Główna Konie Bilety Lotnicze Ryanair Wizzair Wycieczki Alpy Bilety Rzeszów Mapa Podkarpacia Lotnisko24
Kamera Rzeszów Bilety Autokarowe Zdrowie i Uroda Ciąża i Poród Dieta i Odchudzanie Noclegi Pizza Rzeszów
DODAJ OFERTE Aktualności BANERY OFERTA - REKLAMA Prywatność Kontakt Foto Foto PTTK MTB Rzeszów
Agroturystyka
Biura turystyczne
Domki letniskowe i wypoczynkowe
Hotele i Motele
Ośrodki wczasowe i wypoczynkowe
Pensjonaty i Pokoje Gościnne, Kwatery
Pola namiotowe
Przewodnicy i Piloci
Pływalnie i Baseny
Restauracje i Gastronomia
Sanatoria
Schroniska
Sklepy sportowe i turystyczne
Stadniny koni
Wędkarstwo
Wyciągi narciarskie
Wypożyczalnie i inne usługi turystyczne
Dodaj ofertę
  gdzie na weekend z dziewczyną w zim...
  Biżuteria INNA niż wszystkie
  WC
  spotkanie z podróżnikiem
  Podkarpacie w oczach internautów - ...
Gdzie spędzisz Wakacje 2011?
Bieszczady
Beskid Niski
Pogórze
W mieście
U rodziny
Ze znajomymi
Wyniki :: Więcej

.: Gmina Łańcut

Gmina Łańcut leży w centralnej części województwa podkarpackiego, w bezpośrednim sąsiedztwie miasta Łańcuta, w południowej części doliny Wisłoka, na pograniczu kotliny Sandomierskiej i Pogórza Dynowskiego, przy trasie międzynarodowej E-40, na wysokości 185-395 m n.p.m. Jest największą pod względem powierzchni i ludności gminą powiatu łańcuckiego, w jej skład wchodzi 9 sołectw: Albigowa, Cierpisz, Głuchów, Handzlówka, Kosina, Kraczkowa, Rogóżno, Sonina i Wysoka. Zabytki godne obejrzenia, to między innymi: drewniany kościół św. Sebastiana z pocz. XVII w. w Kosinie, kościół drewniany św. Jana Chrzciciela z II poł. XVII w. w Soninie, elementy wyposażenia i wystroju kościołów w Albigowej, Handzlówce, Kosinie, Kraczkowej, Soninie i Wysokiej. W niektórych wsiach zachowały się kapliczki przydrożne oraz domy z przełomu XIX i XX w. Goście najchętniej odwiedzają Handzlówkę i Cierpisz, których część należy do Hyżeńsko-Gwoźnickiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Latem można tu spędzić czas w gospodarstwach przystosowanych do agroturystyki. W Handzlówce znajduje się narciarska trasa zjazdowa z wyciągiem orczykowym (400 m długości, różnica wys. 100 m). Malownicza trasa rowerowa (ok. 30 km) przebiega przez Handzlówkę, Albigowę-Honie, Cierpisz, Kraczkowę i Albigowę (punkt wyjazdu i powrotu w Handzlówce). Przez teren gminy przechodzi zielony szlak turystyczny. Na południowo-wschodnich obrzeżach gminy są duże zasoby mineralnych wód leczniczych oraz kopalnie gazu ziemnego.

Dziękujemy Urzędowi Gminy w Łańcucie za przekazanie materiałów.
Zapraszamy na stronę www.gminalancut.pl

  1. Historia Gminy Łańcut wraz z okolicznymi sołectwami
  2. Ciekawe miejsca
  3. Okolice Gminy
  4. Szlaki turystyczne piesze i rowerowe
  5. Zabytki
  6. Agroturystyka i informacje praktyczne
  7. Albigowa - Historia i zabytki
  8. Cierpisz - Historia i zabytki
  9. Głuchów - Historia i zabytki
  10. Handzlówka - Historia i zabytki
  11. Kosina - Historia i zabytki
  12. Kraczkowa - Historia i zabytki
  13. Rogóżno - Historia i zabytki
  14. Sonina - Historia i zabytki
  15. Wysoka - Historia i zabytki
1. Historia Gminy Łańcut wraz z okolicznymi sołectwami

Historia gminy wiąże się bezpośrednio z historią Łańcuta. Powstanie najstarszych wsi (Albigowa, Handzlówka, Kraczkowa, Wysoka, Sonina) podobnie jak i samego Łańcuta datuje się na drugą połowę XIV wieku. Były to wsie założone na prawie magdeburskim z osadnictwa niemieckiego. Ich właścicielami byli kolejni włodarze Łańcuta: Pileccy, Stadniccy, Lubomirscy, Potoccy.  W historię gminy wpisali się wielkimi literami synowie tej ziemi, którzy swoje młode życie oddali za wiarę i ojczyznę. Pierwszy to legionista, adiutant Marszałka Piłsudskiego - pułkownik Leopold Lis - Kula, bohater wojny polsko - bolszewickiej, urodzony w Kosinie; drugi to bł. Achilles Józef Puchała, pochodzący z Kosiny - młody franciszkanin, który zginął śmiercią męczeńską w 1943 r., oddając życie za swoich parafian w Pierszajach na Białorusi; jego imię nosi funkcjonujący zakład Pielęgnacyjno - Opiekuńczy w Kosinie.

Herb Gminy Łańcut przedstawia: w polu błękitnym jastrząb naturalny siedzący na dwóch skrzyżowanych toporach o ostrzach srebrnych i toporzyskach złotych. Herb odwołuje się do tradycji i historii tych ziem. Jastrząb naturalny (barwy naturalnej) nawiązuje do jednego z bohaterów Legionów J.Piłsudskiego, pułkownika Lisa -Kuli, który pieczętował się herbem Jastrzębiec. Herb ten przedstawia w polu błękitnym podkowę złotą z takimż krzyżem kawalerskim miedzy ocelami, natomiast jastrząb jest tzw. klejnotem - figurą umieszczoną na ukoronowanym hełmie nakrywającym tarczę z godłem. Leopold Lis - Kula urodził się w Kosinie, po mieczu pochodzil ze starego rodu Kulów - Niemstów, zaś po kądzieli z domu Czajkowskich (jego przodkiem był słynny Sadyk - Pasza, Michał Czajkowski). Dwa skrzyżowane topory mają bezpośrednie odniesienie do godła pierwszych właścicieli tych ziem - Ottona z Pilczy i rodziny Pileckich, herbu Topór. Topór w heraldyce symbolizował obronę swobody, wolności, a także władzę i sprawiedliwość. Natomiast jastrząb był uważany najczęściej za symbol wojowniczości, zwycięstwa, wzniosłości i długowieczności. Równięż barwy heraldyczne mają swoją specyficzną symbolikę. Według Klemensa Prinsaulta (francuskiego heraldyka z XV w.) barwa błękitna wyraża trzy cechy: piekność, wzniosłość, pochwałę.

Albigowa - Pierwotne nazwy wsi: Helwygheshow, Helwigau, Helwygeshof, Halwygowa poświadczają, że osadą zasiedlono kolonistami z Niemiec. Nazwa pochodzi się od imienia Helwiga, pierwszego wójta. Wieś lokował w II połowie XIV wieku ówczesny właściciel włości łańcuckiej Otto z Pilczy herbu Topór, generalny starosta ziemi ruskiej i wojewoda sandomierski. Pierwsza wzmianka o osadzie pochodzi z końca XIV wieku. 5 maja 1384 roku Dymitr (Demetrius) kardynał legat papieski, zarządca kościoła ostrzychomskiego wystawił dokument, w którym zatwierdził nadanie dziesięcin kapitule przemyskiej uskutecznione przez biskupa przemyskiego Eryka. W powyższym dokumencie obok innych miejscowości okręgu łańcuckiego Albigową.  Po śmierci Ottona Albigową odziedziczyła córka Elżbieta Pilecka, a następnie jej potomkowie. Jeden z nich Mikołaj w 1542 roku sprzedał wieś Mikołajowi Tarle, chorążemu przemyskiemu. Od końca XVI wieku nowym właścicielem został Konstanty Karol Korniakt rodem z Krety, kupiec lwowski, dzierżawca ceł ruskich, nobilitowany w 1571 roku. Albigowa należała do rodziny Korniaktów do 1672 roku, kiedy to zmarł ostatni przedstawiciel rodu Karol Franciszek. Kolejnym dziedzicem został Stanisław Potocki, chorąży koronny, który w 1781 roku odsprzedał wieś Tadeuszowi Jerzemu Chruścickiemu. Następnie Albigową dzierżyli kolejno: Skarbkowie (od 1830), Franciszek i Stanisław Odrowąż Pieniążek. Od tego ostatniego wieś odkupili Alfred Potocki z Łańcuta. W rękach Potockich Albigowa pozostawała do 1944 roku. Wieś znana z gospodarczości i licznych inicjatyw społecznych. Do grona wybitnych społeczników należał proboszcz Albigowej ksiądz Antoni Tyczyński, wspóinicjator budowy szkoły koszykarskiej, kółka rolniczego, szkoły gospodarstwa wiejskiego, szkoły ludowej, mleczarni, spółki oszczędności i pożyczek Raiffeisena, fabryki drenów. Ponadto Potoccy założyli tutaj stadninę koni (po II wojnie światowej zlikwidowana, a na gruntach założono słynny instytut sadowniczy, obecnie prywatne przedsiębiorstwo sadowniczo ogrodnicze).

Głuchów - Osadę Głuchów lokował w połowie XIV wieku Otto z Pilczy. Pierwsza wzmianka jest zawarta w dokumencie donacji na rzecz parafii w Nowosielcach z 1384 roku, w którym występuje niejaki Paulus de Gluchow, być może wójt Głuchowa. Przez następne dwa wieki Głuchów był w posiadaniu rodziny Pileckich z Łańcuta, a następnie Stadnickich. Pod koniec XVI wieku przeszedł na własność Konstantego Korniakta, który posiadał zamek w Głuchowie na tzw. "Winnej Górze". Po Korniaktach wieś, podobnie jak i całą włość łańcucką przejął Stanisław Lubomirski, wojewoda ruski. Przez kolejne, niespełna dwa stulecia wspomniana osada wchodziła w skład potężnego latyfundium Lubomirskich, a następnie do 1944 roku była w posiadaniu Potockich z Łańcuta.

Handzlówka - Wieś lokowana (i zasiedlana kolonistami niemieckimi)w 1381 roku na prawie magdeburskim przez Ottona z Pilczy, wojewodę sandomierskiego, właściciela dystryktu łańcuckiego. Na mocy dokumentu z tegoż roku "rozważny i opatrzny mąż" Lang Hanzyl otrzymał dziedziczne sołectwo w założonej wsi Langynaw (Handzlówka).
Przez dwa stulecia Handzlówka wchodziła w skład posiadłości wspomnianych wyżej Pileckich. Ostatni z nich Krzysztof (zm. Po 1596 roku) zastawił, bądź sprzedał wieś Janowi Kostce de Sternberg, wojewodzie sandomierskiemu i jego żonie Zofii z Odrowążków. Po śmierci tej ostatniej osada przypadła jej córce, zamężnej z Aleksandrem księciem Ostrogskim, panem na Tarnowie i Ostrogu. Następnie Handzlówka weszła w skład posiadłości Korniaktów, po których wieś przejęli Antoni Pieściorowski i Jerzy Łowiecki. Po nich dziedzicem został Józef Wisowaty, wojski liwski. W 1744 roku jako posesor był notowany Stefan Chomentowski, opiekun nieletnich braci Józefa Wiszowatego: Kaspra i Kajetana. W ostatniej ćwierci XVIII wieku dziedzicem i kolatorem parafii w Handlówce został Stanisław Potocki, chorąży koronny. W latach 1815-33 wieś należała do Ignacego Skarbka. Natomiast w roku 1846 wzmiankowano jako właściciela Stanisława Odrowąża Pieniążka, który odsprzedał posiadłość Eligiuszowi i Karolinie Sablewskim. Po nich nowym właścicielem został niejaki Herold. Po bankructwie tegoż wieś należała do Mojżesza Salzmana. W 1892 roku Handzlówkę odkupił Roman Potocki, który we wsi założył ujęcie wodociągowe zaopatrujące w wodę swoją rezydencję w Łańcucie.Po 1900 roku miał miejsce dynamiczny rozwój wsi. Z inicjatywy miejscowych społeczników księdza Władysława Krakowskiego i Franciszka Magrysia założono szkołę oraz cały szereg instytucji i organizacji społecznych takich jak: mleczarnia, straż pożarna, kółko rolnicze, czytelnia, teatr włościński i in.

Kosina - Poprzednie nazwy miejscowości: Cossyn, Kossyn, Koszina. Jako osada kolonistów niemieckich powstała około połowy XIV wieku. Po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie lokacyjnym wsi Noua Villa Daz Newdorf (Kraczkowa) z 1369 roku, gdzie wśród świadków został wymieniony sołtys Kosiny "scultetus in Kossyna nomine Johannes". Pierwszymi właścicielami wsi był Otto z Pilczy lub jego zięć Wincent z Granowa, kasztelan i starosta nakielski (zm. 1410), następnie Elżbieta, wdowa po Wincentym. Po jej śmierci w posiadaniu potomków Pileckich z Łańcuta. Kolejmymi właścicielami była rodzina Stadnickich, od której wsi przyjął Stanisław Lubomirski. W rękach Łubomirskich Kosina pozostała do I połowy XVIII wieku. W latach 1738-88 jako właściciele notowali są książęta Sanguszkowie. Po nich, w drodze licytacji, osadę nabyła Kunegunda Prekowa. Kolejną dziedziczką została księżna Elżbieta z Czartoryskich Lubomirska 1733 1816). Nowa właścicielka w 1802 roku oddała Kosinę (z miastem Przeworskiem i siedmioma okolicznikami wsiami) swojemu ulubieńcowi i wychowankowi Henrykowi Lubomirskiemu. Lubomirscy z Przeworska Kosiną dzierżyli do 1944 roku.

Kraczkowa - Wieś lokowana przez Ottona z Pilczy herbu Topór. 16 VII 1369 roku wystawił on dokument, na mocy którego powierzył Janowi Howsteterowi osadzenie Nowej Wsi (Noua Villa Daz Newdorf) na prawie niemieckim. W posiadaniu rodziny Pieleckich Kraczkowa pozostała do 1586 roku, kiedy to wdowa po Krzysztofie Pileckim Anna z Sienna zamieniła włość łańcucką ze Stanisławem Stadnickim. Nowy właściciel odstąpił swoje prawa do Kraczkowej Konstantemu Korniaktowi. W rękach rodziny Korniaktów wieś pozostała do końca XVII wieku. Od 1732 roku jako patron parafii występuje Stanisław Potocki. W latach 1741-53 właścicielem był Krzysztof Skarbek, kanonik lwowski, wierzyciel Korniaktów. Odsprzedał on wieś Franciszkowi Potockiemu. Następnie (od 1839) nowym posiadaczem został Ignacy hr. Skarbek. W 1843 roku wieś została odsprzedana Janowi Wolskiemu. Dwanaście lat później posiadłość nabył Hersch Weinberg. Ostatnim właścicielem wsi i folwarku, do 1915 roku (tj. do parcelacji gruntów dworskich) był Roman hrabia Potocki, III ordynat na Łańcucie.
Kraczkowa była prężnym ośrodkiem, rodzącego się w Galicji, ruchu ludowego. Tutaj urodził się znany ludowiec, poseł do parlamentu wiedeńskiego Tomasz Szajer, bywał tutaj ksiądz Stanisław Stojałowski. W 1936 roku w domu znanego działacza ZMW "Wici" i społecznika Władysława Możdżenia podpisano "Deklarację Praw Młodego Pokolenia". W 1991 roku w Kraczkowej powstał zespół "Patria" (z kapelą ludową), który prezentuje miejscowe zwyczaje. Najbardziej znanym z nich jest "Wesele Kraczkowskie". Dzieje wsi u schyłku XIX wieku i na początku XX wieku opisał mieszkaniec Kraczkowej Walenty Kunysz w pamiętniku "Wcibski i wrazicki" (wyd. 1973 r.)

Rogóżno - Wieś lokowana na początku XV wieku, być może być przez Jana Pieleckiego , syna incentego z Granowa i Elżbiety z Pilczy. Po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie z 1450 roku. W rękach Pileckich Rogóżno pozostało do końca XVI wieku. Od 1589 roku dziedzicem został Konstanty Karol Korniakt, herbu Krzyż, dzierżawca ceł ruskich. W bliżej nieznanych okolicznościach wieś została przejęta przez rodzinę Gołuchowskich. Najpierw dziedzicem był Mikołaj, a po nim syn Antoni, podczaszy bracławski. Nowi właściciele posiadali w Rogóżnie dwór i znani byli z waśni między sąsiedzkich. Niechlubnie wsławili się napadem na Korniaktów w 1701 roku. W XVIII wieku w posiadaniu Elżbiety Lubomirskiej, pani na Łańcucie, która zapisała Rogóżno (z Przeworskiem i okolicznymi wsiami) swojemu ulubieńcowi i wychowankowi Henrykowi Lubomirskiemu. W posiadaniu Lubomirskich z Przeworska wieś pozostała do 1944 roku.

