na placu obok kościoła odbywały się w każdą niedzielę targi, ściągające nie tylko poddanych z klucza kolbuszowskiego, ale również mieszkańców z pobliskich królewszczyzn. Józef Karol Lubomirski (1638-1702) przejął Kolbuszowę w 1676 r. Oprócz odziedziczonej po ojcu fortunie, posiadał 6 bardzo dochodowych starostw: sandomierskie, zatorskie, lubaczowskie, niepołomickie, lubawskie i ryckie. Karierę zaczął od ożenku z Teofilą Ludwiką Zasławską- Ostrogską, siostrzenicą króla Jana III Sobieskiego, która wniosła mu w posagu ogromną ordynację ostrogską. Odtąd jego latyfundium liczyło około 1000 osad. Tuż po ślubie, jako rotmistrz husarski był pod Wiedniem i Parkanami (w walnej bitwie wiedeńskiej osobiście udziału nie brał, z powodu choroby). Koniuszy koronny (1683-92), marszałek nadworny koronny (1692-1702), w styczniu 1702 r. (kilka tygodni przed śmiercią) otrzymał tytuł marszałka wielkiego koronnego. Józef Karol Lubomirski był jednym z tych właścicieli Kolbuszowej,którzy w sposób szczególny wpisali się w jej dzieje. Jego staraniem, pod kierunkiem najwybitniejszego wówczas architekta w Polsce, Tylmana z Gameren, pałac kolbuszowski został gruntownie przebudowany i zmodernizowany. Był to obiekt drewniany i otynkowany, dwupiętrowy "o nietypowych rozwiązaniach". Wzbudzał od samego początku ogólny podziw. To o nim ponad sto lat później podał Ewaryst Kuropatnicki przy opisie Kolbuszowej: "Pałac tu był sławny, choć drewniany - wybornej na sztybrach żelaznych struktury...". Dzięki Lubomirskiemu (i jego protektorowi - Janowi III Sobieskiemu) zaistniało meblarstwo kolbuszowskie i słynne kolbuszowskie posadzki dębowe. A wszystko za sprawą rozbudowanych rezydencji rodowych, których wnętrza wypadało "upiększyć" taflowymi posadzkami i wypełnić modnymi naówczas meblami fornirowanymi. Lubomirski żywo interesował się gospodarczą sytuacją swoich posiadłości, dbał o ich rozwój.
Jako właściciel Kolbuszowej uzyskał dla niej, "za zasługi poniesione pod Wiedniem", przywilej Jana III Sobieskiego z 13 czerwca 1690 r. na 5 jarmarków dorocznych (na św. Józefa, na Niedzielę Palmową, na św. Stanisława w maju, na św. Annę oraz we Wszystkich Świętych) i cotygodniowe targi w każdą niedzielę. Przywilej wymienia Kolbuszowę już jako miasto (w oryginale: "in Civitate illius Kolbuszowa nuncupata in Palatinatu Sandomiriensi districtu vero Pilznensi"). On sam 12 stycznia 1700 r. wydał dokument (uważany czasami za akt lokacyjny), w którym podkreślił m. in. ścisły związek rezydencji (pałacu) z miastem i sprecyzował prawa i obowiązki mieszczan. Tym samym stała się Kolbuszowa (na przeciąg niemal stulecia) miastem rezydencjonalnym, zdominowanym przez dwór, na potrzeby którego istniała i który nad nią dominował w przenośnym i dosłownym (prawno - ustrojowym i architektoniczno - urbanistycznym) tego słowa znaczeniu.
Dobra Józefa Karola Lubomirskiego i ordynację ostrogską odziedziczył w 1702 r. jego syn, Aleksander Dominik (1693 - 1720). Ponieważ w chwili śmierci ojca posiadał zaledwie 9 lat, zarządzała nimi do 1709 r. matka, Teofila Ludwika z Zasławskich - Ostrogska. Kolbuszowę Aleksander Dominik przejął dopiero 13 czerwca 1713 r., potwierdzając własnoręcznym podpisem dokument ojca z 1700 r. Przy okazji, dodatkowym wpisem, zniósł zawarte w nim ograniczenia dotyczące liczby Żydów i posiadania przez nich domów w mieście. Toteż w krótkim czasie nastąpił bardzo szybki napływ ludności żydowskiej, przede wszystkim rzemieślników i kupców, przynosząc miastu duże ożywienie gospodarcze. Przed rokiem 1736 powstała w Kolbuszowej gmina żydowska (czyli kahał, zależny od okręgu w Opatowie), wybudowano na zatylu pierzei południowej rynku murowaną synagogę (w 1942 r. zburzyli ją Niemcy) i urządzono - już poza miastem - cmentarz, tzw. kirkut.
Kiedy Aleksander Dominik, starosta sandomierski i ordynat ostrogski, zmarł w 1720 r. w kawalerskim stanie, Kolbuszowę (i całą fortunę Lubomirskich, obciążoną już wtedy sporymi długami) przejęła jego siostra Marianna (1693 - 1729), żona Pawła Karola Sanguszki (1680 - 1750). Sanguszko pisał się księciem na Białym Kowlu, Smolanach i Rakowie; w 1711 r. został podskarbim nadwornym litewskim, w dwa lata później - marszałkiem nadwornym, a w 1734 - marszałkiem wielkim litewskim. Z Marianny z Lubomirskich Paweł Karol miał syna Janusza Aleksandra (1712 - 1775), dziedziczącego po śmierci matki (zmarła w Kolbuszowej 12 stycznia 1729 r.) całe jej wiano i ordynację ostrogską. Dobrami zarządzał przez pewien okres czasu ojciec, który 12 grudnia 1738 r. zawarł z synem Januszem ostateczną umowę, przekazując mu administrację ordynacji. Jako rekompensatę za poniesione w utrzymaniu ordynacji starania i koszty, syn zrzekł się na rzecz ojca wszelkich praw własności w stosunku do Kolbuszowej (powróciła ona do niego w 1750 r., po śmierci ojca).
Sanguszkowie rezydowali głównie w Kolbuszowej, której położenie, nieco na uboczu głównego nurtu życia w kraju, pozwalało im spokojnie doglądać swoich dóbr, a tylmanowski pałac kolbuszowski, choć niezbyt duży, reprezentował w pełni współczesny program godny siedziby magnackiej. Sam Paweł Karol był nie tylko zapobiegliwym gospodarzem, ale również wielkim miłośnikiem pięknych pałacy i ogrodów.
Lata pobytu Sanguszków w Kolbuszowej, to szczytowy okres rozwoju miasta. Przychylając się do prośby rzemieślników kolbuszowskich ("iż pokorną wnieśli suplikę do nas magistrowie rzemiosła stolarskiego, tokarskiego, stelmaskiego, kołodziejskiego, kowalskiego i ślusarskiego"), Marianna i Paweł Karol Sanguszkowie wydali 16 czerwca 1724 r. przywilej cechowy, zezwalając im według niego organizować się i sądzić. W sprawach wyjątkowych i budzących wątpliwości mieli oni prawo odwoływania się do "sądu radzieckiego burmistrzowskiego w Opatowie". Pod patronatem Sanguszków zdobyła Kolbuszowa sławę i znaczenie, jako jeden z czołowych ośrodków meblarskich w kraju. Meble wykonywane przez tutejszych stolarzy należały wówczas do najbardziej cenionych i poszukiwanych. Powszechność ich potwierdzają nie tylko źródła historyczne, ale również liczne wzmianki w pamiętnikach współczesnych. W drugiej połowie XVIII w. nie ma praktycznie w Polsce (u E. Kuropatnickiego w: "Polszcze i Litwie i dalej") pałacu magnackiego i biskupiego, dworku szlacheckiego (mieszkania zamożniejszego mieszczanina), w którym nie byłyby wymieniane meble kolbuszowskie.
Obok meblarstwa przysparzają sławy Kolbuszowej wydarzenia polityczne. Chodzi o wypadki, jakie nastąpiły w kraju po śmierci króla Augusta II. Wtedy to zwolennicy "Króla Piasta" - Stanisława Leszczyńskiego (jednym z nich był Janusz Aleksander Sanguszko), zawiązali 3 grudnia 1733 r. konfederację sandomierską, a 5 listopada 1734 r. generalną dzikowską (zaprzysiężoną w Dzikowie koło Tarnobrzega), pod marszałkostwem Adama Tarły, starosty jasielskiego. W drugiej połowie grudnia 1733 r. kwateruje w Kolbuszowej oddział konfederacki pod wodzą regimentarza koronnego, Józefa Potockiego, zamierzając stąd uderzyć na Rzeszów Ignacego Lubomirskiego, rzecznika stronnictwa saskiego i Rosji. 7 stycznia 1734 r. przebywa w mieście ks. Stanisław Konarski i ogłasza tu manifest przeciwko koronacji króla Augusta III. W dziesięć miesięcy później, 15 listopada zjeżdża do Kolbuszowej Rada Konfederacji generalnej dzikowskiej, dzięki czemu miasto staje się na krótki czas niejako stolicą kraju. Odbywa tu siedem posiedzeń i wysyła stąd dwa poselstwa: jedno do stanów skonfederowanych litewskich, drugie do Stanisława Leszczyńskiego (25 listopada Rada Konfederacji przeniosła się do Łańcuta).
Pod koniec lat czterdziestych Paweł Karol Sanguszko podjął starania w sprawie budowy kościoła parafialnego w Kolbuszowej. Niestety, w realizacji tego przedsięwzięcia przeszkodziła mu śmierć (zmarł 14 kwietnia 1750 r. w Zahojcach na Wołyniu). Zamiar ojca doprowadził do końca dopiero jego syn, Janusz Aleksander, który przede wszystkim 2 maja 1751 r. odnowił fundację parafii pod wezwaniem WW Świętych, przyznając proboszczowi kolbuszowskiemu dwa łany (tzw. Podkościelny w Kolbuszowej i Łowczówek we wsi Kolbuszowej Dolnej o łącznej powierzchni 119 mórg i 1213 sążni), z prawem wrębu do lasów pańskich. W tym samym roku, za jego staraniem, biskup krakowski Stanisław Załuski erygował przy parafii prepozyturę z 4 mansjonarzami. Sam kościół (drewniany) wzniesiono prawdopodobnie do końca 1760 r.; w roku 1766 konsekrował go biskup przemyski, Ignacy Krzyżanowski.
Na początku drugiej połowy XVIII w. Kolbuszowa przeżywa wydarzenie, które zwróciło na nią uwagę niemal całej ówczesnej opinii publicznej i weszło do historii Polski pod nazwą "transakcji kolbuszowskiej". Otóż 9 grudnia 1753 r., na zjeździe magnatów z całego kraju, nastąpiło w pałacu kolbuszowskim bezprawne rozdarowanie dóbr ordynacji ostrogskiej (25 miast i 593 wsie) przez Janusza Aleksandra Sanguszkę, ostatniego ordynata i marszałka nadwornego litewskiego. Stała się owa "transakcja kolbuszowska" niemal kwestią narodową czasów Augusta III, wywołała bowiem wiele ostrych starć i procesów sądowych, zakłóciła kilka sejmów Rzeczypospolitej, wreszcie zatwierdzono ją konstytucją z 1766 r., mocą której układy majątkowe ordynata uznano za ważne, natomiast ordynację za zwykłe dobra ziemskie. Całe to zamieszanie wokół transakcji kolbuszowskiej spowodowane było tym, że zgodnie z wolą założyciela, Janusza Ostrogskiego, nie można było jej dziedziczyć, a dochód z niej przeznaczony miał być na utrzymanie 600 osobowej milicji ordynackiej dla potrzeb Rzeczypospolitej.