Sonina - Poprzednie nazwy miejscowości: Schonerwalt, Sanyna, Szanyna. Wieś lokalna zapewne w II połowie XIV wieku przez Ottona z Pilczy, dziedzica dystryktu łańcuckiego. Po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie kardynała legata Dymitra z 1384 roku pod nazwą Schonerwalt. Sonina nieprzerwanie wchodziła w skład włości łańcuckiej. Kolejno jej właścicielami byli Pileccy z Łańcuta, Stadniccy, następnie Lubomirscy, a na koniec rodzina Potockich.

Wysoka - Wieś założona w II połowie XIV wieku przez Ottona z Pilczy herbu Topór generalnego starostę ziemi ruskiej i wojewodę sandomierskiego, właściciela dystryktu łańcuckiego. Po raz pierwszy wzmiankowana w 1384 roku. Od 1586 roku własność rodziny Korniaktów. W roku 1742 jako dzierżawcy notowani Marcin i Anna Dąbrowscy, a następnie Andrzej i Marianna Rutkowscy. Kolejnym administratorem (od 1767) był Andrzej Szatkowski. Przed 1780 rokiem wieś nabył wojewoda ruski, chorąży wielki koronny, targowiczanin Stanisław Szczęsny Potocki. Zastawił on Wysoką u Konstancji Bielskiej, kasztelanowej halickiej. W 1785 roku należała do księcia Adama Ponińskiego, dwa lata później właścicielką została niejako Rogalińska. Od 1798 roku własność Józefa i Tekli Smydzińskich. Kolejnymi dziedzicami byli Konstancja i Antoni Świdzińscy, od których Wysoką w 1819 roku odkupił Alfred Potocki. W skład ordynacji łańcuckiej wieś wchodziła do 1944 roku. W dawnych czasach mieszkańcy Wysokiej słynęli z wyrobów tkackich, posiadali nawet własnych cech. Do chwili obecnej jeden z przysiółków wsi nosi nazwę "Tkacze". Tak samo nazywa się Zespół Obrzędowy, który prezentuje m.in. "Wesele wysockie".



2. Ciekawe miejsca

Tajemnica Wiejskiego Cmentarza   
Osiem kilometrów na wschód od Łańcuta znajduje się wieś Kosina. Przecina ją szosa E-40, z której widać kościół i znajdujący się przy nim cmentarz. Jest on bardzo stary i nie wiadomo ile razy już został przekopany wzdłuż i wszerz. Nieliczni ludzie wiedzą dzisiaj, że spoczywają tam trzej powstańcy, bohaterowie uczestnicy styczniowego zrywu 1863 roku, pochodzący z tej okolicy. Było ich trzech zaprzyjaźnionych młodzieńców, pięknych kawalerów. Jeden syn chłopa pochodzi ze wsi Rogóżno. Nazywał się Józef Czyrek, urodzony 17 lutego 1833 roku, syn Antoniego i Małgorzaty. Drugi to S. Dąbek z Kosiny (imię nieznane) również syn chłopa, rówieśnik J. Czyrka. Trzeci natomiast to młodziutki zarządca dwu folwarków w Rogóżnie i Kosinie panicz przybyły z Kongresówki. Antoni Zabielski, urodzony w r. 1842. W rodzinnym przekazie jest, że "Panicz" w krótkim czasie po objęciu stanowiska administratora w dobrach księcia Lubomirskiego zaprzyjaźnił się z J. Czyrkiem i S. Dąbkiem. Spotkał się u jakiegoś kolegi w Białobrzegach pod lasem a później w Żołyni. Od tej pory często wszyscy trzej się spotykali, gdzieś chodzili, często wracali późno, czasem nawet nad ranem. Rodzice sądzili, że Józef ma jakąś dziewczynę i myśli o ożenku, spędzając czas u ukochanej. Później okazało się, że wszyscy trzej ćwiczyli strzelanie z broni palnej oraz uczyli się władania szablą. Ćwiczenia mieli w lesie za Wisłokiem w stronę Kompanii. W szeregi powstańcze wybrali się na Lubelszczyznę nagle wiosną, po wszystkich pracach polowych. Odwiózł ich dworskimi końmi ojciec Józefa Czyrka, Antoni, pełniący funkcję karbowego w Rogóżnie. Wyjechali niby po zakup koni do Rawy Ruskiej, znanej z końskich jarmarków. Ochotnicy wysiedlili w miejscu wyznaczonym przez Antoniego Zabielskiego. Ojciec Józefa wrócił do Rogóżna i kierował pracami w folwarku w zastępstwie "pana", który pojechał daleko szukać żony. Nieobecność syna i S. Dąbka z Kosiny tłumaczył jako pewnego rodzaju ochronę i prezentacje młodego pana idącego w zaloty. Początkowo trzej młodzi ludzie wzięli udział w wielu bitwach w Hrubieszowskim, a później po śmierci dowódcy przydzieleni zostali do innej grupy powstańczej walczącej w Zamojskiem. Tam również ponosili klęski. Po kolejnej bitwie otrzymali rozkaz przejścia do Galicji i schronienia się we Lwowie. Szczęśliwie przedostali się przez granicę. We Lwowie skierowano ich na prywatną kwaterę. Tutaj posileni obiadem, wymyci, otrzymali czystą i suchą bieliznę, zaczęli odpoczywać w ciepłych łóżkach. Sen szybko ich zmorzył, ponieważ zimna, jesienna szaruga bardzo im dokuczyła. Ciepło i opieka życzliwych ludzi odprężyły ich. Spokój i ciepło były koniecznością zwłaszcza dla A. Zabielskiego, który przeziębiony drżał z zimna, a bardzo wyczerpany fizycznie, wymagał dłuższego odpoczynku. Niestety, nad ranem, osoba, która ich przyprowadziła, zbudziła ich, przynosząc hiobową wieść. Oto przyszedł do namiestnika rozkaz władz austriackich, aby przeprowadzić rewizję wszystkich mieszkań we Lwowie, a nie zameldowane osoby aresztować. Powstańcy z pól bitewnych Zamojszczyzny i Hrubieszowskiego mają być oddani władzom carskim. Rogatek nie wolno odmykać rano. Trzej przyjaciele zostali doprowadzeni do studzienki kanalizacyjnej i podziemnymi kanałami wyprowadzeni poza rogatki miasta. Wzięli kurs na Jaworów, następnie bocznymi drogami doszli do lasów na północ od Jarosławia do leśniczówki, w której mieszkał daleki krewny A. Zabielskiego. W czasie tej podróży Zabielski słabł coraz bardziej, obaj przyjaciele nieśli go prawie, opartego na ich ramionach. Wreszcie dotarli do wymarzonego miejsca. Głodni, przemoczeni, znaleźli gorącą strawę, suchą bieliznę i odzież oraz wygodne posłanie w ciepłym pokoju. Stan zdrowia A. Zabielskiego pogarszał się. Z leśniczówki było bardzo daleko do lekarza i apteki, a w dodatku wzrastająca częstotliwość rewizji żandarmerii austriackiej poszukującej powstańców uchodźców z Kongresówki, stawała się niebezpieczna zarówno dla gospodarza, jak i przybyłych mieszkańców. W tej sytuacji Józef Czyrek zadecydował o przewiezieniu chorego do Rogóżna. Wybrał się pieszo do swoich rodziców. Leśnymi ścieżkami przeprowadził go gajowy na pola Leżajszczyzny. Tu już czuł się jak u siebie w domu. Przeprawił się przez bród na Sanie pod Kuryłówką : przeszedł przez Leżajsk i odpoczął u furtiana w klasztorze oo. Bernardynów. Stąd dotarł do siostry w Zmysłówce, w Korniaktowie przejechał na prawą stronę Wisłoka tzw. "krypą" i wieczorem cichutko wsunął się do ciepłej izby rodzinnego domu w Rogóżnie. Rodzice natychmiast poosłaniali okna kocami i ze wzruszeniem słuchali opowiadania syna. Ten jednak największy nacisk położył na sprowadzenie "panicza" do Rogóżna i uratowanie go od śmierci.
Krótka była narada we troje, tj. rodziców i Józefa. Ojciec pobiegł do folwarku, wydał odpowiednie decyzje. Po północy wyjechali drabiniastym wozem wyścielonym grubo słomą, aby chory nie odczuwał boleśnie wstrząsów na wybojach. Na wóz położono kilka worków z podarkami dla rodziny leśniczego. Była w dwóch dużych śliczna pszenica jęczmienna i jaglana kasza, suszone jabłka, gruszki i śliwki oraz specjalnie zawinięta w derki dwie pierzyny w celu przykrycia chorego na wozie. Wreszcie dotarli do leśniczówki. Zostawili pszenicę, kaszę i suszone owoce, a zabrali kilka zabitych zajęcy, dwie sarny, worek suszonych grzybów i wybrali się z chorym w drogę powrotną. Przykra i trudna była to droga. Wiatr wdzierał się do każdej szparki ubrania, a mokry, padający dużymi płatami śnieg utrudniał widoczność. Straszliwie zdrożeni, zwłaszcza Józef, który przez trzy noce morderczej podróży mało oka zmrużył, zajechali do zagrody Antoniego Czyrka. Tutaj zastali czuwającą Małgorzatę matkę Józefa, gorący rosół z ziemniakami oraz kapustę z mięsem. Przy zasłoniętych oknach wnieśli chorego na łóżko. Nakarmiony przez gospodynię zasnął młody powstaniec na dwie godziny z kompresem z zimnej wody na czole, zmienianym często przez matkę Józefa. Trzeciego dnia dyskretnie wsunął się do domu Czyrków wysłany przez księcia Lubomorskiego dyrektor dóbr i oświadczył, że wieczorem przyjedzie lekarz z Kańczugi, ale powinien być przywieziony chłopskimi końmi i wozem, aby nie budzić podejrzeń żandarmerii. Po lekarza i z lekarzem do Kańczugi pojechał Józef i on też przywiózł w nocy lekarstwa z apteki. Lekarz stwierdził obustronne ciężkie zapalenia płuc i polecił przenieść chorego do jego mieszkania w folwarku. Przez dwa tygodnie pod opieką pielęgniarki siostry zakonnej i nadzorem lekarza walczył chory za śmiercią, ale piętnastego dnia poczuł się lepiej i już od tego czasu sukcesywnie przybywało mu sił. Wszystkie koszty leczenia z góry opłacił książę Lubomirski z Przeworska. Po dwóch miesiącach młody Zabielski wybrał się na dalsze leczenie do Krakowa. Tam podobno kontaktował się z walczącymi w Kongresówce powstańcami. Tam też został aresztowany przez władze austriackie, lecz po pewnym czasie zwolniony dzięki staraniom swego dobroczyńcy i chlebodawcy. Po 3 latach Antoni Zabielski wrócił na stanowisko administratora dóbr w Rogóżnie i Kosinie, lecz tym razem zamieszkał w Kosinie. Tu założył rodzinę. Ożenił się "gdzieś daleko" z piękną i bardzo dobrą Beatą Rafaelą Lipsz. Przyszło na świat troje dzieci. Dwoje pierwszych zmarło przed szóstym rokiem życia. Przy życia pozostało najmłodsze, syn Stanisław, późniejszy dyrektor Miejskiego Gimnazjum w Przeworsku. Antoni Zabielski po śmierci żony (w 19=890 roku) wybudował kaplicę na cmentarzu w Kosinie. Kiedy umarło mu dwoje dzieci, a później odeszła żona, postanowił pod planowaną kaplicą wymurować miejsce wiecznego spoczynku swej rodziny. Jest więc na cmentarzu w Kosinie piękna kaplica grobowiec, ale mało kto wie, że spoczywają w niej zwłoki styczniowego powstańca roku 1863. Antoni Zabielski zmarł w roku 1916, a więc przeżył jeszcze po powstaniu styczniowym ponad pięćdziesiąt lat.
Józef Czyrek, najsilniejszy i najzdrowszy spośród całej trójki, najbardziej narażał się na trudy wojaczki. Osłaniał zawsze swych przyjaciół. Bystry, ostrożny, zawsze szczęśliwe przeprowadzał ich przez leśne gąszcza. Żył on najkrócej, bo tylko trzy miesiące po powrocie. Zmarł na "czarną krostę" (wąglik), na którą w owym czasie nie było ratunku. Chorował tylko kilka dni. Pochowany na cmentarzu w Kosinie nie doczekał się kamiennego nagrobka. Po śmierci rodziców grób porósł piołunem, zbutwiały krzyż runął i trzecie pokolenie już nie wie, gdzie jest mogiła młodego powstańca, zaś czwarte w ogóle nie wie o historii bohaterskich rodaków. Nie wie o tym, że wlokący się borami i lasami po błocie, deszczu i mrozie potrafili narażać swe życie i zdrowie dla uratowania swych przyjaciół. S. Dąbek żył dłużej od J. Czyrka tylko kilkanaście miesięcy. Zapadł na gruźlicę i w dwa lata po powrocie z powstania zmarł w Kosinie u rodziców. Gdzie znajdują się mogiły dwóch chłopów powstańców styczniowych roku 1863, nikt nie wie. Cmentarz wiejski w Kosinie już kilkakrotnie został przekopany od tamtych czasów. Warto jednak pomyśleć, aby w jakiś sposób uczcić bohaterstwo młodych patriotów.

Droga Krzyżowa na Zimnej Górze
Droga krzyżowa na Zimnej Górze to przede wszystkim niepowtarzalne dzieło życia, mieszkańca tej ziemi - Stanisłąwa Pusza. Swoje przedsięwzięcie podjął jeszcze w latach 1985 - 1987. Zamysł jak na siły i możliwości jednego człowieka wydawał się nie do zrealizowania. Ale Pan Stanisław to "uparty" i niezwykle pracowity człowiek, posiadający niezwykły dar pomysłowości w zakresie sposobów realizacji swoich jakże ciekawych planów. Nigdy nie załamują go nawet największe trudności czy chwilowe niepowodzenia. Szuka nowych rozwiązań. Każdą pracę wykonuje solidnie, mimo swoich 75 lat życia. Zimnogórska Gołota jest jego dziełem życia, dziełem na chwałę Bożą, na chwałę Zbawiciela Jezusa Chrystusa, który poprzez swoją mękę i śmierć na krzyżu odkupił ludzkość. Budowa trwała długo. Rozpoczęta została w pierwszych latach 90-tych, a jej zwieńczeniem jest kaplica Matki Boskiej Różańcowej wybudowana w Roku 2000 - w Roku Wielkiego Jubileuszu. 20 sierpnia 2000 r. nastąpiło jej uroczyste poświęcenie. Tu też w dolnej części frontowej ściany została wmurowana Pamiątkowa Tablica.
ZIMNA GÓRA - to wzniesienie wzdłuż którego - w dużej części przebiega granica południowa pomiędzy Kraczkową (Działami wschodnimi) a Cierpiszem. Jej wysokość wynosi 275,7 m npm. Jej grzbietem biegnie droga zaliczana do gminnych i stanowi drogę dojazdową do drogi powiatowej Kraczkowa Cierpisz. W połowie wzniesienia drogę przecina inna droga biegnąca z Cierpisza do Kraczkowej, dziś jest drogą wiejską, mało uczęszczaną. Ale kiedyś droga ta była jednym z głównych traktów komunikacyjnych Cierpisza z Kraczkową. Nie była to droga łatwa. Znają ją dobrze i pamiętają starsi mieszkańcy Cierpisza i Działów Wschodnich. to właśnie tędy przez całe stulecia przemierzali kilometry do Kraczkowej, do kościoła, do szkoły, do urzędów. Tą drogą udawali się się do stacji kolejowych w Łańcucie i Rzeszowie. Uciążliwość drogi, zwłaszcza przy deszczowej pogodzie w lecie, czy śniegowej w zimie była wielka. Tym trudniejsza im gorsza była pogoda. Szczególnie trudny stawał się wówczas prawie 250 metrowy odcinek drogi po stronie północnej wzgórza, gdzie woda zdążyła wyżłobić głęboki (8-10 m) jar. Wyjazd furmanką pod górę - w porze deszczowej - był najczęściej niemożliwy. Różnica wzniesień ok. 40 m. Wysokość Zimnej Góry przy krzyżówce dróg - 260,1 m npm. Jeszcze gorzej było w zimie, kiedy wąwóz bywał całkowicie zasypany nawianym śniegiem. Stąd ludzie chodzili zazwyczaj pieszo, brnąc po zaspach przez pola. Zimna Góra utkwiła w pamięci starszych kraczkowian i cierpiszan jako okolica groźna, jeszcze z innego powodu. okoliczne pola to dawne tereny folwarczne. Niedaleko wspomnianej już krzyżówki dróg, ku stronie południowo-wschodniej znajduje się miejsce, do dzisiaj jeszcze nazywane "sądowiskiem". To właśnie tu znajdował się budynek "izby", gdzie sądzono i surowo karano chłopów za lekceważenie sumiennego odrabiania pańszczyzny i inne przewinienia wobec folwarku. A kary były bardzo ciężkie, łącznie z zakuwaniem w tzw. "dyby", bądź bolesną chłostą. Być może, że ruchy człopskie w w roku 1846 (jakub Szela), złagodziły nieco sytuację chłopów pańszczyźnianych. Postawa chłopów zmusiła nawet kraczkowskiego dziedzica - Jana Wolskiego do ucieczki. Poniżej północnego zbocza Zimnej Góry, nieopodal łąk rozciągających się nad potokiem, który zbierając wody z zachodniej części Działów zachodnich płynie w kierunku północno-wschodnim i wpada do Sawy (w Wysokiej),wskazywane jest miejsce, gdzie stała stara dworska gorzelnia. Prawdopodobnie funkcjonowała ona do czasu parcelacji folwarku w roku 1919. Jeszcze niedawno na jej miejscu znalexiono drewniane rury, drążone w pniach drzewa, oraz pozostałości po cembrowanej studni. resztki studni znaleziono także niedaleko miejsca, gdzie stała izba sadownicza.
Droga Krzyżowa rozpoczyna się przy moście na strumyku a kończy czterema stacjami wokół wybudowanej tu kaplicy, zwieńczonej potężnym żelbetonowym krzyżem z figurą ukrzyżowanego Chrystusa. Jego wysokość od dachu kaplicy wynosi 5 m. Wysokość figury Ukrzyżowanego Chrystusa równa się wysokości normalnego człowieka. Belki Krzyża o grubości 24x24 cm. Długość całej Drogi Krzyżowej - ok. 500 m.
CEDRON. Idąc z Kraczkowej ku Zimnej Górze zatrzymujemy się przed mostem na strumyku. Po lewej stronie drogi, w odległości 5 m od strumyka i 3 m od drogi stoi krzyż o wysokości 4 m. Na nim sylwetka Ukrzyżowanego Chrystusa, a pod nim umocowana tablica metalowa o wymiarach 0,65 m x 0,45 m, na której umieszczono napis:

DROGA TA I WZGÓRZE PRZYPOMINA
KALWARIĘ I KRZYŻ PRZY RZECE CEDRON.
DROGĄ TĄ PRZEZ KILKA WIEKÓW
Z CIERPISZA DO KOŚCIOŁA W KRACZKOWEJ
PRZECHODZIŁY TŁUMY LUDZI, GDZIE CZĘSTO
PRZYJEŻDŻAŁ KSIĄC Z PANEM BOGIEM.
ABY UCZCIĆ TO MIEJSCE WYDEPTANE
PRZEZ POKOLENIA WIERNYCH
CZASEM W BŁOCOE CZY ŚNIEGU
TO STANISŁAW I JÓZEF PUSZOWIE
WYKONALI TĘ DROGĘ KRZYŻOWĄ W ROKU 1996
Stanisław Pusz

Z tego miejsca na moście udajemy się do stacji I. Odległość - 52 kroki. STACJA I (po prawej stronie drogi) Jezus na śmierć skazany Stacja I, jak i pozostałe 9 są zbudowane w podobny sposób. Solidna konstrukcja z metalowych rur (połączone dwa słupki) zwieńcza metalowy krzyż. Całość o wysokości ok. 3 m. Na wysokości 1,300 od ziemi umocowano półeczki na kwiaty, a na wysokości ok. 2m - 2,40 wiszą płaskorzeźby przedstawiające poszczególne sceny Drogi Krzyżowej Chrystusa. Są to metalowe odlewy wykonane asumptem fundatora. Ich wymiary to około 40 x 35 cm. powyżej tabliczka z nr stacji i określeniem co przywołują na pamięć. Obraz i numer osłonięte metalowym daszkiem. powyżej daszku krzyż o wysokości ok.80cm, z cierniową koroną w miejscu połączenia ramion. STACJA II (po prawej stronie drogi) Jezus bierze krzyż na swe ramiona Odległość od stacji I - 53 kroki. STACJA III (po prawej stronie drogi) Pierwszy upadek Jezusa Odległość od stacji II - 54 kroki. STACJA IV (po prawej stronie drogi) Spotkanie się Jezusa z Matką Swoją Bolesną Odległość od stacji III - 62 kroki. Od stacji IV droga biegnie mocno ocienionym drzewami i krzewami wąwozem. STACJA V (po prawej stronie drogi, na brzegu wąwozu) Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi Odległość od stacji IV - 62 kroki. STACJA VI (po prawej stronie drogi, na brzegu) Weronika ociera twarz Jezusowi Odległość od stacji V - 60 kroków. STACJA VII (po prawej stronie drogi) Drugi upadek Jezusa Odległość od stacji VI - 46 kroków. STACJA VIII (po prawej stronie na brzegu) Jezus spotyka niewiasty płaczące Odległość od stacji VII - 33 kroki. STACJA IX (po prawej stronie na brzegu) Trzeci upadek Jezusa Odległość od stacji VIII - 37 kroków. STACJA X (po prawej stronie drogi na szczycie) Jezus z szat obnażony Odległość od stacji IX - 40 kroków. STACJA XI (ściana kaplicy) Ukrzyżowanie Jezusa Odległość kaplicy od stacji X - 20 kroków. STACJA XII (Krzyż na kaplicy) Jezus na krzyżu umiera. STACJA XIII (ściana kaplicy) Zdjęcie z krzyża. STACJA XIV Złożenie do Grobu ciała Jezusa.
KAPLICA Wysokość z krzyżem około 10 m, obwód około 8,5m. Przed rozpoczęciem budowy kaplicy Stanisław Pusz udał się do Kalwarii Pacławskiej do Matki Boskiej Kalwaryjskiej łaskami słynącej. Stąd właśnie przywiózł "kamyk węgielny" i ... buteleczkę cudownej wody do zaprawy cementowej. I tak rozpoczął swe dzieło. W ciszy żmudnej, mozolnej, nieraz uciążliwej. Nie było przedsięwzięcie łatwe. Wymagało bardzo wielu zabiegów, począwszy od sporządzenia projektu, poprzez przygotowanie odpowiednich materiałów budowlanych, wykonawstwo robót, wykonanie rzeźb, napisów, aż po same roboty malarskie i wykończeniowe. To naprawdę wymagało wielkiego serca, zaangażowania, pokory, modlitwy. Ponad 4-metrowej wysokości kaplica posadowiona jest na planie ośmiokąta o czterech bokach szerokości 1,35 m - i 4-ch o szerokości 0,85 m. W czterech ścianach znajdują się jedynie po dwie blendy, dolna i górna. Kapliczka jest pokryta płaskim daszkiem, pokrytym balchą, wystającym nieco poza lico ścian. Z części środkowej daszku wzbija się w niebo, mocny, żel betonowy, 5-cio metrowej wysokości krzyż. Na krzyżu aluminiowy odlew wizerunku Ukrzyżowanego Chrystusa. We wnękach czterech ścian znajdują się rzeźby - 3 figury świętych i jedna Matki Boskiej Różńcowej. ta część kaplicy stanowi zresztą jakby oddzielną kapliczkę poświęconą właśnie Matce Boskiej Różańcowej, wykonanej w Roku Wielkiego Jubileuszu - 2000. Wnęka ta - kaplica jest po stronie zachodniej (w kierunku Częstochowy - co też nabiera szczególnego znaczenia). Umieszczoną tu figurę Matki Bożej Różańcowej wykonał ludowy artysta - rzeźbiarz z Żołyni - Henryk Dąbrowski. Matka Boska - Królowa, także Królowa Polski, trzyma na ręku Dzieciątko Jezus z Różańcem. Wokół ukoronowanej głowy Królowej 12 gwiazd. Na ścianach bocznych wnęki - kaplicy płaskorzeźby nawiązujące do III-ciej części Różańca. Po lewej stronie od dołu : I i II cz., po prawej od góry: III i IV cz., V-tą część przedstawia figura Matki Boskiej Różańcowej. Po lewej stronie Figury Matki Bożej Różańcowej - w dolnej części - umieszczono relikwiarz, który zawiera kamień z Grobu Pana Jezusa z Golgoty Jerozolimskiej - z miejsca ukrzyżowania Jezusa. Na dolnej blendzie kaplicy umieszczono Pamiątkową Tablicę o treści:

W ROKU WIELKIEGO
JUBILEUSZU 2000 LAT
OD NARODZENIA CHRYSTUSA
NA CHWAŁĘ BOGU UFUNDOWALI
Stanisław i Aleksandra Puszowie
Kraczkowa, sierpień 2000 r.

D r z e w a  p o m n i k o w e  w  G m i n i e  Ł a ń c u t   

Początki ochrony cennych pod względem przyrodniczym obiektów sięgają starożytności. Po raz pierwszy użyto pojęcia “pomnik przyrody” w XIX wieku. Na początku wieku XX terminem tym określano osobliwości takie jak okazałe drzewa, piękne aleje, parki, stanowiska rzadkich roślin.

Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą o ochronie przyrody – za pomniki przyrody uznawane są drzewa odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je wśród innych, w szczególności sędziwe i okazałych rozmiarów.

Do niedawna na terenie gminy Łańcut tylko jedno drzewo uznane było jako pomnik przyrody – wpisane do wojewódzkiego rejestru pomników przyrody. Drzewem tym jest dąb szypułkowy rosnący w miejscowości Kraczkowa,w bardzo bliskiej odległości od drogi gminnej “Kraczkowa przez wieś”.


Jego obwód (na wysokości 1,30 m) wynosi 540 cm, wysokość 29 m, zaś wiek oceniono na około 340 lat. Dąb ten ma wyniosłą sylwetkę o długim pniu rozwidlającym się w pięknie uformowaną, symetryczną koronę.

W 2001 roku Rada Gminy Łańcut uchwałami z dnia 23 października, uznała trzy drzewa rosnące na terenie naszej gminy pomnikami przyrody. Dwa z nich znajdują się na terenie wsi Kraczkowa.

Pierwsze – to dąb szypułkowy. Jest on usytuowany na terenie pofolwarcznym wśród innych drzew tego samego gatunku. Jego obwód (na wysokości 1.30 m) wynosi 490 cm, wysokość 18 m. Drzewo ma lekko pochylony pień i charakterystyczną kulistą sylwetkę.


Drugie – to lipa szerokolistna. Jej obwód (na wysokości 1,30 m) wynosi 380 cm, wysokość 25 m, zaś wiek ocenia się na około 170 lat. Pień drzewa rozwija się na szereg grubych konarów tworząc piękną koronę, sięgającą dolnymi gałęziami niemalże ziemi.


Ostatnie drzewo pomnikowe – dąb szypułkowy o obwodzie na wysokości 1,30 m – 395 cm i wysokości 25 m. Rośnie w miejscowości Cierpisz, w niewielkiej odległości od drogi gminnej “Srokówka”. Usytuowany jest wprawdzie na uboczu jednak ze względu na ukształtowanie terenu jest widoczny ze znacznej odległości i stanowi cenny element krajobrazu.


Wszystkie drzewa są opatrzone tabliczkami “Pomnik Przyrody Prawem Chroniony”.



3. Okolice gminy

Łańcut (FOTO) - Miasto Łańcut słynie przede wszystkim z kompleksu pałacowo – parkowego, który jest znaczącą atrakcją turystyczną w skali Europy i zaliczany jest do unikatowych obiektów tego typu. Na ponad 30- hektarowej powierzchni znajdują się między innymi: Muzeum Zamek, kolekcja powozów, oranżeria, neobarokowy Zameczek Romantyczny z klasycznymi elementami, klasycystyczna ujeżdżalnia, Powozownia z kolekcją powozów konnych, Stajnie Cugowe – neobarokowe boksy dla koni, ekspozycja paradnych uprzęży, a we wschodnim skrzydle ekspozycja ikon – zbiór największy w Polsce obejmujący dzieła od XV do XX wieku, jedyne w Europie kontynentalnej Muzeum Gorzelnictwa przy zakładach spirytusowych, których tradycja sięga 1784 r. Warta obejrzenia jest zabudowa rynku z kamieniczkami z przełomu XIX/XX wieku, kościół farny z cudami słynącym obrazem Matki Bożej Szkaplerznej oraz wiele ciekawych architektonicznie willi rozsianych wśród urokliwych uliczek miasta. 

Markowa - Na terenie gminy Markowa godny zwiedzenia jest skansen. Znajduje się tutaj zabytkowa zagroda, będąca przykładem unikatowego budownictwa przysłupowego. W skansenie znajdują się następujące obiekty: zagroda kmieca, chałupa biedniacka ze stajenką, stodoła z wozownią, wiatrak koźlak, spichlerz oraz kuźnia. W pomieszczeniach przeznaczonych do zwiedzania znajduje się ponad tysiąc eksponatów. www.markowa.pl

Krzemienica - Kościół filialny pw. św. Jakuba Starszego usytuowany jest w centrum wsi, na sztucznym wzniesieniu. Wokół kościoła ogrodzenie (1827), dzwonnica (około 1750, remontowana i uzupełniona 1827), kostnica (1827) oraz starodrzew. Kościół gotycki, orientowany, drewniany, konstrukcji zrębowej, dwudzielny z kruchtami od północy i zachodu oraz wydłużonym prezbiterium zamkniętym trójbocznie, z zakrystią od północy. Dachy oraz ściany zrębów pobite gontami. Wewnątrz korpus pseudotrójnawowy – nawy boczne wydzielone drewnianymi słupami. Ołtarz główny rokokowy z około XVIII wieku, z rzeźbami wykonanymi zapewne przez Tomasza Huttera, przeniesiony około 1800 roku z kościoła dominikanów w Łańcucie; ołtarze boczne z końca XVIII wieku, ponadto chrzcielnica z ok. 1827 roku, ambona oraz epitafia. Pod prezbiterium sklepiona komora grobowa. Zapraszamy do poczytania o Krzemienicy i jej zabytkach.

Julin - Niedaleko wsi Wydrze w gminie Rakszawa, zlokalizowany jest drewniany pałacyk myśliwski w Julinie. Wybudowany w latach 1872-1880 w tzw. Stylu szwajcarskim dla Romana Potockiego. Położony jest w lesie, a w skład zespołu wchodzą następujące budynki: pałacyk, budynek przy bramie – tzw. “dyrektorówka”, pawilon kuchenny oraz lodownia. Wokół budynku śródleśny park ze starodrzewem. Na uwagę zasługują stuletnie akacje i pomnikowy dąb. Teren zespołu zaadaptowany jest na potrzeby letniskowo - kolonijne.

Leżajsk - Leżajsk należy do najstarszych miast południowo-wschodniej Polski, które mogą poszczycić się ponad 600-letnią historią swojego istnienia. Ozdobą Leżajska są jego liczne zabytki – świadectwo bogatej historii miasta. Niewątpliwą atrakcję turystyczną stanowi, ufundowany przez Łukasza Opalińskiego, XVII-wieczny monumentalny zespół klasztorny oo. Bernardynów ze słynącym cudami obrazem Matki Bożej Pocieszenia oraz znanymi w całym świecie organami, na których odbywają się Międzynarodowe Koncerty Organowe. Będąc w Leżajsku warto odwiedzić późnorenesansowy kościół parafialny p.w. Trójcy Świętej i Wszystkich Świętych, stary cmentarz żydowski z drewnianą synagogą i grobem cadyka Elimelecha oraz dawny pałac Potockich.

Przeworsk - Przeworsk to średniowieczne miasteczko, które przez wieki stanowiło siedzibę władz administracyjnych będąc jednocześnie ważnym ośrodkiem kultu religijnego. W Przeworsku warto odwiedzić, ufundowaną przez Jana z Tarnowa, gotycką budowlę – dawny kościół i klasztor Bożogrobców, przekształcony z czasem w bazylikę p.w. Ducha Świętego. Innym zabytkiem jest słynący z fresków kościół i klasztor oo. Bernardynów, który swego czasu odwiedzili królowie Stefan Batory (1577) i Jan III Sobieski (1697), barokowy kościółek i klasztor ss Miłosierdzia, XVII-wieczny ratusz znajdujący się we wschodniej części miasta oraz kopiec tatarski, usypany w dowód wdzięczności za zwycięstwo nad Tatarami w 1624 roku. Okolice Przeworska należą do jednych z ciekawszych i najatrakcyjniejszych zakątków południowo-wschodniej Polski. Park Przeworski, zaplanowany w stylu ogrodów francuskich, oraz sieniawski zespół parkowo - pałacowy z XVII wieku przyciągają miłośników przyrody i estetów. Atrakcję dla turystów stanowi także przejazd zabytkową kolejką wąskotorową łączącą Przeworsk z Dynowem. Trasa kolejki prowadzi m.in. przez najdłuższy w Europie tunel liczący 602 m długości, umieszczony pod 30-metrową warstwą ziemi. www.muzeum.przeworsk.pl
Poczytaj o Powiecie Przeworsk - kliknij TUTAJ



4. Szlaki turystyczne piesze i rowerowe

Szlaki turystyczne  piesze
Szlak turystyczny im Płk. Lisa-Kuli - 7 marca 2002 w Kosinie i Rzeszowie odbyły się uroczyste obchody rocznicy śmierci Płk. Leopolda Lisa Kuli. Gościem honorowym uroczystości był Prezydent RP Ryszard Kaczorowski.Obchody rozpoczęły się w Kosinie o godz 900 w miejscowym Kościele Parafialnym Mszą Świętą w intencji Płk Leopolda Lisa Kuli. Dalsza część odbyła się w szkole podstawowej i gimnazjum. Został poświęcony i otwarty szlak turystyczno - historyczny im. Płk Lisa Kuli wiodący z Kosiny poprzez Markowę, Handzlówkę, Kraczkowę i Cierpisz do Rzeszowa. Druga część uroczystości odbyła się w Rzeszowie pod pomnikiem bohatera przy Placu Farnym.Puntem kulminacyjnym było oddanie hołdu na cmentarzu Pobitno na grobie pułkownika Szlak Turystyczno - Historyczny im.płk.Leopolda Lisa-Kuli został wyznakowany przez znakarzy z Oddziału PTTK w Rzeszowie. Wnioskodawcą i pomysłodawcą wspomnianego szlaku był w 2001 roku Podkarpacki Związek Piłsudczyków w Rzeszowie, przy czym w pełni popierał tę inicjatywę Zarząd Główny Związki Piłsudczyków. Szlak został wyznakowany w kolorze czerwonym, a jego długość wynosi 39 kilometrów.
Opis przebiegu szlaku - W opisie szlaku zastosowano oznaczenie czasu przejścia do danego miejsca, np. [1.00 10.00] oznacza, że zaczynając w Kosinie, potrzeba 1 godziny by dojść do tego miejsca, natomiast 10 godzin idąc w drugą stronę czyli zaczynając w Rzeszowie. Odległość między poszczególnymi punktami na szlaku: Kosina - Markowa - 7km, Markowa - Husów - 7km, Husów - Albigowa Honie - 7km, Albigowa Honie - Cierpisz Grn. - 3 km, Cierpisz Grn. - M. Magdalena - 3 km, M.Magdalena - Słocina Kościół - 9km, Słocina Kościół - Rzeszów Rynek - 3km.
1. [0.00 11.00] Kosina, miejscowość gdzie urodził się płk. L.Lis-Kula. Na budynku szkoły znajduje się tablica mosiężna poświęcona płk.L.Lisowi-Kuli. Treść napisu na tablicy mosiężnej:

KOSINA 11.XI.1989
"NAJŚWIĘTSZA PO BOGU,
TAK W POKOJU JAK I NA WOJNIE JEST OJCZYZNA,
WSZELAKO MIŁOŚĆ TĘ POTWIERDZA JENO CZYN" - z Przykazań Legionisty

Umieszczono tam również schemat przebiegu szlaku między Kosiną a Rzeszowem. Po zapoznaniu się z przebiegiem szlaku, wracamy do drogi, gdzie na drzewie obok kiosku znajduje się znak początku szlaku oraz drogowskaz o następującej treści: Markowa PKS - 7km, Husów PKS - 14km. Zgodnie ze znakami idziemy w kierunku wschodnim, poboczem drogi, by po przejściu ok. 300m skręcić w prawo i po przejściu kolejnych 100m skręcić znów w prawo. Szlak prowadzi obok plantacji chmielu, dalej prosto dochodzimy do samotnego gospodarstwa, obok którego skręcamy w lewo, w kierunku widocznej wieży telefonii komórkowej.
2. [0.30 10.30] Wieża telefonii komórkowej, dalej szlak prowadzi zwykłą drogą polną, by po około 15 minutach dojść do miejsca pochówku rodziny żydowskiej, o czym informuje napis na kamiennym cokole:

Tu spoczywa Szymon Hirschner lat 58
Jego żona Chaja lat 48
I ich 9-letnia córka Ita
Zamordowani przez zbrodniarzy hitlerowskich we wsi kosina 14.VIII.1942 r.

3. [1.00 10.00] Szlak prowadzi przez małe obniżenie, obok kilku wierzb, by przejść przez mały mostek, dalej w prawo obok olchy, tutaj znów idziemy prosto drogą, nie skręcając wcześniej drogą w lewo, w kierunku widocznych drzew obok drogi asfaltowej z Kańczugi do Łańcuta.
4. [1.45 9.45] Na drodze asfaltowej skręcamy w lewo, w kierunku Markowej, gdzie widać na horyzoncie wieżę kościoła.
5. [1.45 9.30] Po około 15 minutach marszu drogą asfaltową skręcamy w prawo na drogę prowadzącą w kierunku Markowej.
6. [1.45 9.45] Dochodzimy do bramy Skansenu w Markowej. Obok skansenu wiszą dwa drogowskazy: Kosina - 7km, Husów - 7km, Albigowa Honie - 14 km. Dalej szlak przechodzi obok Gminnego Ośrodka Kultury, by po kilku minutach dojść do drogi przez wieś, gdzie skręcamy w prawo. Idąc dalej chodnikiem, mijamy kościół, by skręcić w lewo przed budynkiem biblioteki w wiejską drogę żwirową. Po chwili kierujemy się ponowinie w lewo, aby dojść wzdłuż rzeczki o nazwie Markówka do mostku, przez który przechodzimy, skręcając w prawo.
7. [2.05 8.55] Dochodzimy do drogi asfaltowej, prowadzącej przez część wioski położonej na prawym brzegu Markówki, gdzie zgodnie ze znakami skręcamy w prawo. Idąc cały czas drogą, mijamy oprócz nowych domów stare, drewniane domy, o konstrukcji stropowo - zrębowej,. obok wielu domów rosną lipy.
8. [2.25 8.35] Z drogi asfaltowej należy skręcić w lewo, w polną drogę, która prowadzi w kierunku Husowa, a właściwie części Husowa, gdzie znajdują się instalacje związane z eksploatacją gazu ziemnego. Z drogi widać również pojedyncze drzewa przy szosie nad Husowem.
9. [2.50 8.10] Przechodzimy obok ujęcia gazu. Idąc dalej, dochodzimy do płyt betonowych na drodze, z tego miejsca mamy rozległą panoramę.
10. [3.40 7.20] Dochodzimy do drogi asfaltowej, gdzie zgodnie ze znakiem skręcamy w lewo. Po krótkim odcinku skręcamy w prawo, w stronę domów we wsi Husów, by po przejściu obok nich dojść ponownie do drogi asfaltowej, na której skręcamy w prawo. po około 100m skręcamy w lewo, by po krótkim odcinku przejść z drogi na ukos w prawo na drogę polną, która prowadzi przez mały potok, a dalej obok dużego gospodarstwa.
11. [4.05 6.55] Dochodzimy ponownie do drogi asfaltowej, gdzie skręcamy w prawo, by po około.100m obok krzyża skręcić w lewo, a po kilku minutach zejść na trawiastą drogę obok kilku gospodarstw.
12. [4.30 6.30] Dochodzimy ścieżką polną do dębu, na którym znajdują się znaki szlaku. W pobliżu opuszczone gospodarstwo, polana przez którą przechodzimy w kierunku lasu (którego przejście zajmie około 20 minut), by po wyjściu z lasu iść już drogą szutrową.
13. [4.40 6.20] Dochodzimy do kapliczki stojącej w otoczeniu 2 lip. Miejsce szczególnie refleksyjne, kiedy lipy kwitną, roznosi się w powietrzu zapach kwiatu i słychać brzęczenie pszczół.
14. [4.50 6.10] Dochodzimy do triangułu po lewej stronie naszej drogi. Z miejsca tego, przy odpowiedniej widocznośći, można dojrzeć Suchą Górę (591) koło Krosna, najwyższy szczyt Pogórza Strzyżowsko - Dynowskiego (w kierunku południowym). Szlak prowadzi cały czas wierzchowiną, skąd w kierunku północnym widać domy Handzlówki. W pewnym momencie należy uważać, by wybrać właściwą drogę na rozwidleniu, gdzie trzeba iść lekko na ukos w prawo, w kierunku widocznego stadionu klubu z Handzlówki, a nie prosto.
15. [5.15 5.45] Szlak prowadzi drogą obok stadionu wspomnianego klubu, a z drugiej strony rośnie wspaniała lipa, dalej wiedzie droga szutrowa w kierunku widocznego komina w Albigowej Honie.
16. [6.00 5.00] Osiągamy Honie - przysiółek Albigowej, skrzyżowanie z drogą z Albigowej do Zabratówki, wcześniej na drzewie naprzeciwko sklepu drogowskazy: Husów - 7km, Markowa - 14km, Maria Magdalena - 6km
Słocina MPK - 14 km. Dalej szlak prowadzi drogą w kierunku wzgórza Marii Magdaleny (droga odcinkami asfaltowa).
17. [6.05 4.55] Osiągamy miejsce zwane "Krzyżyki", gdzie obok drogi stoi krzyż obok lip. Widać z tego miejsca Markową, Kosinę, całą Albigową. Dalej szlak prowadzi drogą żwirową, obok lasu, by na końcu lasu dojść do miejsca, gdzie szlak czerowny prowadzono razem z zielonym w stronę wzgórza Marii Magdaleny. Są tutaj drogowskazy: szlak czerowny: Albigowa Honie - 3km, Husów - 10km; szlak zielony: Kraczkowa - 7km, Łańcut - 12km. Na pierwszym planie w kierunku północnym widać z tego miejsca zabudowania Cierpisza.
18. [7.00 4.00] Szlak prowadzi dalej drogą żwirową, przechodzi obok kilku domostw, by dojść do miejsca, gdzie obok krzyża dochodzi z Cierpisza górnego gita droga, którą można dojść w 15 minut do przystanku PKS, właśnie w Cierpiszu Górnym. Widać z tego miejsca kościółek na wzgórzu Marii Magdaleny, wieże radiowo - telekomunikacyjne. W kierunku południowym można dojrzeć szczyt Wilczego (510) oraz dalej w prawo (w kierunku zachodnim) można zobaczyć wystający grzbiet Suchej Góry (591) wraz z charakterystyczną wieżą telewizyjną. Na najbliższym planie w kierunku południowym widoczne są budynki Chmielnika.
19. [7.20 3.40] Dochodzimy drogą żwirową do małej kapliczki z obrazem Jezusa Miłosiernego.
U dołu napis : "JEZU UFAM TOBIE BEZ GRANIC". Jest też tablica z napisem: "Od całej okolicy, za ocalenie
w czasie wojen światowych" Zgodnie ze szlakiem idziemy w kierunku kościoła pw. św. Marii Magdaleny, przy którym jest tablica opisująca krótką historię kościoła, umieszczona tam przez PST (podkarpackie Stowarzyszenie Turystyczne). Są też na lipie drogowskazy: szlak czerwony: Słocina MPK - 9km, Rzeszów Rynek - 12km; szlak zielony: Kraczkowa - 10km, Łańcut - 15 km; szlak czerwony: Albigowa Honie - 6km, Husów - 13 km. Jest również tablica ze schematem szlaku. Po przejściu obok kościoła szlak prowadzi drogą polną, obok samotnego gospodarstwa. Cały czas w kierunku południowym widać Chmielnik, a na najbliższym planie część Chmielnika noszącą nazwę Rzym. Mieszkańcy Chmielnika nazwę tę wyjaśniają w nastęopujący sposób. Kiedy mieszkaniec centrum Chmielnika wybierał się w odwiedziny do przysiółka Rzym, to wybierał się jak do Rzymu, poniważ była to bardzo odległa od centrum część Chmielnika.
20.[8.00 3.00] Szlak dochodzi do samotnego, opuszczonego gospodarstwa obok małego zagajnika, za którym prowadzi dalej prosto, nie należy skręcać w prawo. po kilku minutach marszu widać komin EC w Załężu, widać też dużą część Rzeszowa. Szlak przechodzi dalej drogą asfaltową wśród nowo wybudowanych domów.
21. [8.20 2.40] Obok trzech lip z kapliczką pośrodku należy skręcić w prawo, w kierunku widocznego lasu, gdzie krótki odcinek czerwonego szlaku przebiega razem z fragmentem szlaku żółtego ("Dookoła Rzeszowa").
22.[8.40 2.20] Dochodzimy do leśniczówki, przed którą skręcamy w lewo, by po około 15 minutach ponownie iść drogą leśną, żółtym szlakiem. Kilka minut później spotykamy piękny okaz modrzewia o obwodzie około 3 m. Jest to pomnik przyrody. W pobliżu rośnie drugi podobny.
23.[9.15 1.45] Szlak doprowadza nas do drogi asfaltowej, prowadzącej w kierunku kaplicy św. Rocha w Słocinie Górnej. Po kilku minutach, nie dochodząc do wspomnianej kaplicy, do której doprowadza szlak żółty, szlak czerwony skręca w prawo, w drogę polną, w kierunku widocznego w centrum Słociny kościoła, którego wieża rzuca się w oczy. idąc drogą polną, można dojrzeć samotny krzyż na środku otoczonego drzewami cmentarza cholerycznego w połowy XIX w.
24. [9.50 1.10] Dochodzimy do szkoły w Słocinie, by po chwili przejść obok poświęconej powstańcom z 1864 r. kaplicy (w jej górnej części znajduje się figura sw. Barbary).
25. [10.00 1.00] Kościół w Słocinie. Naprzeciw kościoła: - kapilca św. Rocha - drogowskazy o treści: Rzeszów Rynek - 4km, Maria Magdalena - 9km, Kraczkowa PKS - 19km. Dalej szlak prowadzi przez park podworski, z dworem po Chłapowskich, w którym mieścił się kiedyś dom dziecka, potem ul. Paderewskiego i Armii Krajowej. Właśnie ul. Armii Krajowej doprtowadzi nas do ronda, obok którego jest główne wejście na cmentarz pobiciński. na tym cmentarzu, w dzielnicy VIII, znajduje się grób płk. L.Lisa - Kuli (około 100 m od wejścia głównego). Szlak tymczasem prowadzi dalej ulicami : ul. Mieszka I, ul. Kwietniową, ul. Letnią, ul. Wiosenną, ul. św. michała Archanioła, Al. Niepodległości, ul. rejtana, ul. Wierzbową, ul. naruszewicza, rynkiem, ul. Matejki do Pl. Farnego.
26. [11.00 0.00] Plac Farny w Rzeszowie, pomnik płk. Lisa - Kuli. Znajduje się tutaj tablica ze schematycznym przebiegiem szlaku. jest również drogowskaz: Słocina - 4km, Maria Magdalena - 13 km. Tutaj kończymy wędrówkę szlakiem z Kosiny do rzeszowa. Można oczywiście zacząć w Rzeszowie (lub Słocinie) i iść do kosiny. jednak, biorąc pod uwagę możliwości komunikacujne, wygodniej jest wędrować odwrotnie, w stronę Rzeszowa. Kto chce. może z centrum miasta pojechać autobusem MPK na Pobitno, na cmentarz, a potem dojść do szlaku ulicą Armii Krajowej.

Opracował : Michał Markowicz, kl.Vb
ze szkoły Podstawowej im. płk. L. Lisa - Kuli w Kosinie
 

Ścieżka ekologiczno - dydaktyczna 
W Cierpiszu w 2001 roku, z inicjatywy lokalnych liderów ekologii (władz gminy i dyrekcji szkoły), utworzono społecznym wysiłkiem i przy wielkim zaangażowaniu Nadleśnictwa Kańczuga "koralową" ścieżkę edukacyjną. Ścieżka nosi nazwę "koralowej" ze względu na liczne okazy bzu koralowego. Trasa ścieżki została podzielona na 10 odcinków. Czas przejścia 2-4 godziny. Tablice prezentują okazy znajdujące się w lesie i treści kierowane zarówno dla uczniów jak również dorosłych. Na przejściu zwraca uwagę występowanie chronionego grzyba sromotnika bezwstydnego oraz kłokoczki południowej i skrzypu olbrzymiego. Przewodnik prowadzi pieszą wędrówkę po lesie (jodły, buki) lub ze 100-letnimi sosnami i 100-letnim okazałym drzewostanem nasiennym modrzewia. Na trasie ścieżki niezwykle pięknie meandruje mały śródleśny strumyk, a oczka wodne zwabiają kumaki i traszki. Na całej trasie możemy obserwować jak leśnicy fachowo prowadzą gospodarkę leśną. Po odpoczynku pod samotnym 150-letnim dębem że źródełkiem wracamy na świetnie wyposażone pole biwakowe.