Około 1760 r. Janusz Aleksander Sanguszko zrzekł się Kolbuszowej na rzecz Antoniego Lubomirskiego, starosty kazimierskiego, barskiego i miecznika koronnego. Spłacając mu w ten sposób dług wdzięczności za poparcie podczas transakcji kolbuszowskiej. Nowy dziedzic nie cieszył się długo nabytkiem, gdyż zmarł rok później. Przeszła więc Kolbuszowa na jego syna, Jerzego Marcina, który akurat w tym czasie odsiadywał więzienie ("z polecenia ojca i całej rodziny") na Węgrzech, w twierdzy w Budzie. Podczas pobytu w więzieniu zakochał się w młodziutkiej Annie Marii, córce komendanta twierdzy - Andrzeja Hadika. Dzięki staraniom stryja, Franciszka Lubomirskiego, odzyskał w 1765 r. wolność i 5 czerwca odbył się ich ślub w Hermanstadt (w Siedmiogrodzie). Rok później, już po urodzeniu córki (która po babce Lichnowskiej otrzymała dwa imiona: Łucja, Franciszka), młodzi przyjechali do Kolbuszowej celem oficjalnego przejęcia dóbr kolbuszowskich (nastąpiło to między 12 a 18 czerwca 1766 r.).
29 lutego 1768 r. w Barze na Ukrainie zawiązała się konfederacja. Jerzy Marcin Lubomirski, pan na Barze a zarazem dziedzic Kolbuszowej i przyjaciel Kazimierza Pułaskiego, odegrał w niej poważną rolę. Działał zwłaszcza w widłach Wisły i Sanu, gdzie blisko cztery lata miały miejsce zmagania konfederatów z wojskami rosyjskimi. Tu też, koło Majdanu Królewskiego 21 czerwca 1771 r. odbyła się największa, zwycięska potyczka Pułaskiego z dużym oddziałem Rosjan pod dowództwem płka Palinowowa, zmuszająca ich do odwrotu. Zaangażowanie Kolbuszowej (bazy zaopatrzeniowej i wypadowej Lubomirskiego), w trwające kilka lat działania wojenne, przyniosło w rezultacie dotkliwe zniszczenia w dobrach kolbuszowskich i ich poważne zadłużenie. Najbardziej ucierpiała sama Kolbuszowa. Między innymi w odwet za złupienie przez podkomendnych Lubomirskiego Dębicy i Strzyżowa, oddział konfederacki regimentarza Łubieńskiego najechał mu w 1769 r. miasto, rujnując przy tym pałac kolbuszowski. Widział go jeszcze w 1772 r. feldmarszałek Andrzej Hadik (teść Lubomirskiego), kiedy na czele wojsk austriackich wkraczał do Małopolski. Mówił później zięciowi, "że w ciągu wieloletnich podróży zagranicznych nie zdarzyło się mu widzieć podobne arcydzieło sztuki budowlanej".
Obecność Andrzeja Hadika w Kolbuszowej, tuż po wkroczeniu wojsk austriackich, nie była przypadkowa. Chodziło mu bowiem o to, ażeby uchronić przed dewastacją dobra kolbuszowskie, które w myśl kontraktu ślubnego, w przypadku śmierci męża lub rozwodu, miały przypaść jego córce Annie Marii tytułem odprawy. On też pomógł wówczas zdjąć z nich sekwester, którym obłożono je za udział zięcia w konfederacji barskiej.Jerzy Marcin Lubomirski, awanturnik (współcześnie zyskał sobie przydomek Księcia Rozbójnika) i utracjusz, w kilkanaście lat przetrwonił cały majątek odziedziczony po ojcu. W 1777 r. rozwiódł się z żoną i przekazał jej przyrzeczone wcześniej dobra kolbuszowskie. Tylko tyle, że były one już wtedy znacznie uszczuplone. Między rokiem 1772 a 1776 sprzedał Lubomirski z klucza kolbuszowskiego (dla zniesienia długów) trzy najbardziej dochodowe wsie, a mianowicie: Cmolas, Adamowi Strzegockiemu; Trzęsówkę, Stanisławowi Kuczkowskiemu; Werynię Kajetanowi Rejowi z Przecławia. Zmarł 14 października 1800 r. w Trzęsówce ("mortus est anno 1800 octobris 14 in Trzęsówka" według zapisu w kronice miejscowego kościoła parafialnego), jako rezydent u Kuczkowskiego i został pochowany w krypcie za ołtarzem głównym kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Stanisława bpa i św. Wojciecha w Cmolasie (w 1980 r. kościół przeniesiono do Porąb Dymarskich, natomiast kryptę pozostawiono na starym miejscu). Jego była żona, Anna Maria z Hadików, przebywała po rozwodzie w Warszawie, następnie w Kolbuszowej, którą opuściła po ślubie córki Łucji Franciszki z Jerzym Tyszkiewiczem (ich ślub odbył się w 1792 r.), przenosząc się do Tarnowa. Tu zmarła między 1803 a 1806 r., jako rezydentka Sanguszków. Jej grobowiec (z nieczytelnym już epitafium) znajduje się na starym cmentarzu w Tarnowie.W dziesięcioleciu poprzedzającym pierwszy rozbiór Polski, na skutek częstych zmian właścicieli i zasygnalizowanych już działań związanych z konfederacją barską, Kolbuszowa ostatecznie przestaje pełnić rolę miasta rezydencjonalnego. Pojawiają się pierwsze oznaki zastoju gospodarczego, w rezultacie upadającego rzemiosła i rozregulowanego rynku lokalnego. Nowym zjawiskiem w mieście staje się wzrastający ucisk i samowola ze strony różnych zarządców i dzierżawców żydowskich. Co potwierdzają pochodzące z tego okresu liczne supliki (prośby i skargi) wnoszone do dziedzica przez mieszczan i chłopów ze wsi podkolbuszowskich. Według fasji podatkowej z 1773 r. w mieście żyło łącznie 186 rodzin, z tego 91 żydowskich (prawie 50%). Niemal wszyscy Żydzi zajmowali się handlem i rzemiosłem. Głównym źródłem utrzymania rodzin katolickich było rolnictwo, a dopiero potem rzemiosło. W 1784 r. Kolbuszowa liczyła 1163 mieszkańców (w 1794 r. 684 wyznania rzym-kat.).Pod koniec XVIII w. klucz kolbuszowski (często wymieniany w źródłach jako tzw. Państwo Kolbuszowa), pomimo wcześniejszej utraty kilku wsi, nadal zaliczany był do największych obszarów dworskich w regionie (w cyrkule tarnowskim). Oprócz miasta, obejmował 11 wsi, w kolejności: Kolbuszowę Dolną (z folwarkiem Podsobnie), Kolbuszowę Górną (z folwarkiem Wojków), Bukowiec, Nową Wieś albo Jaciska, Świerczów, Siedlankę, Dubas, Zarębki, Mechowiec, Hadykówkę oraz Rudę z Porębami i Dymarką. Dwór posiadał w kluczu obszar 5002 morgi 239 sążni, z czego: 3173 morgi 173 sążnie przypadało na lasy, a 1776 mórg 1355 sążni na role, łąki i pastwiska w 7 folwarkach. Przemysł folwarczny obejmował: 2 tartaki i 3 młyny wodne, 1 gorzelnię i 5 browarów, z których wódkę i piwo sprzedawano w 15 karczmach na terenie klucza. Większość folwarków i cały przemysł folwarczny znajdowały się w rękach dzierżawców żydowskich.
Całe założenie rezydencjonalne ze słynnym później pałacem kolbuszowskim zlokalizowano w najstarszej części osady. To znaczy tu, gdzie na początku XVI w. stały zabudowania folwarku sołtysa zasadźcy, a później dwór wzniesiony przez Tarnowskich. Roboty budowlane trwały przez długi okres czasu i zrealizowano je w trzech etapach. Zapoczątkował je Stanisław Lubomirski pracami ziemnymi, związanymi z uformowaniem czworobocznej platformy pałacowej o wymiarach 156x110 m (tj. 4x3 sznury według miary ówczesnej). Czworobok otoczono fosą szerokości około 10 m i wypełniono wodą, doprowadzoną z niewielkiego cieku płynącego od strony Weryni. Nadmiar wody odprowadzano z fosy dwoma kamiennymi przepustami sklepionymi beczkowo: jednym do stawu, przy grobli którego stał młyn wodny (w niektórych źródłach wymieniany jako zamkowy); drugim - poniżej grobli - do rzeki Młynówki (obecnego Nilu).
Wyloty obu przepustów (na sklepieniu jednego z nich miała się znajdować data 1642) zasypane zostały tuż przed pierwszą wojną światową, podczas wytyczania drogi z Rzeszowa do Tarnobrzega). Zachowane ślady obwarowań ziemnych na rzucie prostokąta, otoczonych fosą, znajdują się obecnie około 60 m na wschód od ulicy Kościuszki (między ulicą 11 Listopada a Kolejową).
Wśród prac, które rozpoczęto za czasów Stanisława Lubomirskiego, należy wymienić również budowę parterowego dworu murowanego. Był to budynek na rzucie wydłużonego prostokąta, wzniesiony na koronie skarpy tworzącej bok kurtyny zachodniej i frontem zwrócony na zachód.
Kto był autorem organizacji przestrzennej tego założenia rezydencjonalnego i wystawionego wówczas dworu, niestety nie wiemy; w tym czasie pracował dla Stanisława Lubomirskiego utalentowany architekt pochodzenia włoskiego - Maciej Trapola (zm. w 1637 r.) i nieznany bliżej Bartholomeo. Nie można wykluczyć, że jakiś udział w opracowaniu jego planu mógł mieć sam właściciel Kolbuszowej, któremu nie była obca znajomość architektury i zasad budownictwa, szczególnie o charakterze wojskowym. Pozostaje jeszcze kwestia ustalenia czasu rozpoczęcia i ukończenia tego etapu realizacji. Prace ziemne i budowlane rozpoczęto zapewne w latach trzydziestych XVII w., kiedy Lubomirski przejawiał bardzo żywą działalność architektoniczno - budowlaną w swoich dobrach. Zakończenie zaś nastąpiło prawdopodobnie około 1642 r., w którym Kolbuszowę przejął od schorowanego ojca syn, Aleksander Michał. W każdym razie, w lutym 1637 r., kiedy książe Władysław Dominik Zasławski wyruszył ze Lwowa na sejm do Warszawy, po drodze z Rzeszowa przejeżdzał przez Kolbuszowę, ale na nocleg zatrzymał się w Cmolesie. Dlaczego nie w Kolbuszowej? A no chyba dlatego, że nie było tu jeszcze odpowiednich warunków do zakwaterowania znakomitego gościa i jego kilkudziesięcioosobowej świty.