Trasy rowerowe
Malownicza trasa rowerowa (ok. 30 km) przebiega przez Handzlówkę, Albigowę-Honie, Cierpisz, Kraczkowę i Albigowę. Planowane jest rozszerzenie trasy na pozostałe miejscowości gminy.Poczatek i zakończenie trasy znajduje się w centrum Handzlówki. Parkingi: obok Domu Kultury, kościoła i plebani, obok mleczarni. Handzlówka - Stadion 4,6 km t - 0:45 h Wycieczkę rowerową rozpoczynamy w centrum Handzlówki. Znajdują się tu: pomnik Grunwaldu, Dom Kultury, kapliczka na miejscu starego kościoła. Na wzgórzu stoi neogotycki kościół p.w. św. Piotra i Pawła i stara plebania, gdzie powstaje Wiejskie Muzeum Etnograficzne. Stąd tylko 500 m do narciarskiego wyciągu orczykowego. Wyruszamy spod pomnika Grunwaldzkiego drogą asfaltową na południe, po lewej mijamy Dom Rencisty Rolnika, a następnie krzyż i przydrożną kapliczkę. Droga wspina się lekko pod górę. Mijamy sklep spożywczy po prawej, a następnie kolejny po lewej stronie. Obok drugiego sklepu znajduje się końcowy przystanek autobusowy. Zaraz za nim droga przechodzi z asfaltowej w kamienistą (0,9 km). Przejeżdżamy przez mostek, droga skręca w lewo, a następnie w prawo pod górkę (1,5km). Rozpoczynamy dość trudny odcinek. Pod górę i w dodatku po bardzo kamienistej drodze. Jedziemy wzdłuż kompleksu leśnego, który rozciąga się po naszej lewej stronie. Gdy nareszcie osiągniemy szczyt (1,9 km) naszym oczom ukaże się piękna panorama Handzlówki i okolic. Przed nami rozjazd: w lewo prowadzi droga do miejscowości Husów, my natomiast kierujemy się w prawo. Znajdujemy się na wysokości 397.1 m n.p.m. Po przejechaniu 1,5 km docieramy do kolejnego rozjazdu, wybieramy drogę na wprost, w stronę kapliczki przydrożnej. Po zakręcie w prawo (4,2 km) rozpoczynamy lekki zjazd, aż do stadionu sportowego HKS GROM (4,6 km), na którym możemy po raz pierwszy urządzić sobie małą przerwę. Droga w prawo, tuż przed stadionem doprowadziłaby nas ponownie do centrum Handzlówki.
Stadion - Cierpisz Górny 6,4 km (11 km) t-0:50h (1:35 h) Po krótkim odpoczynku ruszamy dalej, kamienista droga wspina się lekko pod górkę, co może sprawić mniej zaawansowanym wycieczkowiczom nieco kłopotu. Rekompensatę naszego wysiłku stanowią piękne widoki rozpościerające się dookoła. Ponownie dojeżdżamy do skrzyżowania (6,7 km), tym razem z drogą asfaltową, którą przekraczamy i jedziemy prosto wjeżdżając w kolejną drogę asfaltową. Znajdujemy się obecnie w przysiółku Albigowej-Honie. Kiedy po 800 m droga zmienia się w utwardzoną, po prawej ręce otwiera się nam wspaniały widok, skąd przy dobrej pogodzie możemy zobaczyć Przeworsk, kościoły w Markowej i Kosinie, wieżę Ciśnień w Podlesiu k. Grodziska Dolnego, kościoły w Żołyni i Medyni Głogowskiej. Przez następne 2 km jedziemy wzdłuż lasu. Las się kończy (9,4 km), a nas ponownie witają wspaniałe widoki (357.3 m. n.p.m.). Znajdujemy się na terenie wsi Cierpisz. Jedziemy nadal prosto, teren wznosi się stopniowo, dojeżdżamy do przysiółka Dwór(10,5 km), gdzie na krzyżówce skręcamy w prawo. Znowu kolejny mały podjazd, nieco piaszczysty, ale gwarantujący nam niezapomniane widoki na szczycie (11,0 km).
Cierpisz Górny - Kraczkowa Dolna 6,2 km (17,2 km) t-0:25 h (2:00 h) Nasza trasa prowadzi w prawo w dół do Cierpisza, jednak dla wytrwałych proponujemy wjazd na szczyt wzgórza Maria Magdalena (393.8 m.n.p.m) z którego rozpościera się wspaniały widok na dolinę Wisłoka. Należy wtedy jechać prosto i wspiąć się na ten najwyższy w okolicy szczyt. Znajduje się tam barokowy kościółek z I poł. XVIII w. Powrót na trasę tą samą drogą. Na tych, którzy nie odważą się na dodatkowe kilometry, czeka 4 km odpoczynku w czasie zjazdu. Radzimy jednak uważać na wyboje i innych uczestników ruchu (samochody, ciągniki, furmanki) innych uczestników ruchu (samochody, ciągniki, furmanki). Sam zjazd prowadzi początkowo drogą bardzo kamienistą, po kilkuset metrach przechodzi w asfaltową. Kolejno przejeżdżamy obok świetlicy wiejskiej, szkoły podstawowej, kościoła. Po drodze mijamy sklepy spożywcze oraz kilka gospodarstw agroturystycznych, gdzie można zatrzymać się na nocleg lub posiłek. Znajdujemy się w najniższym punkcie Cierpisza, droga skręca ostro w lewo (15,3 km) i znów czeka nas podjazd, a następnie zjazd do Kraczkowej Dolnej (17,2 km).
Kraczkowa Dolna - Albigowa Centrum 5,0 km (22,2 km) t - 0:20 (2:20 h) Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo (obok sklepu). Teren staje się płaski, z niewielkimi tylko podjazdami i zjazdami, mijamy mały mostek (jest to najniższy punkt na naszej trasie 203 m n.p.m), droga zakręca w lewo, aż do kolejnej krzyżówki już w Albigowej (20,2 km). Droga w lewo doprowadziłaby nas do Łańcuta, na wprost do Markowej, my skręcamy w prawo w kierunku Dynowa. Jedziemy wzdłuż słynnych sadów albigowskich, aż docieramy do centrum Albigowej.
Albigowa Centrum - Handzlówka 5,3 km (27,5 km) t-0:25 (2:45 h) Za wysokim budynkiem dawnego pawilonu handlowego skręcamy w lewo, przejeżdżamy obok Domu Kultury i 100-letniej Szkoły Ogrodniczej, na rozjeździe skręcamy ponownie, tym razem w prawo obok szkoły. Przejeżdżamy przez mostek na rzeczce Sawie (będzie ona nam towarzyszyć do końca wycieczki) mijamy secesyjną plebanię po lewej, i neoromański kościół po prawej. Przed nami Ośrodek Zdrowia.



5. Zabytki

Kościół p.w. Św. Jana Chrzciciela w Soninie
Wśród obiektów architektury znajdujących się na terenie gminy Łańcut na szczególną uwagę zasługują dwa drewniane kościoły: - kościół z XVI w. p.w. Św. Jana Chrzciciela w Soninie wpisany do rejestru zabytków województwa rzeszowskiego decyzją z dnia 25.02.1994 r. Jego wyposażenie obejmuje zespół dzieł sztuki z zakresu malarstwa, rzeźby, rzemiosła artystycznego z okresu pocz. XVII - pocz. XX wieku.

Zabytkowy kościół w Kosinie z początku XVII w. KLEJNOT CHŁOPSKIEJ TWIERDZY
Drewniany kościół św. Sebastaiana powstał w 1737 roku, jako trzecia z kolei świątynia. Pierwsza,XV-wieczna, spłonęła podczas tatarskiego najazdu w 1624 roku, drugą wzniesiono na miejscu poprzedniczki około pięćdziesięciu lat później.Jest kościołem filialnym - kosińska parafia nosi wezwanie św. Stanisława Biskupa, erygowana została po raz pierwszy około 1409 roku i cieszyła się samodzielnością do 1646, kiedy przyłączono ją do probostwa w Żołyni. Odnowienie erekcji nastąpiło w 1787.

Kościół św. Sebastiana - najstarszy zabytek architektoniczny Kosiny - jest budowlą niewielką, za to harmonijną i foremną. pod dwuspadowym dachem mieści się prostokątna nawa, zakończona trójbocznie zamkniętym prezbiterium, a obudowana zakrystią i kruchtą. Ściany, konstrukcji zrębowej, pokryte są gontem - wewnątrz zdobią je iluzjonistyczne malowidła, położone w XVIII wieku. Główny ołtarz tryptykowy (w centrum mieści się obraz patrona kościoła, św. Sebastian) jest starszy - jego powstanie datuję się na połowę XVII styulecia.Utrzymany jest w stylu manierystycznym; z epoki baroku pochodzi szafa zakrystyjna, obraz świętych sebastiana i Fabiana, relikwiarz, lichtarze, dwa putta i trzy krucyfiksy, rokokowa z kolei jest chrzcielnica. Świątynię otaczają resztki ziemnych obwarowań, zwanych "chłopskimi twierdzami", a tworzonych po tatarskim najeździe w 1624 roku. Przy kościele św. Sebastiana jest to nieregularny owal.

Wiecej o zabytkach znajdziecie w opisach poszczególnych miejscowosci.



6. Agroturystyka i informacje praktyczne

Adres: Irena i Jan Kochmanowie
Cierpisz 67a, 37-124 Kraczkowa
tel. 17 226 62 33
Gospodarstwo o wielokierunkowej produkcji rolnej, położone w pobliżu lasu. Gościnni właściciele oferują swoim turystom przewodnicywo po okolcy, możliwość zakupu mleka, jaj, malin i truskawek. Zimą organizowany jest kulig

Adres: Helena i Kazimierz Ruszlowie
Cierpisz 94, 37-124 Kraczkowa
tel. 17 226 62 36
Gościnni gospodarze oferują pokoje na piętrze murowanego domu. Istnieje możliwość zorganizowania ogniska lub grilla. Amatorzy zbioru owoców runa leśnego mają w pobliżu las. Na posesji znajduje się sklep spożywczo-przemysłowy.

Adres: Maria i Stanisław Szczepańscy
Głuchów 581, 37-100 Łańcut
tel. (17) 224 11 33
Gospodarstwo usytuowane w odległości 4 km od Łańcuta, przy trasie Łańcut-Przemyśl. Bardzo dobra baza noclegowa dla osób pragnących zwiedzić Zamek Muzeum w Łańcucie lub korzystać z usług jeździeckich w Głuchowie. Gospodyni oferuje swoim gościom chleb wiejski, masło, ser oraz inne produkty z gospodarstwa.

Adres: Jan Zuber
Głuchów 373, 37-100 Łańcut
tel. (17) 224 11 76
Gospodarz kieruje swoją ofertę do wszystkich miłośników jazdt konnej. Istnieje mozliwość nauki jazdy konnej lub przejażdżek po pięknej okolicy. Właściciel nie dysponuje pokojami gościnnymi.

Adres: Anna i Tadeusz Balawendrowie
37-123 Handzlówka 110 a
tel. (17) 22641 22
Gościnni gospodarze zapraszają turystów do wolno stojącego, ładnie urządzonego drewnianego domu. Walory przyrodniczenajbliższej okolicy gwarantują wspaniały wypoczynek. Dzieci mogą korzystać z oddalonego o 20m placu zabaw przy przedszkolu. Smaczne posiłki na bazie produktów z gospodarstwa.

Adres: Alina i Wacław Beclowie
37-123 Handzlówka 3a
tel. (17) 226 42 38
Wypoczynek w tym gospodarstwie poleca się miłośnikom przyrody i smakoszom kuchni wiejskiej. Turyści mogą zobaczyć suszarnię owoców, warzyw i ziół oraz zwiedzić galerię twórczości ludowej. Dodatkową atrakcją mogą być wspólne ogniska przy muzyce biesiadnej i przewodnictwo po okolicy.

Adres: Alfreda i Wacław Legięć
Cierpisz 111b
37-124 Kraczkowa
tel. (17) 226 62 61
Gospodyni oferuje bardzo smaczne potrawy regionalne. Duża przestrzeń wokół domu, estetycznie urządzony ogród, w sąsiedztwie olbrzymi dąb /pomnik przyrody/ i ruiny dworku, dopełniają uroku okolicy. Najchętniej zapraszamy rodziny z dziećmi i babcie z wnukami dla których przygotowano atrakcje; piaskownicę, dużą huśtawkę, altankę, rowery.

Adres:
Barbara i Krzysztof Michna, "FOLWARK"
37-124 Kraczkowa 951 A
tel. (17) 226 67 69
www.folwark.rzeszow.pl

Informacje praktyczne
RESTAURACJE, BARY
Bar “Elma” - Głuchów 564 tel: (017) 225 30 62
“Hotelik” RSWU w Głuchowie, tel. (017) 224 11 70
Lokal Gastronomiczny “Euro – Center” - Kraczkowa 1440 tel: (017) 249 00 10
Bar -Restauracja “4” - Kraczkowa 1629 tel: (017) 226 66 78, 226 64 89
Lokal Gastronomiczny Stacja Paliw “BBS” - Kraczkowa 722, tel.:(017) 225 02 81
Klubokawiarnia “BOSS” - Rogóżno
Restauracja – Zajazd “Pod Strzechą” - Kraczkowa (całodobowy)
BAZA NOCLEGOWA
Hotelik Głuchów Rolnicza Spółdzielnia Wytwórczo – Usługowa, tel.: (017)224 11 70
Hotel “Sezam” - Kraczkowa 1629 tel: (017) 226 66 78, 226 64 89 (przy drodze nr 4)
INSTYTUCJE MUZEALNE
Stowarzyszenie Promocji I Rozwoju Wsi Handzlówka Muzeum w Starej Plebanii, tel.: (017) 226 41 14



7. Albigowa - historia i zabytki

Wieś położona na południe od Łańcuta, w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Zabdowa Albigowej jest rozlokowana przy drodze krajowej z Łańcuta do Dynowa (droga nr 877) oraz wiejskich dróżkach w dolinie rzeki Sawa. Ponadto dojazd do wsi umożliwiają lokale połączenia z Wysokiej (od wschodu)i Kraczkowej (od zachodu). Od wschodu granicy z Markową, od północy z Wysoką, od południa z Handzlówką, a od zachodu z Cierpiszem.

Historia
Pierwotne nazwy wsi: Helwygheshow, Helwigau, Helwygeshof, Halwygowa poświadczają, że osadą zasiedlono kolonistami z Niemiec. Nazwa pochodzi się od imienia Helwiga, pierwszego wójta. Wieś lokował w II połowie XIV wieku ówczesny właściciel włości łańcuckiej Otto z Pilczy herbu Topór, generalny starosta ziemi ruskiej i wojewoda sandomierski. Pierwsza wzmianka o osadzie pochodzi z końca XIV wieku. 5 maja 1384 roku Dymitr (Demetrius) kardynał legat papieski, zarządca kościoła ostrzychomskiego wystawił dokument, w którym zatwierdził nadanie dziesięcin kapitule przemyskiej uskutecznione przez biskupa przemyskiego Eryka. W powyższym dokumencie obok innych miejscowości okręgu łańcuckiego Albigową.  Po śmierci Ottona Albigową odziedziczyła córka Elżbieta Pilecka, a następnie jej potomkowie. Jeden z nich Mikołaj w 1542 roku sprzedał wieś Mikołajowi Tarle, chorążemu przemyskiemu. Od końca XVI wieku nowym właścicielem został Konstanty Karol Korniakt rodem z Krety, kupiec lwowski, dzierżawca ceł ruskich, nobilitowany w 1571 roku. Albigowa należała do rodziny Korniaktów do 1672 roku, kiedy to zmarł ostatni przedstawiciel rodu Karol Franciszek. Kolejnym dziedzicem został Stanisław Potocki, chorąży koronny, który w 1781 roku odsprzedał wieś Tadeuszowi Jerzemu Chruścickiemu. Następnie Albigową dzierżyli kolejno: Skarbkowie (od 1830), Franciszek i Stanisław Odrowąż Pieniążek. Od tego ostatniego wieś odkupili Alfred Potocki z Łańcuta. W rękach Potockich Albigowa pozostawała do 1944 roku. Wieś znana z gospodarczości i licznych inicjatyw społecznych. Do grona wybitnych społeczników należał proboszcz Albigowej ksiądz Antoni Tyczyński, wspóinicjator budowy szkoły koszykarskiej, kółka rolniczego, szkoły gospodarstwa wiejskiego, szkoły ludowej, mleczarni, spółki oszczędności i pożyczek Raiffeisena, fabryki drenów. Ponadto Potoccy założyli tutaj stadninę koni (po II wojnie światowej zlikwidowana, a na gruntach założono słynny instytut sadowniczy, obecnie prywatne przedsiębiorstwo sadowniczo ogrodnicze).