Zapoczątkowane przez Stanisława Lubomirskiego prace związane z urządzeniem rezydencji kontynuował jego syn Aleksander Michał, a następnie wnuk - Józef Karol. Aleksander Michał podjął też jakąś przebudowę dworu wzniesionego przez ojca, zakończoną w 1654 r. Z tego roku bowiem pochodzi wzmianka źródłowa (z regestru klucza kolbuszowskiego) o nowym dworze i kaplicy dworskiej, w której dopiero co pomalowano ołtarz i należy się "malarzowi Wojciechowi ordynaria" (wynagrodzenie w naturze). Prawdopodobnie wraz z zakończeniem rozbudowy dworu założono na wschód od niego kwaterowy ogród włoski. Obejmował on wolny od zabudowy obszar platformy obwiedzionej fosami wypełnionymi wodą i tworzył z dworem regularną kompozycję przestrzenną, połączoną wspólną osią. W tym samym czasie Aleksander Michał Lubomirski uporządkował i obudował oficynami przedpole dworu (w regestrze z 1654 r. wspomina się o kilku cieślach zatrudnionych przy "budynkach kolbuszowskich"), formując tu obszerny dziedziniec. Łączył się on z dworem poprzez most drewniany nad fosa. Dziedziniec flankowały dwa parterowe (prostopadłe do dworu) budynki drewnianych i otynkowanych oficyn na podmurowaniu z kamieni polnych spojonych zaprawą wapienną (częściowo podpiwniczone), mieszczące apartamenty gościnne i pomieszczenia gospodarcze. Do oficyny tworzącej południową ścianę dziedzińca przylegały dwie stajnie, wozownia i kuźnia dworska. Od zachodu dziedziniec zamykało trzecie skrzydło: ogrodzenie z bramą wieżową pośrodku. Około 1674 r., ciągnący się w kierunku północnym odcinek ogrodzenia zajęła drewniana i otynkowana, dwudziestoośmiometrowa oficyna (z podpiwniczeniami), zwrócona frontem do dworu (to ten budynek, który stoi dzisiaj przy ul. Kościuszki). Okres budowy oficyn i uformowanie na przedpolu dziedzińca - kończy etap rozwoju zespołu dworsko - ogrodowego. W styczniu 1994 r. (około 10 m na południe od naroża istniejącej oficyny) odkryto fragmenty fundamentów z kamieni polnych i cegły (tzw. "palcówki") na zaprawie wapiennej z przybudowaną do nich sklepioną piwniczką, które - być może - są pozostałością po dawnym ogrodzeniu i bramie wieżowej. Rezydencja (zespół dworsko-ogrodowy) od południa graniczył z kolbuszowskim folwarkiem Podsobnie, założonym na początku XVI w. Nieco na wschód od ogrodu włoskiego (dzisiaj jest to teren stacji kolejowej) stały zabudowania browaru kolbuszowskiego (oznaczonego na planie katastralnym Kolbuszowej z 1850 r., jako Bräuhaus). Zespół dworsko-ogrodowy i folwark Podsobnie oddzielał od miasta ponad osiemnastomorgowy staw i rzeka Młynówka (Nil); dostać się do niego można było drogą przechodzącą przez groblę z dwoma drewnianymi mostkami (nad przepustami), przy której stał - od strony tzw. Lipnika - budynek młyna wodnego. W pochodzących z lat 1677-1689 "rachunkach z arendy klucza kolbuszowskiego", kiedy dziedzicem Kolbuszowej był już Józef Karol Lubomirski, dwór wymieniany jest raz jako rezydencja, raz jako pałac. Świadczą o tym zapisane po stronie wydatków kwoty wypłacone rzemieślnikom za różne prace, cytuję: stolarzowi "od roboty stołów i zyldów do rezydencji pańskiej" lub "do kolbuszowskiego pałacu", "od naprawy stołów i stołków w pałacu", "od roboty okiennic i odrzwia do pałacu"; ślusarzowi "od roboty pałacowej"; zegarmistrzowi kolbuszowskiemu " od roboty na pałac". Rachunki zawierają kilka informacji dotyczących ogrodu włoskiego, wymieniają m in. takie pozycje, jak: " Za kwitem p. Zaorlicza rzemieślnikom od sporządzenia naczynia ogrodu kolbuszowskiego", "ogrodniczkowi za nasiona włoskie" lub "za nasiona do ogrodu włoskiego". Przez cały ten czas ogrodem opiekował się "ogrodniczek" z pomocnikiem, a także "sklarczyk" (w ogrodzie, lub gdzieś na jego obrzeżu musiała wówczas znajdować się jakaś szklarnia). Źródło wymienia również "bromnego" lub "bramnego", czyli stróża pilnującego bramy.
W związku z rezydencją utrzymywano przez te wszystkie lata kilkudziesięcioosobową służbę, tzw. dwór. Jej stan liczebny ulegał stałym wahaniom. Inny był, gdy Lubomirski przebywał w Kolbuszowej, inny gdy wyruszał np. na sejmik do Opatowa, lub na sejm do stolicy. Cały ten orszak sług pańskich, w zależności od pełnionych funkcji, dzielił się na kilka kategorii. Np. w 1681 r. (podczas nieobecności dziedzica) liczył 35 osób i dzielił się na: czeladź pałacową (ogrodnik, sklarczyk, bramny, 2 tokarzy, cieśla i malarz); czeladź dworską (kucharz, piekarz z pomocnikiem, 2 myśliwców, 2 strzelców, legowiec i praczka, która również opiekowała się szczeniętami); czeladź stajenną (4 stangretów, 4 forysiów, stelmach, rymarz i kowal); czeladź służnę (koniuszy, łowczy, pisarz i inni). Nadzór nad służbę sprawował Franciszek Zaorlicz, nazywany zarządcą lub starostą kolbuszowskim. Obok świadczeń in natura (strawnego) i na "barwę" (jednakowego koloru i jednakowego kroju ubiory dla służby danego dziedzica), pobierali oni płacę w gotówce, czyli tzw. "suchedni", których to termin powstał z utartego powszechnie zwyczaju, że służbie wypłacano należność kwartalnie, w okresach suchedniowych, tj. około św. Łucji, Popielca, Zielonych Świąt i św. Krzyża (właściwie Podwyższenia Krzyża). "Suchedni" otrzymywało również czterech kolbuszowskich księży wikarych. Kolejną przebudowę i modernizację pałacu kolbuszowskiego rozpoczął Józef Karol Lubomirski w 1690 r. Jak można przypuszczać - na podstawie planów opracowanych przez Tylmana z Gameren. Chociaż nie posiadamy na to dostatecznych dowodów źródłowych, trudno wątpić, że architekt pracujący od wielu lat dla Lubomirskich i jego żony Teofili Ludwiki z Zasławskich, który zrealizował dla nich kilkanaście projektów (np. Baranów, Łąka koło Rzeszowa), nie był również autorem tej przebudowy. Nie można wykluczyć, że dwa rysunki pałacu drewnianego, które Tylman wykonał dla Lubomirskiego w kwietniu 1690 r., uważane za niezrealizowane (i zaginione podczas ostatniej wojny), dotyczyły nie przebudowy murowanej wieży mieszkalno -obronnej w Rzemieniu (jak to przyjmowano dotychczas), ale były projektem nowej, bardziej wygodnej rezydencji w Kolbuszowej. Tym bardziej, że nie przypadkowa jest tu zbieżność daty sporządzenia rysunków przez Tylmana, z datą rozpoczęcia prac budowlanych. Przy przebudowie wykorzystano najstarszą część budynku, tj. cały murowany parter, nadbudowując go - prawdopodobnie tylko w części środkowej - o dwie kondygnacje i dostawiając od frontu szeroki ryzalit, natomiast od tyłu dwa kwadratowe, wieżowe pawilony narożne i dwukondygnacyjne, połączone długą, przykrytą i przeszkloną galerią z widokiem na ogród (plan pałacu kolbuszowskiego na mapie Miega przedstawia prostokątną budowlę z ryzalitem od frontu i dwoma narożnymi pawilonami od tyłu). Motyw krytej galerii zastosowa- Tylman wcześniej w innych siedzibach Lubomirskiego i jego żony, w tzn. pałacu Sandomierskim w Warszawie i między basztami zamku w Baranowie. Bardzo możliwe, że drewniane ściany nadbudowanych pięter i dostawionych pawilonów narożnych przed otynkowaniem spięto wtedy żelaznymi kotwami. Rozwiązanie to zaprzątało uwagę bardzo wielu gości, którzy później przebywali w pałacu. W ogóle, musiał to być budynek wyjątkowej urody, skoro od samego początku wzbudzał podziw i uznanie dla jego budowniczych. Nie udało się dotąd dotrzeć do jakiegoś obszerniejszego XVII-wiecznego opisu, mogącego dać nam pojęcie o rozplanowaniu pałacu po przebudowie i modernizacji. Pewne wyobrażenie o jego wyglądzie przynosi dopiero "Deskrybcja (opisanie) skarbca kolbuszowskiego w roku 1720" (w rzeczywistości jest to inwentarz ruchomości znajdujących się w pałacu kolbuszowskim), sporządzona po śmierci Aleksandra Dominika Lubomirskiego przez jego siostrę Mariannę i jej męża, Pawła Karola Sanguszkę. Spisywano ją przechodząc wszystkie pomieszczenia od parteru do drugiego piętra, w następującej kolejności: sala ("gabinet na zachód słońca"), kaplica, galeria i osiem pokoi, pierwsze piętro ("góra na pokojach") i drugie piętro ("na górze drugiej"). Opis pozwala nam na dosyć dokładną rekonstrukcję