Zabytki
Kościół parafialny pw. Narodzenia Najświętszej Panny Marii. Usytuowany w centrum wsi na niewielkim wzniesieniu w zakolu Sawy. Wzgórze dostępne jest przez szerokie schody prowadzące wprost do fasady kościoła parafialnego. U stóp wzgórza, z czterech stron postawiono kamienne figury (śś. Jana Nepomucena, Antoniego, Józefa z Dzieciątkiem i Matki Boskiej). Kościół został wzniesiony w stylu neoromańskim, z elementami neogotyku, orientowany, murowany z cegły, nieotynkowany. Jest to budowla jednonawowa z kaplicą od północy, prosto zamkniętym prezbiterium i wieżą "wtopioną" od frontu. Wnętrze przesklepione krzyżowo na półkolistych gurtach. Z wyposażenia warto zwrócić uwagę na neomanierystyczny ołtarz główny, późnobarokowe ołtarze boczne i rokokowa ambona przeniesione ze skasowanego w 1820 roku kościoła OO. Dominikanów w Łańcucie. Obok wejścia głównego marmurowa tablica poświęcona księdzu kanonikowi Tyczyńskiemu. Parafia w Albigowej pw. Narodzenia NMP według tradycji erygowana z funkcji Ottona z Pilczy w 1362 roku, wówczas wzniesiony kościół drewniany, który wzmiankowano w 1462 roku. Kolejny fundacji Tarłów wybudowano w II połowie XVI wieku. Trzeci z kolei drewniany wzniesiono w II połowie XVII wieku, konserwowany w 1683 roku przez Jana Zbąskiego, bpa przemyskiego, rozebrany w 1895 roku. Obecny wzniesiono w latach 1895 1897, częściowo fundacji Romana Potockiego, ordynanta łańcuckiego, według projektu Sławomira Odrzywolskiego z udziałem budowniczego z Łańcuta Stanisława Cetnarskiego, konsekrowany w 1910 roku.

Zabudowania plebańskie - Obok kościoła znajduje się zespół dawnych zabudowań plebańskich: plebania, wikarówka i budynki gospodarcze. Kapliczki Ustawione w najważniejszych punktach wsi. Jedna znajduje się na początku Albigowej, przy gościńcu z Łańcuta ufundowana w 1914 roku. Inną, drewnianą ufundował hrabia Roman Potocki przy skrzyżowaniu drogi folwarcznej z gościńcem (wewnątrz barokowo ludowa figura św. Józef z Józef z Dzieciątkiem, z II połowy XVIII wieku. Kolejne dwie postawiono obok szkół. Pierwsza obok Szkoły Ogrodniczej została wymurowana w 1887 roku. Druga, wzniesiona w 1908 roku pierwotnie znajdowała się obok karczmy i miała chronić mieszkańców przed plagą pijaństwa. W roku 1983 rozebrano ją (w związku z rozbudową szkoły) i dwa lata później odbudowano w obecnym miejscu.

Budynki użyteczności publicznej - Wzniesione w środku wsi, nieopodal skrzyżowania lokalnej drogi wiejskiej z szosą do Dynowa znajdują się najważniejsze zabytkowe budynki użyteczności publicznej: mleczarnia, dawna szkoła gospodarstwa wiejskiego, dawna szkoła gospodarstwa wiejskiego, dawna szkoła ludowa. Wyżej wymienione budynki zostały wzniesione na początku XX wieku przez budowniczego z Łańcuta Franciszka Lencznarowicza i charakteryzują się jakże typowym dla tego okresu zróżnicowaniem bryły i dbałością o detal architektoniczny.

Zabudowania "Dawnego Stada Ogierów Ordynacji" (folwark) Wybudowane w zachodniej części Albigowej, 400 m od szosy dynowskiej. Skład zabudowań jest następujący: budynek administracyjny (rządcówka), spichlerz, stajnie, budynki pomocnicze, pozostałości ogrodzenia. Całe założenie zachowało się w bardzo dobrym stanie, z czytelnym pierwotnym układem i wiernie odzwierciedla ówczesne zasady budownictwa przeznaczonego dla celów folwarcznych. Budynki zostały wybudowane z inicjatywy Alfreda I Potockiego. Pierwotnie służyły jako folwark. W 1927 roku rozbudowane przez Alfreda III Potockiego na potrzeby stadniny ogierów.

Leśniczówka - Mijając folwark i jadąc polną drogą dalej w kierunku zachodnim można dotrzeć do dawnej leśniczówki Potockich, do której prowadzą zabytkowe aleje modrzewiowa i lipowa. Także w najbliższym otoczeniu nie brakuje pomników drzew takich jak: akcje, dęby, czy sosny. Teren wokół leśniczówki został dobrze zagospodarowany i jest pod opieką Wojskowego Koła Łowieckiego z Rzeszowa. Urządzono tutaj pole biwakowe i wybudowano niezbędne budyneczki zaplecza. Pole biwakowe jest doskonałym miejscem, z którego amatorzy wycieczek pieszych i rowerowych mogą udać się polnymi dróżkami biegnącymi albo w stronę Cierpisza, bądź w kierunku przysiółka Albigowa Honie i dalej do Handzlówki. Nieopodal leśniczówki znajdują się także trzy niewielkie stawy oraz ujęcia źródlanej wody. Ujęcia wody obok leśniczówki są do tego stopnia wydajne i silne, że nierzadko są powodem "ściągania piorunów". Potwierdzają to dwukrotne pożary pobliskiego folwarku, które trawiły zabudowania. Także współcześnie można oglądać częściowo spalone dęby i inne drzewa.

Zespół Młyński Ordynacji - Dwa budynki młyn oraz budynek mieszkalny młynarza znajdują się przy skrzyżowaniu szosy do Dynowa z drogą z Kraczkowej. Wymurowane w 1927 roku przez budowniczych z Łańcuta Władysława Pelca i Stanisława Rogowskiego. W cieśninie szczytowej młyna tablica upamiętniająca potyczkę jaką stoczyły w tym miejscu oddziały 10 Brygady Kawalerii Stanisława Maczka z dywizją Górską Wermahtu 9 września 1939 roku. Tablicę wmurowano w 2000 roku.

Parafia Albigowa
Parafia została erygowana przed rokiem 1391. Ufundowali ją Pileccy - właściciele Łańcuta. Właściciel Albigowej, Konstanty Korniakt w l623 r. wznowił fundację parafii. W 1462r. wybudowano drewniany kościół parafialny. Prawdopodobnie po nim wybudowano kościół w 1542r, który w 1683r. był konsekrowany p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Konsekratorem był ks. bp Jan Zbąski. Obecny murowany kościół został zbudowany w latach 1895-1897, staraniem ówczesnego proboszcza ks. Antoniego Tyczyńskiego i parafian. Jednym z fundatorów był ordynat łańcucki - Roman Potocki. Autorem projektu był Sławomir Odrzywolski. Prace budowlane prowadzone były pod kierunkiem Stanisława Cetnarskiego z Łańcuta. Wśród zabytków świątyni na uwagę zasługuje zabytkowa ambona w stylu rokokowym pochodząca ze skasowanego kościoła Dominikanów w Łańcucie oraz neomanierystyczny ołtarz główny i późnobarokowe ołtarze boczne. Kościół został konsekrowany w 1910 r. Obecnie parafia liczy ok. 2740 wiernych



8. Cierpisz - historia i zabytki

Miejscowość oddalona 8 km na południowy zachód od Łańcuta. Najdogodniejszy dojazd zapewniają lokalne drogi z Kraczkowej, Malawy i Woli Rafałowskiej. Zabudowa Cierpisza jest rozlokowana w przeważającej części przy wspomnianych wyżej drogach oraz przy polnych dróżkach przecinających liczne wąwozy i strumyki.
Ścieżka ekologiczno dydaktyczna "Koralowa" - Swoja nazwę zawdzięcza licznym okazom bzu koralowego. Trasę rozpoczyna świetnie wyposażone pole biwakowe. Na ścieżce można spotkać chroniony gatunek sromotnika bezwstydnego, kłokoczki południowej i skrzypu olbrzymiego. Las ozdabiają 100letnie sosny i 100letnie okazały drzewostan nasiennego modrzewia. Na trasie wędrówki niezwykle pięknie meandruje mały śródleśny strumyk wypływający spod korzeni 150-letniego dębu, spotyka się oczka wodne. 

Historia
Cierpisz pierwotnie był przysiółkiem Kraczkowej i nosił nazwę Woli Kraczkowskiej. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1624 roku i jest zawarta w dokumencie, wystawionym przez ówczesnego właściciela Kraczkowej Aleksandra Korniakta, potwierdzającym donacje na rzecz kraczkowskiego kościoła parafialnego. Właścicielami Cierpisza byli każdorazowo sukcesorzy pobliskiej Kraczkowskiej.

Zabytki
Kapliczki - Przy głównej wiejskiej drodze znajdują się dwie kapliczki wymurowane w 1937 roku. Upamiętniają Kongres Eucharystyczny diecezji przemyskiej, który odbył się rok wcześniej. Z kolei na tzw. "Zimnej Górze" na Działach Wschodnich kraczkowianin Stanisław Pusz ufundował w 2000 roku okazałą krzyżową.

Punkty widokowe - Najwspanialsze punkty widokowe znajdują się przy drodze z Cierpisza do Woli Rafałowskiej oraz na "Zimnej Górze". Rozciągają się stąd widoki na dolinę Wisłoka oraz na zabudowę całej okolicy.

Parafia Cierpisz
Jest na polskiej ziemi wieś – o dość dziwnej nazwie Cierpisz, gdzie wiosną ogarnia nas zapach maciejki, latem słychać klekot bociana, a głos starego żurawia przy studni opowiada dzieje ojców. Otóż – dzieje tej osady, której nazwa najprawdopodobniej pochodzi od ludzkiego cierpienia, dotykają czasów XIV w. Była to Wólka Kraczkowska położona w sąsiedztwie Kraczkowej – należąca do parafii Kraczkowa. Jej smutny pierwotny, choć malowniczy krajobraz ubarwiony lasem stanowiły chatki pod strzechą , głośno turkocące drewniane wozy, odgłosy prania kijanką w rzece, kopcące lampy naftowe, błotniste drogi. Mieszkańcy to zapracowani chłopi, którzy w poszukiwaniu chleba opuszczali wieś, nierzadko na zawsze. Dopiero w początkach XX wieku datuje się pierwsze wzmianki o szkole. Życie toczyło się ku lepszemu. Dziś, mówi się, że ludzie zdobyli sobie miano przodowników pracy społecznej. Ludziom nie brakowało chęci do pracy. “Brali życie za bary” i w ten sposób powstała szkoła, elektryczność, domy ludowe. Wraz ze zmianą bytowania zmieniały się też ludzkie wyobrażenia, wzrastały wymagania i duchowe emocje. Materialny byt zmieniał się, ale duchowe pragnienia wciąż jeszcze drzemały w uśpieniu. Marzono bowiem o własnej świątyni. Kilkakrotne próby i starania skończyły się niepowodzeniem. Władze wciąż nie wyrażały zgody. Ksiądz W. Drewniak nie poddawał się w staraniach o pozwolenie budowy, niestety przypłacił to aresztowaniem. Mieszkańcy Cierpisza nadal chodzili do kościoła w Kraczkowej, pokonując pieszo 5 km. Nadszedł jednak pamiętny 1984 rok. To, co przez wiele lat było tylko pragnieniem stało się rzeczywistością.Na skrawku ziemi, na małym pagórku pod lasem postawiono krzyż. Czynem tym, ludzie złożyli swój ukłon umierającemu Panu Jezusowi, gdyż był to Wielki Piątek. Mówiono, że krzyża nie postawiono, że on wyrósł z mocy Boga, z ludzkich tęsknot i oczekiwań. Mocniej i radośniej biły serca mieszkańcom, gdy po raz pierwszy pod krzyżem ks. Rząsa święcił wielkanocne potrawy. Już wtedy ludzie wierzyli, że zbudują Dom Boży. Dalsze losy budowy świątyni potoczyły się bardzo szybko. Wybudowano drewnianą szopę, z której ks. Biskup S. Moskwa uczynił świątynię, podczas poświęcania placu pod budowę. Mury przyszłej świątyni rosły bardzo szybko. Aktu poświęcenia kamienia węgielnego dokonał ks. Biskup I. Tokarczuk, dnia 3 listopada 1985 roku. Uroczystość przeszła do historii i pozostawiła wspomnienia na wiele długich lat. Ranek wyglądał wtedy uroczo – baśniowy pejzaż prawdziwie złotej polskiej jesieni. Kościół na tle rozzłoconego promieniami słońca lasu – wyglądał wspaniale. Dekoracje uzupełniała przyroda, która zlewała się z wewnętrznymi przeżyciami ludzi. Utkany gobelin z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej wzmocnił nastrój. Księdza Biskupa uroczyście przywitano słowami: “Jest na tej ziemi miejsce, ma małym pagórku pod lasem. To miejsce jest Boże, bo Bóg wybrał ją dla siebie. Przyszedł by nam powiedzieć, że chce z nami pozostać. O Panie – wiemy, że tutaj jesteś, że patrzysz teraz na nas i że to Tobie zawdzięczmy dzisiejszą uroczystość. Nieśmiałe marzenia spełniły się. Stają mury Świątyni: dziękujemy Ci Panie, że tak uczyniłeś. W zamian spójrz – ile dziś ludzi przyszło by się utulić do Ciebie. Każdy chciałby Ci coś o sobie powiedzieć. Popatrz na każdego z nas z osobna. O, tam zrozpaczona matka wyciąga do Ciebie ręce i woła – Panie ratuj moją córkę. A dalej łzy samotnej staruszki – otrzyj je dziś Panie. Pomóż strudzonej matce potrzymać małe dziecię na ręku. A nam młodzieży, często zagubionej – pomóż zrozumieć prawdy bo nam tak ciężko, boleśnie i źle. Świątynia będzie symbolem naszego wspólnego mieszkania, ale my też mamy inne życzenie. Chcemy na stałe zaprosić Cię do naszych serc. Zostań z nami Boże na stałe, bo tak bardzo jesteś nam potrzebny. Ekscelencjo, zanim odjedziesz spójrz na dziecię w kolebce, zbolałego starca, samotną wdowę i pobłogosław, a będzie radośniej.” Rok 1987 – to czas zakończenia budowy. W sierpniu tego roku mieszkańcy dumnie witali po raz drugi Biskupa I. Tokarczuka, który przybył by poświęcić kościół. Ludzie dziękowali Bogu za świątynię. Już wtedy proszono o uczynienie z Cierpisza samodzielnej parafii. Tymczasem urządzano kościół. Zakupiono stacje drogi krzyżowej, żyrandole, chorągwie, baldachim, dzwony. Najofiarniejsi - to rodziny Litwinów, Nazimków i Ruszlów. Pracę duszpasterską prowadził ks. proboszcz z Kraczkowej J. Wolosz. Zasłużony organizator, któremu pomagali ks. Ożóg i ks. Partyka. Dekretem z dnia 21 czerwca 1988 roku – Cierpisz został uznany jako samodzielna parafia. Radość była olbrzymia. Mieszkańcy z niecierpliwością czekali na proboszcza, którym został ks. Marek Rybka - młody, energiczny, pełen zapału do pracy. 16 maja 1989 roku – wizytacji kanonicznej dokonał ks. Biskup E. Frankowski. 20 czerwca 1989 roku rozpoczęto budowę plebanii. Jesienią 1991 roku zakupiono posadzkę marmurową do kościoła. W 1992 roku założono w parafii Róże Żywego Różańca. W tym roku zakupiono działkę i założono ogrodzenie cmentarne. W 1993 roku – trwały prace wykończeniowe plebanii. Pan Maciejak Henryk z Cierpisza wykonał elewację zewnętrzną plebanii. Stało się to inspiracją do wykonania elewacji kościoła. W czerwcu tego roku, parafia otrzymała wspaniały dar – stały ołtarz soborowy z zielonego marmuru “Verde Alpi”, ofiarowany przez Janine i Władysława Nazimków z Cierpisza. Ołtarz powstał wg projektu artysty W. Wesołowskiego z Krakowa. Natomiast Państwo Gorzkiewiczowie z Cierpisza zakupili ambonę wykonaną z marmuru. 3 grudnia 1994 roku w Roku Rodziny, ks. Dziekan Czesław Lech przeprowadził rekolekcje dla rodzin i intronizację Listu Ojca Świętego do rodzin. W maju 1995 roku, anonimowy ofiarodawca z parafii Cierpisz przekazał marmurową oprawę Tabernakulum i Krzyż. Wszystko to było zgodne z projektem ołtarza i ambony. Trwały również prace przy elewacji kościoła oraz prace na plebanii. Parafianie założyli Krąg Rodzin i Zespół Synodalny a w październiku wszyscy przygotowwali się do wizytacji kanonicznej Abp. Józefa Michalika. Owocem tej wizyty było powołanie w parafii Akcji Katolickiej. 9 – 15 maja 1996 r., w nowej parafii, odbyły się pierwsze misje święte, których celem było odnowienie “Wszystkich i wszystkiego w Chrystusie”. Misje poprowadził ks. Biskup Edward Białogłowski i ks. dr Franciszek Rząsa. Dekretem z dnia 9 maja 1998 r. Abp. Metropolita Przemyski Józef Michalik, powołał Parafialny Oddział Akcji Katolickiej w Cierpiszu i mianował 23 zwyczajnych członków. Tego roku rozpoczęły się prace przy budowie nowej dzwonnicy. W 2000 roku trwały uroczystości związane z obchodami Roku Jubileuszowego. W marcu parafia otrzymała od anonimowego fundatora – obraz przedstawiający Niepokalane Poczęcie, namalowany przez Panią Stopyra z Hodaczowa. Ramy do obrazu wykonał jej mąż. W styczniu 2001 roku została powołana czternastoosobowa Parafialna Rada Duszpasterska. W marcu odbyły się rekolekcje biblijne prowadzone przez ks. K. Massingera. W maju, z okazji przystąpienia dzieci do Pierwszej Komunii Świętej, parafianie zakupili trony liturgiczne. Rok 2002 i 2003 to zbiórka na ogrodzenie kościoła oraz częściowe ułożenie kostki obok kościoła. W dniu 7 kwietnia 2003 r. parafia przeżyła nawiedzenie Matki Bożej Częstochowskiej w kopii Cudownego Obrazu.