programu parteru, gdzie zlokalizowano wnętrza reprezentacyjne i apartamenty. Prawdopodobnie pomieszczenia parteru rozmieszczone były według schematu: centralnie usytuowana sala reprezentacyjna z kaplicą obok, flankujące dwutrakty jednakowych, czteroizbowych apartamentów. Budynek posiadał dużą piwnicę i dwie piwniczki ("sklepy"), być może komórki opałowe, z których palono w piecach (podobne komórki miała wcześniej oficyna z 1674 r.). Dla zaspokojenia ciekawości dodam jeszcze, że w "gabinecie na zachód słońca" znajdowało się kilkanaście dużych skrzyń zapieczętowanych (z zastawą pozłocistą i wyrobami ze srebra, porcelaną, starymi drukami i książkami, dziełami sztuki), 3 szafy, 4 stoliki "domowej roboty" (tzn. kolbuszowskiej), 2 duże zwierciadła weneckie, 4 chorągwie wojenne, 141 obrazów i obrazków w ramach (złocistych i malowanych na biało, albo czarno) lub bez ram oraz wiele innych przedmiotów. Kilkadziesiąt obrazów wisiało na ścianach w kaplicy (ze szpalerami), w galerii ("obrazów zupełności po ścianach we 3 rzędy wcale") i nad drzwiami w pokojach. Na pierwszym piętrze przechowywano 8 namiotów tureckich (m.in. marszałkowski okrągły, koniuszowski okrągły, gabinecik, kuchnia, szopa końska i inne). Były to trofea wojenne, przywiezione przez Józefa Karola Lubomirskiego po jego wyprawie wiedeńskiej. Drugie piętro spełniało w tym czasie, prawdopodobnie, funkcję podręcznego arsenału, gdyż przechowywano w nim 89 flint (fuzji z zamkami skałkowymi), 82 ładownice, 14 starych pasów, 2 bębny i 1 parę kotłów.Przebudowę i modernizację pałacu zakończono przed rokiem 1697. Realizacja ta miała dla Józefa Karola Lubomirskiego przede wszystkim charakter prestiżowy. On też rezydował tu pierwszy (do 1700 r.), a po nim jego syn, Aleksander Dominik. Jego stały pobyt w Kolbuszowej potwierdzają m im. dwa niezmiernie ciekawe źródła: "regestry sług dworu kolbuszowskiego" z roku 1716 i 1717. Informują one nas nie tylko o stanie liczebnym służby - dworu pańskiego, ale również o kosztach jej utrzymania. Ogólnie rzecz biorąc koszta, te (z zakwaterowaniem, wyżywieniem i opłaceniem w gotówce) pochłaniały olbrzymią część wszystkich wydatków, jakie ponoszono z tytułu utrzymania rezydencji. W 1716 r. służba Aleksandra Dominika liczyła 174 osoby i dzieliła się na: szlachecką (33 osoby), nieszlachecką (71 osób), i najemnych żołnierzy (70 dragonów). Służbę szlachecką tworzyli tzw. słudzy rękodajni (m in. p. Głębocki, podstoli inflancki; p. Wronowski, skarbnik urzędowski; p. Siedlecki, sekretarz księcia pana; p. Huciński, kasztelanic gostyński; p. Gawroński, rezydent znaku pancernego i inni), "młódź" (w tym p. Strzeszkowski, koniuszy polny), pokojowi (w tym: 2 paziów i łowczy). Byli to przedstawiciele rodzin szlacheckich, którzy dla ogłady i zyskania protekcji Lubomirskiego przebywali jakiś czas na jego dworze, używani często do załatwiania różnych spraw, towarzyszyli mu we wszystkich chwilach życia, lub tworzyli jego orszak, kiedy wyjeżdżał w podróż. Oni wszyscy utrzymywali tu własną czeladź i swoich dworzan z własnych pieniędzy. Służbę nieszlachecką stanowili: lokaje (15 osób), czeladź kuchenna (4 kucharzy i 4 kuchcików), czeladź stajenna (32 osoby, w tym: konował, 8 masztalerzy, 10 stangretów, 10 forysiów i 4 kowali), oraz cyrulik, 2 muzykantów 5 rzemieślników. Wojskiem nadwornym byli "dragoni nawojowscy" (3 oficerów, wachmistrz, 3 kaprali, 3 trębaczy i 60 dragonów).
Tylko "strawne tygodniowe" dla tej służby dworskiej wynosiło w 1717 r. 1810,90 złp (co po przemnożeniu przez 53 tygodni w roku, czyniło zawrotną kwotę około 90.000 złp. ). Po śmierci Aleksandra Dominika pałac kolbuszowski objęła jego siostra Marianna z mężem, Pawłem Karolem Sanguszką. To on wraz z synem Januszem głównie rezydowali tu, niemal przez 40 lat. Za Sanguszków pałac był świadkiem wielu ważnych wydarzeń, jak pobytu ks. Stanisława Konarskiego i ogłoszenia manifestu przeciwko koronacji Augusta III w styczniu 1734 r. Jak dziesięciodniowy pobyt Rady Konfederacji generalnej dzikowskiej w listopadzie tego samego roku. Wreszcie - podpisania głośnej transakcji kolbuszowskiej w grudniu 1753 r. W pałacu zmarła druga żona Pawła Karola Sanguszki, Marianna z Lubomirskich, 19 czerwca 1739 r. trzecia żona Sanguszki, Barbara, Urszula z Duniów powiła "szczęśliwie" córkę Annę, a w rok później - syna Józefa Paulina. Z obu okazji odbył się wielki zjazd krewniaków i "drewniany zamek kolbuszowski zapełnił się tłumem gości - był tak sławny, jak słynnym był kolbuszowski mebel i tamtejsze posadzki". Ostatnim dziedzicem rezydującym od czasu do czasu w Kolbuszowej był Jerzy Marcin Lubomirski z żoną, Marią Anną z Hadików. Należałoby jeszcze dodać (a potwierdzają to niektóre źródła), iż sala reprezentacyjna, kaplica i apartamenty w pałacu, także pokoje gościnne w oficynach, posiadały taflowe posadzki dębowe, wykonane przez stolarzy kolbuszowskich. Ostatnią posadzkę rozebrano w 1986 r. w oficynie dworskiej; leżała ona na specjalnym ruszcie drewnianym, tj. kratownicy z legarów, podsypanym dosyć grubą warstwą suchego piasku wymieszanego z wapnem. Część tafli z rozebranej posadzki przechowywana jest w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Dalsze losy pałacu kolbuszowskiego są już w ogólnym zarysie znane. W czerwcu 1769 r., w odwet za złupienie przez podkomendnych Jerzego Marcina Lubomirskiego Dębicy i Strzyżowa, oddział konfederatów barskich regimentarza Łubieńskiego najechał mu i splądrował Kolbuszowę, rabując przy okazji wszystko to, co jeszcze można było z pałacu wynieść i wywieźć. Pałacu jednak nie spalono. Nie uczynili tego także Rosjanie, ocierający się o miasto w pogoni za konfederatami. Po roku 1772 przebywał w nim kilkakrotnie i podziwiał go feldmarszałek Andrzej Hadik, teść Lubomirskiego. W latach 1778-83 widział go ppłk. Karol Miega, nanosząc na swoją mapę zaskakująco szczegółowy plan całego założenia rezydencjonalnego. W połowie lat osiemdziesiątych "ruiny pałacu drewnianego w Kolbuszowej" widział w końcu podróżujący po Galicji Henryk Traunpar. W opublikowanej w 1787 r. relacji z podróży podał on, że budowa tego pałacu kosztować miała Lubomirskich do 70.000 dukatów. Wersję o tym, że pałacu nie spalono poparł ostatnio J. Półćwiartek, wykorzystując Metrykę Józefińską z 1785 r. Niezamieszkały i opuszczony pałac popadać zaczął w ruinę, aż pod koniec XVIII w. Polecił go rozebrać nowy dziedzic miasta, Jerzy Tyszkiewicz, mąż Łucji Franciszki z Lubomirskich. Zplantowane miejsce po rozebranym pałacu z czasem zarosło darniną. Zlikwidowano dawny ogród włoski, pozostawiając na platformie
pałacowej najstarsze drzewa i obsadzając ją, po zewnętrznej stronie fos, pojedynczymi ciągami akacji, lip i wiązów. Uporządkowano także przedpole, rozbierając oficynę tworzącą północną ścianę dziedzińca oraz przebudowując drugą - od strony południowej - na kasarnię i masztarnię (dzisiaj jest to żłobek). Na miejscu dawnego dziedzińca urządzono duży gazon. Sytuację po tych zmianach przedstawia plan katastralny Kolbuszowej z 1850 r. Od kilkunastu dziesięcioleci, podczas prac ziemnych, zwłaszcza na terenie dawnego dziedzińca, odsłaniane są fundamenty z kamieni polnych i cegły na zaprawie wapiennej, różnej wielkości kamienne detale architektoniczne, jak np. piękne nadproże z piaskowca, wmurowane później w przyziemie elewacji frontowej pałacyku Tyszkiewiczów w Weryni, albo nadproże łukowate, wykopane w 1983 r. w pobliżu oficyny dworskiej. W przybudowanych do fundamentów piwnicach spotyka się wiele fragmentów kafli XVII i XVIII - wiecznych, ceramiki użytkowej, szkła i wyrobów metalowych. Sensacyjnego odkrycia dokonano w 1933 r., kiedy w wykopie obok miejsca, na którym stał pałac kolbuszowski, znaleziono trzy XVII-wieczne działa polskie kalibru 60 mm, o wadze 8 cetnarów każde; jedno z nich oznaczone było herbem Łabędź. Obecnie dwa działa z Kolbuszowej przechowywane są w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, a jedno w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie.



3. Parafia Kolbuszowska

Parafia powstała prawdopodobnie około 1513 r. Erygował ją Stanisław Tarnowski, pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Być może dla zaznaczenia związku Tarnowskich z Rzemienia z kościołem katedralnym Wszystkich Świętych w Krakowie. Sam Stanisław Tarnowski w 1508 r. przejął po śmierci ojca patronat nad dziekani| w tym kościele. W 1529 r. parafia kolbuszowska wymieniana jest w archidiakonacie sandomierskim, a jej administratorem był podówczas Mikołaj z Rzochowa ("cuius rector honorabilis dominus Nicolaus de Zochow"). Okręg parafialny obejmował Kolbuszowę i Werynię. Według wykazów świętopietrza z lat 1551-1558 oraz 1561-1577 parafia występowała w dekanacie pilzneńskim archidiakonatu s|deckiego, aby ponownie pojawić się w archidiakonacie sandomierskim dopiero w 1604 r., w składzie nowoutworzonego dekanatu miechocińskiego. Przed rokiem 1572 do okręgu parafialnego doszedł jeszcze Świerczów. Wydaje się, że owa zmienna na przestrzeni XVI w. przynależność parafii kolbuszowskiej do różnych ośrodków administracji kościelnej mogła mieć zwi|zek bądź z reformacj|, b|dź z płynności| granic pomiędzy archidiakonatami, na styku których leżała Kolbuszowa. Przez dłuższy okres czasu parafia kolbuszowska była fili|, posiadaj|c| duszpasterza zależnego od parafii macierzystej w Rzochowie (w 1632 r. był nim ks. Andrzej Bednarz, „vicary kolbuszowski”). Samodzielność uzyskała dopiero w 1640 r. Od tego też roku zaczęto prowadzić księgi metrykalne, tj. chrztów, ślubów, zgonów, a także inwentarze kościoła, akta bractw kościelnych, wykazy powinności parafian itp. Jest rzecz| godn| uwagi, że w okręgu parafii kolbuszowskiej, z patronatem szlacheckim, znalazło się w połowie XVIII w. także kilka wsi królewskich: z tenuty bratkowickiej Kupno i Poręby Kupieńskie, a z niegrodowego starostwa ropczyckiego (m.in. z dóbr krzesłowych należ|cych do kasztelani sandomierskiej) Przedbórz, Huta Przedborska oraz Hucisko z przysiółkami: Domatków, Wola Domatkowska, Zapole i Brzezówka. Wymienione wsie królewskie – jak świadczy lustracja z 1765 r. – oddawały meszne do kościoła kolbuszowskiego. W 1794 r. parafia pod wezwaniem Wszystkich Świętych obejmowała miasto Kolbuszowę i 13 wsi: Bukowiec, Brzezówkę, Domatków, Hutę Przedborsk|, Kolbuszowę Doln|, Kolbuszowę Górn|, Kupno, Now| Wieś (Jaciska), Poręby Kupieńskie, Przedbórz, Świerczów, Werynię i Wolę Domatkowsk|. Należała wówczas do największych parafii w regionie i liczyła ponad 5300 wiernych. Przed rokiem 1786 Kolbuszowa znalazła się ostatecznie w dekanacie mieleckim i razem z nim została wł|czona do diecezji tarnowskiej; urząd dziekana mieleckiego piastowali również proboszczowie kolbuszowscy: ks. Jan Konopka (1820ł1847) i ks. Ludwik Ruczka (1866ł1887). W 1892 r. biskup tarnowski Ignacy Łobos utworzył dekanat kolbuszowski, który otrzymał 6 parafii i 1 filię: Cmolas, Czarna, Kolbuszowa, Ostrowy Tuszowskie, Rzochów z filią w Niwiskach oraz Trzęsówka. Pierwszym dziekanem kolbuszowskim został ks. Franciszek Ratkowski z Czarnej. Przy obecnym stanie badań i dostępnym materiale źródłowym nie można przedstawić w pełni zadowalający zarys dziejów kościoła parafialnego pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Pierwszy, drewniany kościół mógł być wzniesiony już na początku XVI w., prawdopodobnie na niewielkim wzniesieniu piaszczystym, tu, gdzie stoi dziś kościół i znajdują się zabudowania plebańskie. Równocześnie założono przy nim cmentarz, który funkcjonował tu do końca lat siedemdziesiątych XVIII w. Nowy cmentarz wymienia w 1787 r. metryka józefińska, przy „drodze z miasta do Baranowa”. Wizytacja parafii przeprowadzona w 1604 r. przez ks. Marcina Wróblewskiego, archidiakona sandomierskiego, wymienia przy kościele kolbuszowskim szkołę parafialną, której nauczycielem prowadzącym był od 37 lat Stanisław Grodzki. Miał on do pomocy kantora (nauczyciela śpiewu), a wynagrodzenie wypłacała mu gromada. Wizytujący, który do jego dotychczasowej pracy nie miał żadnych zastrzeżeń – polecił mu, „by pilnie oczyszczał ściany kościoła z pajęczyn i co sobotę zmywał posadzkę”. Bardzo możliwe, że już na początku 2 połowy XVII w. zniesiono tytuł plebanalny kościoła Wszystkich Świętych i erygowano przy nim prepozyturę. Otóż 15 marca 1672 r. Aleksander Michał Lubomirski z żoną Heleną Teklą z Ossolińskich i Janem Małeckim – prepozytem kolbuszowskim, zwrócili się do przeora krakowskiego zakonu dominikanów Placyda Komunskiego z prośbą o powołanie tu bractwa różańcowego NMP. Prawie równocześnie (23 marca 1671 r.), Franciszek Zaorlicz, administrator klucza kolbuszowskiego, wniósł do konwentu ojców bernardynów w Warszawie prośbę o ponowne ustanowienie bractwa św. Anny przy kościele Wszystkich Świętych. Oba bractwa miały charakter wybitnie dewocyjny. Mimo to cieszyły się później – wśród mieszczan kolbuszowskich – szczególną popularnością. Miarą dużej popularności bractwa św. Anny może być fakt, iż dysponowało ono znacznymi dochodami, z których m.in. pod koniec lat siedemdziesiątych XVII w. wypożyczono niejakiemu Malińskiemu, dzierżawcy folwarku rzemieńskiego, kwotę 400 zł. Dopiero po jego śmierci, za osobistym wstawiennictwem Józefa Karola Lubomirskiego, żona Malińskiego zwróciła go w 1688 r. do kościoła kolbuszowskiego. O czym świadczy stosowny wpis w księdze wójtowskołradzieckiej Rzochowa. 12 maja 1751 r. nowy „dziedzic klucza kolbuszowskiego”, Janusz Aleksander Sanguszko odnowił uposażenie parafii, przyznając jej dwa łany : jeden „Podkościelny zwany w Kolbuszowej”, drugi „Łowczówek zwany we wsi dolnej Kolbuszowej”. Pierwszy z nich ciągnął się od kościoła i zabudowań plebańskich aż do wspólnego pastwiska przy Nowej Wsi, leżał więc w niwie miejskiej zwanej Cegielniarówka i obejmował 63 morgi 1032 sążni. Przy folwarku podkościelnym posiadał proboszcz 19 poddanych, z których „8 po dni 2, 4 po dni 1 pieszo robią, a 7 ile rzemieślnicy czynsz płacą podług umowy”. Łan drugi, położony według ówczesnej miary o ćwierć mili na północ od kościoła, posiadał 56 mórg 181 sążni, a przy folwarku Łowczówek siedziało 14 poddanych proboszczowskich, tj. 5 kmieci parobydlnych, „którzy na tydzień robią parą bydła dni 2” oraz 9 zagrodników, „z których 7 po 3 dni pieszo, a 2 po dwa dni robią". Poddani proboszczowscy z obu folwarków posiadali grunty orne, łąki, pastwiska i ogrody o łącznej powierzchni 354 mórg i 879 sążni. Do uposażenia należał również "Roli kawalec Krokwa zwana" dla organisty kościoła kolbuszowskiego, położony również w niwie Cegielniarówka (2 morgi 1509 sążni). Ponadto proboszcz i jego poddani otrzymywali prawo wolnego wrębu do wszystkich lasów dworskich "Państwa kolbuszowskiego", na opał i na budowę, oraz "wolne łowienie ryb w rzekach od stawów dworskich płynących". Wydaje się, że przynajmniej cz꜆ gruntów i praw wyszczególnionych w uposażeniu sanguszkowskim już wcześniej należała do kościoła kolbuszowskiego. Uposażenie to potwierdził własnym aktem fundacyjnym, spisanym w pałacu kolbuszowskim 11 listopada 1766 r., Jerzy Marcin Lubomirski z żoną Anną Marią z Hadików. Odnowienie uposażenia parafii sprawiło, że pod koniec 1751 r. biskup krakowski Stanisław Załuski erygował przy niej prepozyturę z 4 mansjonarzami, a w 1758 r. rozpoczęto budowę nowego kościoła parafialnego. Inicjatorem jej był ówczesny proboszcz ł prepozyt ks. Tomasz Lipiński. On też zakończył ją 9 lipca 1761 r. Była to budowla jednonawowa z drewna jodłowego, z dębowymi przyciesiami na fundamentach z cegły i kamieni spojonych zaprawą wapienną, przykryta dachem gontowym. Kościół wzniesiono na cmentarzu okalającym stary kościółek. Nowy kościół konserwował w 1766 r. biskup przemyski i dziekan kolegiaty opatowskiej Ignacy Krzyżanowski, za zgodą biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka. Jeszcze za życia ks. Tomasza Lipińskiego podjęto doś† ryzykowną wymianę drewnianych ścian kościoła na murowane, która zakończyła się tym, że już w 1797 r. musiano budynek podda† gruntownej przebudowie. Tak o tym pisze kolejny proboszcz kolbuszowski, ks. Kazimierz Kapu ściński (w "Specyfikacji wszelkich realności i praw, do kościoła pod tytułem Wszystkich ąwiętych, obrządku łacińskiego, w mieście Kolbuszowej..."z 1803 r.): "...Kościół ten, z niedopalonej cegły i bez architekta przez osiemnaście lat po kawałku murowanym, dla niedostatku zewnętrznego tynku i przyzwoitego nad nim okapu, w ścianach i murach swoich, od deszczu i spadku wody z dachu, będąc na jedną cegłę wygniły i wypróchniały, w roku 797 tera•niejszego proboszcza kosztem, cegłą nową był wyfutrowany, wapnem wyrównany i wytynkowany. Zakrystia dla braku głębokiego fundamentu, ile w piaszczystej ziemi, w sklepieniu zrysowana, niebezpieczeństwem grożąca, szkarpą w ziemi, z kamieni i cegły wymurowaną wzmocniona i podparta Dachem nowym gontowym pokryta". Kościół po przebudowie przetrwał do 2 pa•dziernika 1852 r., kiedy strawił go częściowo wielki pożar miasta. Spłonął cały dach i wnętrze (prezbiterium i nawa), a w nim ołtarz wielki WW ąwiętych z obrazem Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, ołtarz św. Anny i organy. Na apel ówczesnego proboszcza, ks. Ludwika Ruczki, pospieszyli z pomocą w odbudowie świątyni nie tylko mieszczanie kolbuszowscy, mieszkańcy pobliskich wsi, ale również okoliczne ziemiaństwo: "p. Konstanty Rucki, kolator i właściciel Kolbuszowej; p. hrabia Jerzy Tyszkiewicz, właściciel Weryni; p. baron Maksymilian Brunicki, właściciel Kupna i Porąb; p. hrabia Kazimierz Starzyński , właściciel Góry Ropczyckiej; p. Michałowski właściciel Witkowic i p. Wąsowiczowa, właścicielka Przedborza, spieszyli z materiałem, a gminy na każde wezwanie dawały fury, robotnika i pieniędzy. Tym sposobem w 6 tygodniach pokryto kościół i wewnątrz urządzono, że można było nabożeństwo odprawi†...". Prace związane z usuwaniem zniszczeń trwały do kwietnia 1854 r. W tym czasie otworzono wewnątrz ołtarze, zainstalowano nowe organy oraz wzniesiono nad dachem wieżyczkę dla sygnaturki. W latach 1929ł35, staraniem księdza proboszcza Antoniego Dunajeckiego, kościół gruntownie przebudowano i powiększono na podstawie projektu Bronisława Wiktora, architekta lwowskiego (poszerzono nawy boczne, wydłużono od wschodu prezbiterium, podwyższono wnętrza i zasklepiono; poszerzono i podwyższono kaplice). W czasie pożaru w 1852 r. Jan Wolański, mieszkający w pobliżu kościoła burmistrz kolbuszowski, uratował z płonącego wnętrza nadpaloną, wczesnogotycką rze•bę św. Anny Samotrzeciej, która przez wiele dziesięcioleci przechowywana była w jego rodzinie, m.in. od 1906 r. stała na tle rokokowego feretronu wewnątrz murowanej kapliczki przy ul. Narutowicza. Według wizytacji dekanatu rudnickiego i miechocińskiego, przeprowadzonej przez biskupa Stanisława Załuskiego w 1748 r., należała ona do altarii św. Anny w kościele kolbuszowskim. W ciągu półtora wieku, począwszy od 1758 r. do chwili utworzenia dekanatu kolbuszowskiego, parafią kierowało 5 plebanów. Wymieńmy ich w kolejności: ks. Tomasz Lipiński (1758ł1785), ks. Maksymilian Grabkowski (1786ł1790), ks. Kazimierz Kapuściński (1790ł1818), ks. Jan Konopka (1818ł1847), ks. Ludwik Ruczka(1848ł1896). Oprócz kościoła parafialnego istniała jeszcze kaplica w pałacu Lubomirskich i Sanguszków, wymieniana w latach 1654ł1766, w której mszę odprawiali "księża wikarzy kolbuszowscy", o czym wspomniałem wcześniej. Od 1587 r. funkcjonował w Kolbuszowej drewniany kościółek pod wezwaniem św. Stanisława bpa, a obok, od 1588 r. ł szpital dla ubogich (chorych i kalek), z fundacji Zofii Tarnowskiej, wzniesione w miejscu, gdzie dzisiaj zbiegają się dwie ulice: Piekarska i J. Piłsudskiego (dawna Sędziszowska). Podstawę uposażenia szpitala stanowił budynek mieszkalny, kawałek gruntu oraz roczny czynsz w naturze i gotówce. Grunty należące do probostwa szpitalnego liczyły w 1787 r. 30 mórg 1533 sążni w niwie miejskiej zwanej Jastrzębie oraz 2 morgi 695 sążni "pola wedle cegielni lub ugor" w niwie Cegielniarówka. Około 1791 r. zniesiono probostwo szpitalne (wraz ze wszystkimi prebendami), a szpital przeniesiono pod kościół parafialny Wszystkich ąwiętych. Natomiast kościółek szpitalny św. ątanisława w 1801 r. kupił na publicznej licytacji, za 28 reńskich, Michał Wajdowicz, justicjariusz kolbuszowski i przekazał mieszczanom, którzy przenieśli go na nowy cmentarz: "...Ta atoli kaplica z pomocą niektórych parafian, na cmentarz publiczny przeniesiona jest, zbudowana z drewna na kostkę obrobionego, na podmurowaniu, dachem nowym pokryta, przedsiębitką nową ściany gontami obite i jest do składania ciał zmarłych". Kaplicę św. Stanisława ostatecznie rozebrano pod koniec lat osiemdziesiątych XIX w., a na jej miejscu zbudowano w 1892 r. murowaną, neogotycką kaplicę grobową Tyszkiewiczów pod wezwaniem N.P.Marii Niepokalanego Poczęcia.