9. Głuchów - historia i zabytki

Miejscowość usytuowana na wschód od Łańcuta, w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Zabudowa Głuchowa jest rozlokowana przy drodze krajowej nr 4 oraz przy polnych dróżkach biegnących prostopadle do wspomnianej wyżej szosy. Od południa graniczy ze wsią Soniną, od wschodu z Kosiną, od północy z miejscowościami Dębiną, Białobrzegami i Wolą Dalszą, natomiast od zachodu ze wspomnianym wyżej Łańcutem. We wschodniej części wsi, na potoku Granicznym znajduje (od 4 lat) się zbiornik retencyjno rekreacyjny o pow. Lustra wody 1,6 ha i maksymalnej wysokości piętrzenia ok. 3,5 m, który w najbliższej przyszłości będzie powiększony o kolejny hektar. Miejsce pamięci narodowej "Korczak" lasek, gdzie w czasie okupacji Niemcy dokonali egzekucji kilkunastu więźniów prawdopodobnie tarnowskiego więźnia. W 1945 roku ciała zamordowanych zostały przeniesione na cmentarz w Łańcucie. Od 1963 roku w miejscu egzekucji znajduje się obelisk z pamiątkową tablicą. Miejscem tym opiekuje się młodzież ze Szkoły Podstawowej w Głuchowie. W kościele parafialnym w Głuchowie znajduje się zabytkowa figurka Madonny z Dzieciątkiem Jezus, przeniesiona z kapliczki usytuowanej na skrzyżowaniu dróg w kierunku Dębiny od strony "Zagród". Figurka w 1987 r. została uznana za zabytkową, ustalono, że została wykonana w tzw. Szkole wiedeńskiej.

Historia
Osadę Głuchów lokował w połowie XIV wieku Otto z Pilczy. Pierwsza wzmianka jest zawarta w dokumencie donacji na rzecz parafii w Nowosielcach z 1384 roku, w którym występuje niejaki Paulus de Gluchow, być może wójt Głuchowa. Przez następne dwa wieki Głuchów był w posiadaniu rodziny Pileckich z Łańcuta, a następnie Stadnickich. Pod koniec XVI wieku przeszedł na własność Konstantego Korniakta, który posiadał zamek w Głuchowie na tzw. "Winnej Górze". Po Korniaktach wieś, podobnie jak i całą włość łańcucką przejął Stanisław Lubomirski, wojewoda ruski. Przez kolejne, niespełna dwa stulecia wspomniana osada wchodziła w skład potężnego latyfundium Lubomirskich, a następnie do 1944 roku była w posiadaniu Potockich z Łańcuta.

Zabytki
Kościół parafialny pw. Wniebowstąpienia Pańskiego - Usytuowany w centrum wsi, po północnej stronie szosy do Przeworska. Zbudowany według planów Romana Orlewskiego i Władysława Jagiełły, ukończony w 1986 roku, parafia erygowana w roku 1979.

Kapliczka - Znajduje się w części Głuchowa zwanej "Zablesze". Wymurowana w połowie XIX wieku, wewnątrz drewniana figura św. Jana Nepomucena.

Dawny folwark Potockich - We wschodniej części wsi znajdują się pozostałości dawnego folwarku Potockich, na które składają się: murowany spichlerz z około 1920 roku oraz pozostałości dawnej stajni.

Stanowisko archeologiczne - Niemal na wprost folwarku góruje nad drogą krajową nr 4 niewielkie wzniesienie tzw. "Winna Góra" (obecnie stanowisko archeologiczne), na której znajdowała się dawna rezydencja Korniaktów.

Budynki publiczne - Na uwagę zasługuje drewniany dom drużnika, na przystanku kolejowym, który jest przykładem dawnego budownictwa kolejowego oraz młyn usytuowany w pobliżu kościoła

Parafia Głuchów
Do roku 1979 Głuchów należał do parafii Łańcut. Mieszkańcy uczęszczali do kościoła na piechotę. Ksiądz przyjeżdżał do wsi tylko do ciężko chorych z ostatnią posługą oraz do nauki religii w szkole, a później w domu prywatnym. w latach 70-tych ks. proboszcz Stanisław Decowski podjął starania o kościół w Głuchowie. Dnia 29 lutego 1979 roku została odprawiona przez ks.dr. Antoniego Cenę pierwsza Msza Św. w Głuchowie. Odbyło się to w domu prywatnym Stanisława Ostrowskiego. Od tego dnia Msze sw. w Głuchowie odbywały się co niedzielę. Dom S. Ostrowskiego został wykupiony i przebudowany na Kaplicę. Trwały starania ks. proboszcza Michała Kochmana z Łańcuta o utworzenie w Głuchowie parafii. 10 września 1979 roku, dekretem Biskupa przemyskiego Ignacego Tokarczuka powołana została samodzielna parafia pw. Wniebowstąpienia w Głuchowie. Proboszczem został mianowany ks. Augustyn Pawiński - wikariusz z Łańcuta. Msze Św. odbywały się w Kaplicy. Nowy ks. proboszcz podjął starania o budowę kościoła. w latach 1979 - 1981 wykupiono ziemię pod kościół i cmentarz. w 1981 pochowano pierwszych zmarłych na głuchowskim cmentarzu parafialnym. W sierpniu 1983 r. rozpoczęto budowę kościoła. Gospodarzem na budowie był Józef szczepański. Przy budowie pracowali mieszkańcy wsi podzieleni na 6 rejonów. Budowę prowadziła ekipa murarzy pod przewodnictwem Stanisława Szczepańskiego. W sierpniu 1984 roku odbyła się uroczystość poświęcenia i wmurowania kamienia węgielnego. Ceremonii przewodził ks. Biskup Ignacy Tokarczuk. Budowę w stanie surowym ukończono w 1985 roku w roku 1986 trwa ły prace wykończeniowe nowego kościoła. projekt kościoła został wykonany przez inż. Romana Orlewskiego z Rzeszowa. Uroczyste oddanie kościołą odbyło się 26 października 1986 r. Poświęcenia dokonał ks.biskup Ignacy Tokarczuk. W uroczystości wzięli udział mieszkańcy Głuchowa i okoliczni sąsiedzi oraz rodziny mieszkańców, nawet z bardzo daleka. Kilka dni wcześniej od 17-25 października trwały I parafialne Misje Święte, przygotowujące mieszkańców do prawdziwego duchowego przeżycia tych uroczystości. Obok kościoła został wmurowany Krzyż misyjny. Misje Święte prowadzili ks. michał Józefczyk i ks. Franciszek Rząsa. były to dla mieszkańców Głuchowa niezapomniane przeżycia. Przy parafii działa rada Parafialna w składzie 22 osób. Są to przedstawiciele poszczególnych rejonów powołani przez ks. proboszcza. rada parafialna pełni funkcję pomocniczą i doradczą w funkcjonowaniu parafii. Od początku istnienia parafii działają : schola, grupy ministrantów i lektorów oraz Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. W 1996 roku od 3 do 10 maja, odbyły się II misje Parafialne. Prowadzili jeks. dr Tadeusz Kocur i ks. dr Zbigniew Suchy. W 1996 roku ukończona została dolna kaplica w Kościele. A w 1997 roku zaczęła swoją działalność Akcja Katolicka.



10. Handzlówka - historia i zabytki

Miejscowość położona kilkanaście kilometrów na południe od Łańcuta. Zabudowa wsi jest rozlokowana przy lokalnej drodze z Albigowej, na pagórkach po obu stronach rzeka Sawa. Od zachodu graniczy z miejscowością Wola Rafałowska, od południa z Zabratówką i Tarnawką, od wschodu z Husowem, natomiast od północy ze wspomnianą Albigową. Najlepszy dojazd do Handzlówki zapewnia wspomniana wyżej droga oraz lokalne połączenie (droga częściowo nieutwardzona) z przysiółka Honie w Albigowej. Zakład Opiekuńczo Leczniczy w Handlówce dla 52 persjonariuszy.

Historia
Wieś lokowana (i zasiedlana kolonistami niemieckimi)w 1381 roku na prawie magdeburskim przez Ottona z Pilczy, wojewodę sandomierskiego, właściciela dystryktu łańcuckiego. Na mocy dokumentu z tegoż roku "rozważny i opatrzny mąż" Lang Hanzyl otrzymał dziedziczne sołectwo w założonej wsi Langynaw (Handzlówka). Przez dwa stulecia Handzlówka wchodziła w skład posiadłości wspomnianych wyżej Pileckich. Ostatni z nich Krzysztof (zm. Po 1596 roku) zastawił, bądź sprzedał wieś Janowi Kostce de Sternberg, wojewodzie sandomierskiemu i jego żonie Zofii z Odrowążków. Po śmierci tej ostatniej osada przypadła jej córce, zamężnej z Aleksandrem księciem Ostrogskim, panem na Tarnowie i Ostrogu. Następnie Handzlówka weszła w skład posiadłości Korniaktów, po których wieś przejęli Antoni Pieściorowski i Jerzy Łowiecki. Po nich dziedzicem został Józef Wisowaty, wojski liwski. W 1744 roku jako posesor był notowany Stefan Chomentowski, opiekun nieletnich braci Józefa Wiszowatego: Kaspra i Kajetana. W ostatniej ćwierci XVIII wieku dziedzicem i kolatorem parafii w Handlówce został Stanisław Potocki, chorąży koronny. W latach 1815-33 wieś należała do Ignacego Skarbka. Natomiast w roku 1846 wzmiankowano jako właściciela Stanisława Odrowąża Pieniążka, który odsprzedał posiadłość Eligiuszowi i Karolinie Sablewskim. Po nich nowym właścicielem został niejaki Herold. Po bankructwie tegoż wieś należała do Mojżesza Salzmana. W 1892 roku Handzlówkę odkupił Roman Potocki, który we wsi założył ujęcie wodociągowe zaopatrujące w wodę swoją rezydencję w Łańcucie. Po 1900 roku miał miejsce dynamiczny rozwój wsi. Z inicjatywy miejscowych społeczników księdza Władysława Krakowskiego i Franciszka Magrysia założono szkołę oraz cały szereg instytucji i organizacji społecznych takich jak: mleczarnia, straż pożarna, kółko rolnicze, czytelnia, teatr włościński i in.

Zabytki
Kościół parafialny pw. śś Piotra i Pawła usytuowany w centrum wsi, na wzniesieniu w zakolu Sawy, ujętym przez jej dwa lewobrzeżne dopływy.Parafia powstała zapewne w XIV wieku. Pierwszy kościół spalili Tatarzy w 1624 roku. Kolejny, drewniany z około połowy XVII wieku został rozebrany tuż po 1900 roku. Obecną świątynię wzniesiono w latach 1903-08, według projekty Franciszka Stążkiewicza z udziałem budowniczego z Łańcuta Franciszka Lencznarowicza. Neogotycki, orientowany, murowany z cegły, częściowo otynkowany. Trójnawowy, halowy, z trójbocznie zamkniętym prezbiterium. Fasada zaakcentowana kwadratową, czterokondygnacjową wieżą. Wewnątrz ołtarz główny, neogotycki wykonany w 1947 roku przez rzeźbiarza z Handzlówki Andrzeja Magrysia oraz ołtarze boczne początki XVIII wieku ( przeniesione ze starego kościoła).

Plebania - Położona na stoku, na wschód od kościoła, wybudowana równolegle ze świątynią. Murowana z cegły, z tynkowanym detalem architektonicznym. Na uwagę zasługuje staranny wystrój elewacji w postaci boniowania, pilastrów oraz obramień okiennych. We wnętrzach plebani urządzono muzeum w której zgromadzono stroje regionalne, przedmioty codziennego użytku, narzędzia.

Kapliczki - Pomnik Grunwaldzki usytuowany w środku wsi w miejscu skrzyżowania drogi głównej z drogą prowadzącą do kościoła. Wzniesiony w 1910 roku, zniszczony przez Niemców podczas II wojny światowej, odbudowany przez mieszkańców wsi w 1959. Obok neogotycka kaplica postawiona w miejscu starego kościoła z figurą św. Jana Nepomucena wewnątrz. Kapliczka usytuowana w dolnej części wsi, przy głównej drodze do Albigowej. Drewniana, w formie altanki. Ufundowana w 1882 roku przez rodzinę Międlarów.

Pozostałości folwarku - Folwark tzw. Górny, usytuowany na wzniesieniu, przy polnej drodze biegnącej na wschód. Z całego założenia zachowała się drewniana, konstrukcji zrębowej rządcówka z połowy XIX wieku oraz murowana piwnica. Obok budynku mieszkalnego pomnikowa lipa.

Ujęcia wodociągowe - Urządzone w lesie, na południowo wschodnim krańcu wsi, przy granicy z Husowem. Ze starych, nieurzytkowanych obecnie urządzeń zachował się system kilkunastu studzienek oraz murowany zbiornik przeznaczony do gromadzenia wody. Nad wejściem do zbiornika płyta z inskrypcją "Wodociąg ten założył Roman hr. Potocki Trzeci Ordynat na Łańcucie w roku 1893". Warto zaznaczyć, że ujęcia te wykonała słynna wiedeńska firma budowlana GRAMLIK. Wokół ujęcia pozostałości dawnego parku leśnego oraz modrzewiowy dom z około 1910 roku, w którym mieszkał nadzorca wodociągów Morawski.

Ciekawsze budynki - W Handlówce zachowało się wiele zabytkowych budynków, doskonale wpisanych w krajobraz wsi, świadczących o bogactwie i gospodarności jej mieszkańców. Są to budynki zarówno murowane, jak i drewniane. Te pierwsze ozdobione wcale bogatym detalem architektonicznym doskonale naśladują jakże charakterystyczne dla Łańcuta i okolic mieszczańskie domy mieszkalne. Z wielu zachowanych tego typu obiektów warto wymienić domy nr 222, 251, 253, 299, 308. Z budynków drewnianych należy zwrócić uwagę na budynek nr 150, wybudowany w 1920 roku, detalem ciesielskim naśladujący architekturę willową oraz nr 301, który jest chyba najbardziej charakterystycznym przykładem architektury mieszkalnej Handzlówki ozdobnie dekorowana, drewniana część mieszkalna jest posadowiona na wysokiej, kamiennej podmurówce.

Punkty widokowe - Najwspanialszy punkt widokowy w Handlówce znajduje się na wzniesieniu, powyżej dawnych zabudowań folwarcznych. Rozciąga się stąd widok nie tylko na zespół kościelny i zabudowę wsi, ale również na okoliczne miejscowości. Z tego miejsca doskonale widoczny jest przysiółek Albigowej Honie. Panoramę Pogórza Dynowskiego obejrzeć można z punktu widokowego na granicy Handzlówki i Zabrotówki. Park im. Franciszka Magrysia miejsca festynów i zabaw wiejskich, obok terenu rekreacyjnego.