4. Rzemiosło

Rzemiosło odegrało bardzo ważną rolę. Dzięki niemu, to niewielkie miasto prywatne stało się najpoważniejszym ośrodkiem przemysłu drzewnego w Puszczy Sandomierskiej. Źródła osiemnastowieczne podkreślają zgodnie gospodarcze znaczenie tego miasta zamieszkałego przez stolarzy produkujących słynne meble i posadzki taflowe. W początkowym okresie organizacją rzemiosła zajmowali się wyłącznie dziedzice Kolbuszowej. Sytuacja zmieniła się, kiedy otrzymało ono prawa miejskie, a Józef Karol Lubomirski w dokumencie z 12 stycznia 1700 r. dał rzemieślnikom możliwość utworzenia cechu: "...Daję przy tym rzemieślnikom wszelkiego rzemiosła cechy mieć i porządki ich zachowywać i według nich się sprawować pozwalam, i one tym moim przywilejem utwierdzam i umacniam". Na gruncie tego dokumentu, rzemieślnicy kolbuszowscy: stolarze, tokarze, stelmachowie, kołodzieje, kowale, ślusarze otrzymali 16 czerwca 1724 r. cech zbiorowy, za przywilejem Pawła Karola Sanguszki i jego żony Marianny z Lubomirskich. Warto dodać, iż końcowa część owego przywileju zawierała dwa niezwykle istotne postanowienia: po pierwsze, iżby "partacze", czyli rzemieślnicy wiejscy, "nie powinni w rzemiośle przeszkadzać o mil dwie od miasta", co w praktyce oznaczało, że oni również muszą należeć do cechu zbiorowego w Kolbuszowej; po drugie - w przypadku wzrostu liczby "magistrów w każdym rzemiośle, kowale i ślusarze, stolarze, kołodzieje i stelmasi" powinni zakładać własne cechy, "za osobnym naszym przywilejem". Wraz ze wzrostem popytu na meble kolbuszowskie i posadzki, już w pierwszej połowie XVIII w. organizacją ich produkcji zaczęli zajmować się także pośrednicy żydowscy, zamieszkali również poza Kolbuszową. było 10, a w pobliskiej wsi Weryni 12 rzemieślników. Chociaż nie znamy żadnych wzmianek na temat rodzaju uprawianego przez nich rękodzieła, możemy się domyślać, iż w przypadku Kolbuszowej musiało tu by† przynajmniej 2 młynarzy , gorzelnik, piwowar ze słodownikiem i pomocnikami. Z innego źródła wiemy, że w Kolbuszowej i Weryni byli wówczas garncarze. Jeden z nich - Kacper z Weryni ("Casper figulus de villa Werynya"), w 1584 r. przyjęty został do cechu we Lwowie i otrzymał prawo miejskie, co niewątpliwie świadczyło o jego wysokich umiejętnościach zawodowych. Z 1 połowy XVII w. pochodzi wreszcie wzmianka o 2 stolarzach, którzy terminowali w cechu zbiorczym w Mielcu, był to: Albert Kozioł z Weryni (1608) i Krzysztof Procykowicz z Kolbuszowej (1645). Bardzo cennym źródłem do dziejów rzemiosła kolbuszowskiego są cytowane już wcześniej przeze mnie "rachunki z arendy klucza kolbuszowskiego" z lat 1677-1689, zawierającym wiadomości dotyczące rzemieślników skupionych przy rezydencji Józefa Karola Lubomirskiego. Stanowili oni dość dużą, kilkudziesięcioosobową grupę, reprezentującą następujące zawody: cieśli, kołodzieja, kowala, krawca, kucharza, lepiarza, malarza, młynarza, mularza, piekarza, powroźnika, rymarza, snycerza, stelmacha, stolarza, strycharza, szewca, szklarza, sztukatora, ślusarza, tokarza, zegarmistrza i złotnika. Pod względem ilościowym przodowali stolarze. Prawdopodobnie to właśnie dzięki nim powstał tu znaczący ośrodek meblarski. Rzemieślnicy ci rekrutowali się przede wszystkim spośród poddanych wsi klucza kolbuszowskiego i rzemieäskiego, np. "stolarz kolbuszowski" i "stolarze niwiscy", " ślusarz rzochowski" i inni. Byli wśród nich także rzemieślnicy ściągnięci do Kolbuszowej z niektórych miast, jak np. z Jarosławia ("krawcy jarosławscy"), Krakowa ("strycharz krakowski"), Tarnowa ("złotnik tarnowski"), w których Lubomirski posiadał swoje części lub jurydyki. Bardzo możliwe, że rzemieślnicy reprezentujący zawody artystyczne, jak malarz, snycerz i sztukator, pochodzili również z jakiegoś większego ośrodka miejskiego. Wszyscy rzemieślnicy, z których 18 stanowiło czeladź dworską (m.in. 2 stolarzy, 2 cieśli, szklarz, malarz), zaspakajali głównie potrzeby rezydencji kolbuszowskiej lub potrzeby związane z funkcjonowaniem folwarków z klucza kolbuszowskiego i rzemieńskiego. Ale nie tylko. Otóż wielu z nich wykonywało na miejscu lub na wyjeździe prace zlecone przez Józefa Karola Lubomirskiego, jego żonę Teofilę Ludwikę, albo zarządcę kolbuszowskiego - Franciszka Zaorlicza. A oto kilka przykładów: "stolarzowi za asygnacją J.Mci. Dobrodziejki za posadzkę dla Króla J.Mci" do Wilanowa (1678); "stolarzowi za robotę do pałacu pełkińskiego" (1678); "stolarzowi Wojciechowi za kratę do Sandomierza i za drzwi do zamku sędomirskiego" (1678); "stolarzowi Kolisowi za posadzkę na Wiśnicz" (1679); stolarzowi i ślusarzowi "za robotę do klasztoru lubelskiego" (1680); "stolarzowi kolbuszowskiemu za roboty lubelskie" (1681); "ślusarzowi rzochowskiemu od roboty warszawskiej" (1681); "stolarzowi Kolisowi młodszemu do Krakowa" (1682).



5. Wazniejsze miejscowości

Bukowiec
Położona jest 4 km na południe od Kolbuszowej. W połowie XVII wieku osada została wyodrębniona z obszaru Kolbuszowej. Lustracja województwa sandomierskiego, powiatów sandomierskiego i pilzneńskiego z 1765 roku mówi o tym, iż Bukowiec graniczył bezpośrednio z Domatkowem. Po I rozbiorze Polski powiększył się obszar wsi o grunty leśne z sąsiednich wsi królewskich i osiedlono na tym terenie 86 polskich rodzin chłopskich. W XIX w. i na początku XX wieku Bukowiec słynął w wyro-bów bednarskich, a mianowicie z dzieżek, cebrzyków, maselniczek, niecek, beczek dębowych na kapustę i ogórki kiszone oraz łyżek.
Natomiast w połowie XX wieku wioska poszczycić się mogła twórczością miejscowych malarek ludowych - wykonywały "makaty" i "dywany" na papierze pakunkowym, brystolu. Obejrzeć je można w wielu muzeach w Polsce.

Kolbuszowa Dolna

Jest to duża osada podmiejska, wyodrębniona z obszaru Kol-buszowej na początku XVIII wieku. Znana była w XIX w. i na początku XX wieku z wyrobu drewnianych naczyń i zabawek oraz garncarstwa. Spalona została w 70% przez Niemców już 9 września 1939 roku - podczas bitwy o Kolbuszową.
Urodził się tutaj Bogusław Butrymowicz (1872-1965) ceniony poeta Młodej Polski, tłumaczył komedie Arystofanesa i tragedii Eurypidesa. Był członkiem Komisji Filologicznej Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

Kolbuszowa Górna

Osada ta oderwała się w XVIII wieku od Kolbuszowej wraz z folwarkiem Wojków. Dzisiaj jest to duża wieś podmiejska licząca ponad 2,5 tyś. mieszkańców. Na jej terenie znajduje się kilkadziesiąt zakładów produk-cyjnych i usługowych.
8 sierpnia 1937 roku tutaj podczas dużego wiecu zorganizowanego przez Stronnictwo Ludowe, proklamowano strajk rolny w ówczesnym powiecie kolbuszowskim.
Na pograniczu wsi Kolbuszowa Górna i Kupno znajduje się duży zakład produkcyjny "Biegonice - Kupno", produkujący na bazie miejscowego złoża iłu krakowieckiego wyroby ceramiczne dla budownictwa.

Kupno
Osada powstała w XVI wieku przy trakcie przecinającym Pusz-czę Sandomierską, na terenie tenuty bratkowickiej niegrodowego starostwa ropczyckiego. Korzystne położenie nie odegrało większego znaczenia, ponieważ Kupno nie miało szans z konkurencją czyli Kolbuszową. W lustracji z 1765 roku wymieniane było Kupno z folwarkiem i przysiółkiem Poręby, liczyło 66 kmieci, 12 zagrodników i 5 komorników. W 1828 roku kupił wioskę z Porębami Kupieńskimi i Widełką Maksymilian baron Brunicki.
Warto wstąpić do kościoła parafialnego pw. Sw. Jana Chrzciciela, wzniesionego w latach 1914 - 1920. Jest to murowana, neogotycka budowla. Świątynia posiada dużo ceglanych detalów na elewacjach zewnętrznych: trójuskokowe szkarpy, obramienia, du-żych, łukowo zamkniętych okien, profilowany gzyms podokapowy, płytkie arkady na ścianie szczytowej. Do wejścia prowadzi nowy wąski i niski przedsionek. Dach kryty blachą z wieżyczką na sygnaturkę, nakrytą strzelistym, ostrołukowym hełmem. Obok świąty-ni ażurowa dzwonnica. We wnętrzu neoromański ołtarz główny z 1925 roku, całość to trójnawowe, halowe wnętrze z transeptem. Przy drodze łączącej Rzeszów z Kolbuszową stoi XIX - wieczna kapliczka. Wzniesiona na planie kwadratu, dwukondygnacyjna, na cokole i nakryta namiotowym daszkiem.
Na południe od Kupna położona jest nad rzeką Tuszymą, prawobrzeżnym dopływem Wisłoki, nieduża wioska Poręby Kupieńskie. Wzmiankowane były po raz pierwszy w źródłach w 1765 roku, jako "wioska niedawno osiadła, z lasu grunt wyrobiony" z 10 zagrodnikami i ł komornikiem.
W pobliskim przysiółku Dymarka występują ślady wytopu żelaza z miejscowej rudy darniowej w XVI - XVII wieku. W Porę-bach Kupieńskich 30 i 31 lipca 1944 roku oddziały AK i BCh sto-czyły bitwę z wycofującym się oddziałem Wehrmachtu. W miejscu potyczki obelisk ku czci poległych partyzantów z 1969 roku.

Nowa Wieś
Wioska malowniczo położona na skraju lasu, pośród wilgot-nych łąk i piaszczystych pól. Odległa jest o 2 km od Kolbuszowej w kierunku zachodnim.
Pierwsza wzmianka o Nowej Wsi pochodzi z 1727 roku, jako "Jaciska czyli Nowa Wieś". W 1890 roku wraz z przysiółkami Budy i Lipny Bór oraz obszarem dworskim zajmowała obszar dość duży 11,6 km kw. I liczyła ok 650 mieszkańców. Wzdłuż północnej granicy wsi płynie rzeka Świerczówka czyli źródłowy dopływ Przyrwy.
Niedaleko od wsi droga skręca i widzimy duży obszar leśny. Jest to tzw. las nowowiejski. Przy drodze do Zapola ok. l km od skrzyżowania - zauważamy ciekawy pomnik. Jest to budowla upamiętniająca miejsce, na którym 10 maja 1942 roku Niemcy roz-strzelali 250 Żydów z Rzeszowa. Zwłoki pochowano początkowo w lesie, nastennie ekshumowano na cmentarz żydowski w Kolbuszowej.

Swierczów

Wioska położona w odległości 5 km od Kolbuszowej nad rzeką Świerczówką, dopływem Przyrwy. Powstała przed 1581 rokiem w dobrach należących do Stanisława Tarnowskiego, później nale-żała do klucza kolbuszowskiego Lubomirskich.
Pomiędzy XVIII a XX wiekiem rzeka była przedzielona długą groblą , w ten sposób utworzył się dwunastomorgowy staw, przy którym pracował tartak wodny.
We wsi znajduje się Nadleśnictwo Świerczów, siedzibą, któ-rego jest budynek starej, drewnianej leśniczówki o konstrukcji zrębowej. Na budynku widnieje data 1763 r. Obok widzimy szy-pułkowy dąb o obwodzie 450 cm (na wysokości piersi), liczący ponad 350 lat.
Na początku 1940 roku we wsi Niemcy założyli obóz pracy przymusowej - obóz pracy budowlanej - Baudienst 3/105. Obóz wyzwolił się sam w lipcu 1944 roku, mając obozową komórkę ruchu oporu AK.

Przedbórz

Wioska położona na południe od Kolbuszowej o ok. 6 km. Była to osada leśna (z pozostałościami Puszczy Sandomierskiej), powstała około 1593 roku na gruntach należących do niegrodowego staro-stwa ropczyckiego. W 1664 roku wzmiankowano, iż znajdowała się tutaj huta szkła. W 1849 roku wioskę kupił na licytacji dawnych królewszczyzn Ludwik Wąsowicz.
Obecnie jest to wieś o dość rozległej, rozrzuconej zabudowie, pozostało parę zabytkowych domów o architekturze ludowej
Kościół parafialny pw. Sw. Józefa Robotnika. Budowla usytuowana jest przy głównej drodze. Jest to nowoczesna i oryginalna świątynia. Wybudowana została w 1979 roku według projektu Władysława Pieńkowskiego. Wzniesiona na niewielkim, płasko ściętym pagórku. Do drogi skierowana jest elewacją boczną. Przeciwległa ściana zwrócona jest ku cmentarzowi  wzniesione uskokowe, kurty-nowe ścianki obłożone kamieniem i pozbawione okien. Z daleka budowla wygląda jak średniowieczne mury obronne. Ponad płaskim da-chem wznosi się wysoka, ażurowa dzwonnica, zwieńczona krzyżem.
We wnętrzu kościoła uwagę przyciąga obraz Matki boskiej Niepokalanie Poczętej, pochodzący z I połowy XVIII wieku z zamku w Nachodzić (Czechy), przemalowany i ucięty.
Na skrzyżowaniu lokalnych dróg między Przedborzem a Hutą Przedborską, w murowanej kapliczce umieszczona jest barokowa rzeźbiona w kamieniu statua św. Jana Nepomucena. Figura pocho-dzi z XVIII wieku, pokryta jest konwencjonalnymi barwami, zatraciła nieco wyrazistość rysów twarzy świętego.

Huta Przedborska

Od południa do Przedborza przylega duży kompleks leśny, przez który płynie rzeka Tuszyma, posiada ona na całej swojej długości wie-le pięknych miejsc dla amatorów wędkowania. Od zachodu wioska przylega do Huty Przedborskiej już w 1765 roku była samodzielną wsią z folwarkiem należącym do Góry Ropczyckiej. Pozostały tu śla-dy huty szkła przy rozwidleniu drogi do Leszcz i Huciska.

Werynia

Położona jest 3 km na wschód od Kolbuszowej. Wioska rolnicza założona została pod koniec XV wieku i należała do Tarnowskich (hojnie uposażonych przez Władysława Jagiełłę za zasługi w bitwie pod Grunwaldem). Pierwsza wzmianka o Weryni pochodzi z 1504 roku, jako Wirimia, w 1536 roku została wymie-niona wraz z Kolbuszową, które łącznie liczyły 62 kmieci. Wery nią zawsze traktowana była jako przedmieście Kolbuszowej. Po zniszczeniu kolbuszowskiego pałacu w 1769 roku Tyszkie-wiczowie przenieśli swoją siedzibę do Weryni i od tego momentu dzieje wsi łączą się bardzo ściśle z rozwojem posiadłości Tyszkie-wiczów.
Na skraju wsi, stykając się z laskiem weryńskim wzrok przykuwa park podworski ze starym drzewostanem. Znajdują się tutaj kilkusetletnie dęby, szypułkowe, lipy i jesiony. W parku z pewno-ścią godny zwiedzania jest secesyjny paląc Tyszkiewiczów.
Wzniesiony został w 1900 roku wg projektu krakowskiego architekta Tadeusza Stryjeńskiego. Pałac tak jak i w czasach swojej świetności zachwyca klasą architektury, skromnością dekoracji. Piętrowy, murowany budynek założony na rzucie prostokąta, z ry-zalitami opinającymi boki dłuższych elewacji.
Główne wejście usytuowane jest w północnej elewacji. Fasada ogrodowa ozdobiona jest trójbocznym ryzalitem wzniesionym na osi, u góry z płaskorzeźbionym, bardzo dużym orłem trzymającym dwie tarcze z herbami Leliwa. Elewacje parteru zdobi deseczkowanie, na piętrze płycinowe podziały ścian i liczne, różnorodne w wielkości i kształcie okna. Okna ujęte są w płaskie obramowania z podoknami i nadokiennikami, łączącymi się na piętrze trzema arkadami z pasem szerokiego, profilowanego gzymsu. Dachy są wysokie i kryte da-chówką, a wewnątrz ułożenie pokoi dwutraktowe. Obecnie w budyn-ku pałacu mieści się filia Uniwersytetu Rzeszowskiego. Do zabudowań dworskich należy zaliczyć jeszcze budynki gospodarcze: spichlerz dworski (1867 r.), rządcówka (II połowa XIX wieku): oraz karczma zwana Harendą z I połowy XIX wieku i czworaki.
Na terenie dworskim znajduje się kompleks budynków, które na-ruszają kompozycję i niszczą oryginalny klimat rezydencji magnackiej. Są to budynki Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych (zostały oddane do użytku w 1963 roku jako Zespół Szkół Rolniczych, pierwszą Szkołę Rolniczą w Weryni uruchomiono w 1946 r.).
Za parkiem (kierunek północny) wzdłuż rzeki Białówki ciągnie się kilka stawów, w których sąsiedztwie od 29 sierpnia do 6 wrześnie 1939 roku utworzone zostało lotnisko polowe dla 31 Eskapady Roz-poznawczej Armii "Karpaty".
Przed głównym budynkiem Zespołu Szkół stoi murowana, neogotycka kaplica dworska, wzniesiona w 1873 roku fundacji Zdzisława Tyszkiewicza. Fasadę wejściową poprzedza płytki przedsionek, zwieńczony trójkątnym szczytem o krawędziach profilo-wanychw "ząbki", zamkniętym po bokach kamiennymi wieżyczkami. W środku tego szczytu a bezpośrednio nad drzwiami wej-ściowymi w obramowaniu okulus wypełniony pseudorozetą. We-wnątrz kaplicy cztery rzeźby Ojców Kościoła - późnobarokowe z przełomu XVIII i XIX wieku pochodzące z ze starego kościoła parafialnego w Kolbuszowej.
Przy głównej trasie, na łuku drogi stoi niewielka kapliczka przydrożna z I połowy XIX wieku z późnobarokową rzeźba św. Jana Nepomucena. Kapliczka przepruta jest z trzech stron arkada-mi, ponadto potynkowana i murowana, przyciąga wzrok przejeżdżających.

Widełka

Wieś położona jest w lekko pofałdowanym terenie z rozle-głymi widokami na okolicę, wzdłuż drogi. Przepływa przez wio-skę potok Widełka i rzeka Wiśniówka, które po połączeniu się na wysokości Małej Widełki tworzą źródłowy dopływ Zyzogi Raniźowskiej.
Niegdyś była osadą puszczańską, przez wieki kultywującą tradycje lasowiackie Wieś królewska w tenucie bratkowickiej, powstała na przełomie XVI i XVII wieku, wymieniona w rejestrze podatkowym w 1629 roku. W XVIII wieku istniała tu huta szkła, w której wykorzystywano lokalne zasoby, tzw. białego pisaku. W XIX wieku rozwinęło się tkactwo, bazujące na okolicznych uprawach lnu i konopi. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kobiety z Widełki wy-rabiały piękne sztuczne kwiaty z bibuły lub płótna.
Uwagę podróżnych przykuwa piękna budowla kościoła para-fialnego p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. Muro-wana świątynia została wzniesiona w latach - 1920 - 1935 w miej-scu stojącego niegdyś dworu. Jest to bryła z trójbocznie zamkniętym prezbiterium, z prostokątnymi, zamkniętymi łukami oknami. Posiada wysoką wieżyczkę na sygnaturkę. Po przeciwnej stronie wąskiej drogi cmentarz parafialny.

Zarębki
Jest to rozległa wioska położona przy trasie do Tarnobrzega. Przysiółek Zarębek - Dubas wyodrębniony został z obszaru Cmolasu przed 1616 rokiem. Właśnie na tym terenie łączy się Świer-czówka z kolbuszowskim Nilem tworząc rzekę Przyrwa.
Istniał na terenie wioski folwark z ciekawym, pełnym uroku drewnianym dworkiem,. W I połowie XIX wieku administrował go Wojciech Mańkowski, a rozebrany został w 1966 roku (pozo-stała jedynie zrujnowana podworska stodoła).
W okresie Wiosny Ludów odbywały się tutaj konspiracyjne zjazdy szlachty z udziałem Edwarda Dembowskiego, Juliana Ma-cieja Goslara, Jerzego Tyszkiewiczaz Weryni, Franciszka Wiesiłowskiego z Woj sławią. J. M. Gosłar był domowym nauczy cielem dzieci Mańkowskiego. Antoni Mańkowski został znanym lwow-skim drukarzem oraz inicjatorem pierwszego polskiego czasopisma drukarskiego "Czcionka". Był również założycielem Polskiej Partii Socjalno - Demokratycznej w Galicji i redaktorem lwow-skiego czasopisma politycznego "Robotnik".



6. Atrakcje turystyczne

Niewątpliwie najwiekszą atrakcją jest Muzeum Klultury Ludowej Skansen w Kolbuszowej.
Wiecej informacji o skansenie znajdą Państwo już wkrótce na naszych stronach.

Ścieżka edukacyjno-wypoczynkowa "Maziarnia" - Wilcza Wola
Została wytworzona w bezpośrednim sąsiedztwie dużego zbiornika wodnego w Wilczej Woli w gminie Dzikowiec, powiecie Kolbuszowa. Położona jest na terenie leśnym administrowanym przez Lasy Państwowe Nadleśnictwa Kolbuszowa. Na całej trasie zostało umieszczonych 9 miejsc przystankowych, na których znajdują się tablice z opisem kilku tematów związanych z przyrodą .Na ścieżce zbudowano taras widokowy, ustawiono ławki i stoły oraz przygotowano miejsce wypoczynku z trzema paleniskami, dwoma zadaszeniami i boiskiem do siatkówki, całość ozdobiono ogrodzeniem. Ścieżka jest kolejnym obiektem, na którym można spędzić miło wolny czas i zwrócić uwagę na ciekawostki przyrodnicze otaczających lasów.

Ścieżka edukacyjno-przyrodnicza "Dymarka" Poręby Dymarskie
Została wybudowana na terenie lasów zarządzanych przez Nadleśnictwo Kolbuszowa we wsi Poręby Dymarskie w gminie Cmolas. Składa się z trzech pętli o łącznej długości ok. 25 km oraz trasy spacerowej ok. 0,5 km. W jej sąsiedztwie przygotowano parking, palenisko, miejsce do prowadzenia lekcji przyrody na świeżym powietrzu. Wzdłuż całej ścieżki umieszczono 11 miejsc przystankowych oraz wiele tabliczek z opisem roślin spotykanych na szlaku. Cały obiekt wyposażono w dużą ilość ław oraz stołów. Ścieżka prowadzi przez atrakcyjne pod względem przyrodniczym i historycznym tereny. Jest ona idealnym miejscem do uprawiania turystyki pieszej, rowerowej lub konnej. Pozwala miło spędzić czas turystom ceniącym spokój, bliski kontakt z przyrodą i aktywny wypoczynek.

Ścieżka przyrodniczo-edukacyjna "Białkówka" Nowa Wieś
Ścieżka znajduje się w kompleksie leśnym Nadleśnictwa Kolbuszowa, leśnictwa Nowa Wieś gminy Kolbuszowa, wsi Nowa Wieś. Nazwa ścieżki pochodzi od nazwy przysiólka w którym się znajduje. Dojechać do niej można z Kolbuszowej jadąc w kierunku Niwisk. Za wsią Nowa Wieś w odległości około 700 m w lesie skręcamy w prawo na oznaczony parking .Można również dotrzeć autobusem PKS jadącym w kierunku Niwisk ok. 4 km i z Zapola ok. 3 km. Długość trasy wynosi ok. 4 km, a czas przejścia ok. 3,50 godz.
Na początku trasy ścieżki wyznaczony jest parking leśny dla samochodów osobowych i autokaru. Umieszczono tu tablice informującą o podstawowych zasadach zachowania się w lesie, które należy przestrzegać. Przechodzimy najpierw na miejsce odpoczynku w którym ma swój początek trasa ścieżki. Możemy tutaj zaznajomić się z treścią umieszczonych tam tablic o tematyce leśnej. Przed wyruszeniem na szlak należy zapoznać się z planem ścieżki umieszczonym na tablicy. Na trasie oznakowanej zielonym kolorem i strzałkami pomocniczymi znajduje się 9 punktów przystankowych, a między nimi mniejsze tabliczki opisujące gatunki roślin. Idąc wyznaczoną trasą zwracamy uwagę na mijane tabliczki z krótkim opisem poszczególnych gatunków i dochodzimy do przystanku nr 1.

Ścieżka edukacyjno-przyrodnicza-"Świerczówka" Świerczów, Izdebnik
Ścieżka została wytyczona na terenie wsi Świerczów. Poprowadzono ją przez różnorodne fragmenty lasu, łąkę, pastwisko oraz między polami uprawnymi. Dzieki takiemu zróżnicowaniu odznacza się niepowtarzalnym urokiem. Składa się ona z trasy spacerowej oznaczonej szlakiem czerwonym i mającej długość 2,5 kilometra oraz trasy ścieżkioznaczonej kolorem zielonym o długości 5,3 kilometra. Trasy mają kszałt zamkniętej pętli, których początek i koniec wyznaczono przy parkingu. Został on przystosowany do postoju motocykli, samochodów osobowych i autobusów. Obok niego znajduje się "zielona klasa" przeznaczonado prowadzenia lekcji przyrody wśród szumiących drzew. Wyposażono ją w tablice informacyjne i edukacyjne, ławy i stoły, ławki wypoczynkowe, zadaszenie i bezpieczne palenisko z rusztem. Obie trasy są przystosowane do wędrówki pieszej, rowerowej lub na koniu. Wzdłuż całej ścieżki usytuowano 11 miejsc przystankowych z ławami i stołami, umieszczono tabliczki z opisem roślin oraz nazwą dróg. Na pastwisku przy wodopoju wybudowano mini stanicę, w której mogą wypoczywać jeźdzcy oraz konie. Ścieżka jest idealnym miejscem do uprawiania turystyki. Pozwala w interesujacy sposób połączyć wypoczynek i poznawanie przyrody.



.: Zobacz także

Administracja
Atrakcje turystyczne
Beskid Niski
Informacja Turystyczna
Kolejki wąskotorowe
Media podkarpackie
Muzea
Parki i rezerwaty
Prezentacje Gmin i Powiatów
Roweromania
Szlaki turystyczne
Twierdza Przemyśl
Uzdrowiska
Zamki Podkarpacia
Zielone granice
ZZ Biegi
Podkarpackie
Bilety Autobusowe
Bilety Lotnicze RyanAir
Bilety Lotnicze WizzAir
Ciekawe linki! Zgłoś/Dodaj
Hej! Na Grzyby!
Jaki namiot?
Mapy, Mapa OnLine
O ikonie słów kilka
Tanie Bilety Lotnicze
Turystyczna Piosenka
Wyciągi, warunki narciarskie, pokrywa, temp.
Zamek w Łańcucie
Księga gości
Forum
Galeria zdjęć
Szukaj...
Apartamenty Rzeszów
Autokar Europa
Bieszczady
Jazda Konna, Konie
Mapa Podkarpacia
Ogłoszenia Motoryzacyjne
Portal Rolniczy
Login:

Hasło:

Zapomniałem hasło

Oferty Agroturystyka | Apartamenty | Biura turystyczne | Domki letniskowe i wypoczynkowe | Hotele i Motele | Ośrodki wczasowe i wypoczynkowe | Pensjonaty i Pokoje Gościnne, Kwatery | Pola namiotowe | Przewodnicy i Piloci | Pływalnie i Baseny | Restauracje i Gastronomia | Sanatoria | Schroniska | Sklepy sportowe i turystyczne | Stadniny koni | Wędkarstwo | Wyciągi narciarskie | Wypożyczalnie i inne usługi turystyczne | Muzea | Parki | Roweromania | Szlaki turystyczne | Zamki | Grzyby | Uzdrowiska
SERWISY WSPÓŁPRACUJĄCE
         
         
Jeżeli jesteś zainteresowany współpracą z nami napisz do nas.
Copyright © Podkarpacki Portal Turystyczny & kwiateek & gate.cd 2003 - 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Czas generowania strony: 0.012 secs