Parafia Handzlówka
Handzlówka została założona na prawie niemieckim przez Ottona z Pilczy na podstawie dokumentu lokacyjnego wydanego 23.11.1381 r., a następnie zasiedlona osadnikami ze śląska. Wieś osadzona wśród lasów otrzymała niemiecką nazwę Langyn Aw. Nieco później występowała pod nazwą Langehow lub Henselshow (1384 r.) i Hanczlowa (1450 r.). Nazwa wsi wywodzi się zapewne od wymienionego w dokumencie sołtysa Lang Hansyl. Przypuszczalnie od początku powstania wsi istniał tu kościół parafialny, a przy nim szkoła jako "starożytna" wzmiankowana w 1719 r. Handzlówka należała do dóbr Pileckich. W 1596 r. przeszła na własność Karola Konstantego Koniakta z Sośnicy. Od początku XVIII w. często zmieniała właścicieli. Uszczuplony znacznie majątek wsi, nabył w 1895 r. hrabia Roman Potocki. Wybudował tu ujęcie wody dla zamku łańcuckiego. Ziemię wydzierżawił a następnie sprzedał miejscowym chłopom. Warto odnotować, że w okresie pańszczyźnianym wieś nie odrobiła pańszczyzny, a z dworem rozliczała się systemem czynszowo pieniężnym. Zaraz po założeniu wsi w 1381 r. zbudowano pierwszy w Handzlówce kościół modrzewiowy pod wezwaniem św. Piotra i Pawła. Zbudowano go nad potokiem, na brzegu urwiska, w miejscu gdzie obecnie znajduje się kaplica. Był to kościół mały, jedno nawowy, prezbiterium obite tapetami, które z czasem niszczały. Ołtarz główny z obrazem św. Apostołów, oraz trzy ołtarze boczne z obrazami :św. Sebastiana, św. Barbary, Matki Boskiej. Wszystkie ołtarze były złocone. Jeden ołtarz boczny umieszczony po stronie północnej, między ołtarzem Matki Boskiej, a ławkami (nie złocony), został rozebrany i złożony w zachrystii. Obrazy w ołtarzu, oprócz św. Sebastiana były na zasuwę. Za chrzcielnicę służyła stara skrzynia, w której przechowywano wodę chrzcielną. W 1890 r. zakupiono do starego kościoła nową chrzcielnicę. Wykonał ją rzeźbiarz z Kańczugi. Naprawiono też organy, które były całkowicie rozstrojone. Zamiast dwóch miechów zbudowano jeden miech nowy systemem francuskim i wmontowano zupełnie nową klawiaturę. W 1893 r. została wymieniona podłoga w kościele, wyremontowano wieżę kościelną. Słowem - "nie ponętnie przedstawiał się ten dom Boży", pisze ks. Krakowski w kronice z 1889 r. Z kroniki wynika, że dookoła starego kościoła rosły piękne i rozłożyste lipy i świerki, z których stare i spróchniałe, 30 lipca 1831 r, wielka burza i wichura powywracała. Stary kościół rozebrano w 1908 r, a drzewo modrzewiowe przeznaczono na wypalanie cegły potrzebnej na budowę szkoły i plebani. Ze starego kościoła do nowego przeniesiono trzy ołtarze i organy. Plebania była zlokalizowana nad potokiem poniżej obecnej wymurowanej z cegły w latach 1908-1909 r.. Była zbudowana z drzewa. Składała się z trzech pokoi i kuchni. Rozebrano ją w 1909 r. Organistówka była usytuowana przy kościele, zbudowana z drzewa z pobliskich lasów. Dzieliła się na dwie części, z dwoma osobnymi wejściami. Obok kościoła znajdował się spichlerz. Chcąc się przedostać z plebani do kościoła za potokiem, albo z kościoła i organistówki na plebanię, trzeba było pokonać ponad 100 schodów bardzo lichej jakości. Szpital dla ubogich - blisko koło starej plebani, za drogą koło modrzewiowego kościoła istniał w Handzlówce szpital dla ubogich i chorych. Zbudowany na początku XVII w. W sprawozdaniu z wizytacji Handzlówki przeprowadzonej przez biskupa Sierakowskiego z 1744 r. czytamy: " Z okrąglaków w węgły wybudowany, ściany spróchniałe i zgniłe, słomą poszyty. Drzwi do sieni na biegunie stare z zasuwą". W budynku mieściła się piekarnia dla ubogich i chorych.
Budowa nowego kościoła, plebani i domu parafialnego. Kościół Dnia 17.06.1899 r. zapadła decyzja Komitetu parafialnego o budowie nowego kościoła. Pomimo kontrowersji wokół lokalizacji nowego kościoła ustalono, że stanie on na placu ofiarowanym przez ks. Proboszcza Krakowskiego. Przy budowie pracowali wszyscy mieszkańcy. W 1903 r. przystąpiono do budowy fundamentów z kamienia. Kamień węgielny pod nowy kościół poświęcił ks. Wicedziekan Piotr Wenc proboszcz z Husowa. Patronami nowego kościoła byli nadal św. Piotr i Paweł Apostołowie. W 1904 r. wymurowano fundament pod wieżę, zrównano cokół, mury wyrównano po sam dach, a w grudniu prowizorycznie pokryto kościół. Kościół w Handzlówce pod wezwaniem św. Piotra i Pawła, został zbudowany w latach 1903 1908 z cegły, według projektu Franciszka Strążkiewicza, przez łańcuckiego budowniczego Franciszka Lęcznara. Wewnątrz, korpus główny trójnawowy typu holowego z prezbiterium i czworoboczną wieżą od frontu. Przy nawie południowej kaplica, w niej sklepienia krzyżowo żebrowe na gurtach. Polichromia ornamentalna malowana w 1935 r. przez Stanisława Szmuca. Wnętrze utrzymane w stylu neogotyckim. Ambona drewniana z 1914 r. Ołtarz główny z 1947 r. wykonany przez miejscowego twórcę A. Magrysia. Dwa ołtarze boczne barokowe, przeniesione z poprzedniego kościoła, pochodzące z I połowy XVIII w. W nawie południowej epitafium ks. Władysława Krakowskiego (1858 1906), rodem z Tyczyna, od 1888 wikarego, a później proboszcza w Handzlówce, a jednocześnie cenionego działacza i wielkiego społecznika, budowniczego kościoła. Na frontonie tablica poświęcona pamięci Franciszka Magrysia (1846 1934), wmurowana w 1977. Plebania (1908 1909) wybudowana na stoku na wschód od kościoła. Murowana z cegły z tynkowanym detalem architektonicznym. Na uwagę zasługuje staranny wystrój elewacji w postaci boniowania , pilastrów oraz obramień okiennych. W chwili obecnej na starej plebani znajduje się muzeum wsi Handzlówki. Należy wspomnieć, że duszą budowy i wyposażenia wnętrza kościoła zajął się wraz z ówczesnym komitetem kościelnym ks. Wojciech Krzyżak.
• 1929 r. wykonano obecną posadzkę w kościele, za księdza Stanisława BanasiaUmeblowanie kościoła to dzieło miejscowego rzeźbiarza Andrzeja Magrysia ( 1912 ambona, 1935 ławki)
• 1934 r. polichromia wewnątrz świątyni
• 1970 r. staraniem ks. Ludwika Pustelaka i wiernych pokryto dach kościoła blachą w miejsce dachówki.
• 1972 r. ogrodzenie żelaznym płotem placu kościelnego
• 1976 r. instalacja pieca grzewczego na opał oraz modernizacja i rozbudowa oświetlenia elektrycznego kościoła, założenie nowej instalacji nagłaśniającej
Ksiądz Władysław Krakowski (1858 1906) opisując historię parafii Handzlówka trudno nie wspomnieć osoby ks. W. Krakowskiego inicjatora budowy nowego kościoła, plebani, domu parafialnego, wodociągów we wsi. Ks. Krakowski był jednym z założycieli orkiestry dętej, szkoły parafialnej, chóru, kółka rolniczego, kasy Stefczyka. Był nie tylko wspaniałym pedagogiem ale również duchownym ojcem i przyjacielem swoich wychowanków. Dla gospodarzy urządzał różne odczyty na temat hodowli zwierząt, higieny i racjonalnego żywienia. Potępiał pijaństwo i palenie papierosów. Współpracował z mieszkańcami oraz poświęcał się na rzecz wsi i okolicy. Nowa plebania zbudowana w 1998 roku, z inicjatywy Komitetu Parafialnego wsi Handzlówka. Dzięki ogromnej pracy i wsparciu finansowym mieszkańców jest ona ozdobą i chlubą wsi. Należy zaznaczyć ogromny wkład duchowy i pomoc przy tym przedsięwzięciu ks. Stanisława Turonia, proboszcza parafii.



11. Kosina - historia i zabytki

Miejscowość oddalona 6 km na wschód od Łańcuta. Od zachodu graniczy ze wsią Głuchów, od północy z Białobrzegami i Korniaktowem, od wschodu z Rogóżnem, a od południa z miejscowością Gać. Zabudowa wsi skupia się przy drodze krajowej nr 4 oraz przy kilku lokalnych dróżkach, przecinających prostopadle wspomnianą wyżej szosę. Najlepszy dojazd kołowy do Kosiny umożliwia krajowa "czwórka" oraz lokalne drogi z Białobrzegów i Korniaktowa. Możliwy jest także dojazd koleją dzięki lokalnym połączeniom osobowym relacji Rzeszów Krzemienica - Łańcuta Głuchów Kosina Rogóżno Przeworsk Przemyśl (przystanek kolejowy usytuowany jest w Kosinie Dolnej). W 2000 r. została oddałne do użytku Hospicjum im. Bł. Achillesa Puchały przeznaczone dla 20 podopiecznych. Bł. Achilles Józef Puchała urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie. Tu się wychował. Po ukończeniu gimnazjum w Niższym Seminarium Duchowym OO. Franciszkanów we Lwowie, wstąpił do tego zakonu. Święcenia kapłańskie przyjął 5 lipca 1936 roku w Krakowie. Pracował jako wikariusz w Gronie i Iwieńcu. W czasie wojny przyjął obowiązki proboszcza w parafii Pierszaje na Białorusi. W czasie parcyfikacji wsi, wraz z jcem Hermanem Stępniem, został skazany na rozstrzelanie. Nie skorzystał z możliwości ocalenia życia twierdząc, że "pasterze nie mogą opuścić wiernych". Dnia 19 lipca obaj kapłani zginęli, doznając wyjątkowo okrutnych tortur. Ciała ich zostały spalone w stodole. Prochy złożono przy kościele w Pierszajach. Gestapowcy, po dokonaniu mordu, odstąpili od egzekucji mieszkańców wsi, kierując ich na przemysłowe roboty do Niemiec. Dnia 13 czerwca 1999 r. Papież Jan Paweł II zaliczył O. Achillesa Józefa Puchałę w poczet błogosławionych.

Historia
Poprzednie nazwy miejscowości: Cossyn, Kossyn, Koszina. Jako osada kolonistów niemieckich powstała około połowy XIV wieku. Po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie lokacyjnym wsi Noua Villa Daz Newdorf (Kraczkowa) z 1369 roku, gdzie wśród świadków został wymieniony sołtys Kosiny "scultetus in Kossyna nomine Johannes". Pierwszymi właścicielami wsi był Otto z Pilczy lub jego zięć Wincent z Granowa, kasztelan i starosta nakielski (zm. 1410), następnie Elżbieta, wdowa po Wincentym. Po jej śmierci w posiadaniu potomków Pileckich z Łańcuta. Kolejmymi właścicielami była rodzina Stadnickich, od której wsi przyjął Stanisław Lubomirski. W rękach Łubomirskich Kosina pozostała do I połowy XVIII wieku. W latach 1738-88 jako właściciele notowali są książęta Sanguszkowie. Po nich, w drodze licytacji, osadę nabyła Kunegunda Prekowa. Kolejną dziedziczką została księżna Elżbieta z Czartoryskich Lubomirska 1733 1816). Nowa właścicielka w 1802 roku oddała Kosinę (z miastem Przeworskiem i siedmioma okolicznikami wsiami) swojemu ulubieńcowi i wychowankowi Henrykowi Lubomirskiemu. Lubomirscy z Przeworska Kosiną dzierżyli do 1944 roku.

Zabytki
Kościoły
Parafia powstała na przełomie XIV/XV wieku. W 1646 roku przyłączona do Żołyni. Od XVIII wieku samodzielna jednostka parafialna z kościołem filialnym. Istnieje tutaj obwarowany kościół parafialny (ślady obwarowań naplanie ośmioramiennej gwiazdy czytelne do dzisiaj). Kolejny drewniany kościół wzniesiony został w 1708 roku, a poświęcony w 1744 roku. Kościół ten przetrwał do lat 30-tych XX wieku. W latach 1936 1938 na jego miejscu wzniesiono obecny murowany. Przynajmniej od XVI wieku w Kosinie istnieje drugi kościół filiarny. Świątynia ta została zniszczona przez Tatarów w 1624 roku. Odbudowany w 2ćw. XVII wieku został obwarowany, podobnie jak parafialny. Obecnie istniejący kościół wzniesiony został na miejscu poprzedniego w roku 1737, w latach 1954 i 1980 był restaurowany z całkowita wymiana gongów. W miejscu starej kruchty wzniesiona nowa.
Kościół parafialny pw. św. Stanisława Biskupa - Usytuowany w centrum wsi, nieopodal drogi krajowej nr 4. Murowany z cegły, otynkowany, orientowany, modernistyczny. Wewnątrz rzeźba św. Antoniego z Dzieciątkiem z 2 poł. XVIII wieku przeniesiona z przydrożnej kapliczki, krucyfiks w tęczy z XVII wieku. Od wschodu, północy oraz częściowo od południa zachowane pozostałości obwarowań.Kościół filialny pw. św. Sebastiana. Usytuowany w południowej części wioski o nazwie Kosina Górna, wśród zabudowy mieszkalnej, po zachodniej stronie potoku Kosinka, w centralnej części, niewielkiego, sztucznie usypanego wzniesienia w kształcie owalnym. Drewniany, konstrukcji zrębowej, pobity gontem, orientowany, salowy, z prezbiterium zamkniętym trójbocznie, kruchtą od zachodu i zakrystią od północy. Nawa przykryta stropem, nad prezbiterium strop w formie silnie spłaszczonej kolebki pozornej. Dachy dwuspadowe o lekko wygiętych połaciach pobite gontami. Wnętrze kościoła pokryte iluzjonistyczną polichromią zapewne z XVIII wieku naśladującą podziały architektoniczne i okna. Kościół posiada bogate wyposażenie z okresu XVII XVIII wieku. Na uwagą zasługuje manierystyczny ołtarz główny z 2 ćw. XVII wieku w formie tryptyku z bogatą snycerską dekoracją ornamentalną. W polu głównym obraz z przedstawieniem św. Sebastiana (mal. Jan Tabiński, 1864 r.) drewniana chrzcielnica rokokowa z 2. poł. XVIII wieku, barokowa szafa zakrystyjna z 1. ćw. XVII wieku. Krzyże barokowe z XVIII wieku. Kościół jest otoczony współczesnym, drewnianym ogrodzeniem. W jego obrębie znajduje się szereg drewnianych świątków przeniesionych z miejscowych kapliczek. Na szczególną uwagę zasługuje figurka św. Jana Nepomucena z końca XVII wieku.
Świątynia w Kosinie dzięki staraniom miejscowego proboszcza księdza Rybaka znajduje się w doskonałym stanie technicznym. Do chwili obecnej kościół służył kultowi, szczególnie uroczyste msze są odprawiane w dniu święta patrona.

Plebania
Usytuowana w pobliżu kościółka, wybudowana na pocz. XX wieku, murowana.

Kapliczki
Zlokalizowana w pobliżu kościoła parafialnego, u stóp wzgórza plebańskiego, drewniana, oszalowana deskami, posadowiona na postumencie z kamienia polnego. Wewnątrz figurka św. Antoniego z Padwy. Statua NMP, postawiona na jednym z bastionów ziemnych przy kościele parafialnym. Na wysokim, betonowym postumencie tablica z napisem: "RP 1908 Na pamiątkę jubileuszową 2 setną rocznicę kościoła, 50 letnia kapłaństwa Ojca Świętego Piusa X, 60 letnią panowania cesarza Franciszka Józefa, 50 letnią objawienia Matki Bożej w Lourdes, 34 roku pasterzowania ks. Jana Jędrzejowskiego proboszcza w Kosinie dziekana leżajskiego Podkomorzego Jego Świątobliwości".Dawny folwark Lubomirskich Usytuowany w centrum wsi, po południowej stronie drogi nr 4.Do chwili obecnej z obszernych niegdyś zabudowań zachowała się wzniesiona na pocz. XX wieku, murowana rządcówka (obecnie przedszkole) oraz stajnie zabudowane w czteroboczne gumno. Wokół pozostałości parku z wiekowymi jesionami i lipami.

Budynki publiczne
W centrum wioski przy szocie znajdują się trzy zabytkowe budynki użyteczności publicznej, wybudowane w okresie międzywojennym: dawny urząd gminy (ob. poczta), młyn oraz szkoła podstawowa. Najciekawszym obiektem jest murowany młyn, który powstał dzięki zaadoptowaniu części zabudowań po wcześniejszym zajeździe.

Parafia Kosina
Powstanie wsi Kosina związane było z akcją osadniczą prowadzoną w okolicach Łańcuta na przełomie XIV i XV w. Dokładnej daty powstania Kosiny trudno ustalić. Można snuć przypuszczenia, że założycielem Kosiny był Wincenty Granowski - kasztelan nabielski,, w 1409 r. właściciel Łańcuta. Uposażenie pierwotne powiększył w 1442 r. dziedzic Łańcuta, Stanisław z Pilczy przez włączenie okolic Rogóżna. Pierwsze wzmianki o kościele w parafii Kosina jako budynku i parafianach są związane z tragicznymi okolicznościami. W Kosinie istniał, przypuszczalnie jeszcze od założenia parafii, drewniany kościół pw. Św. Stanisłąwa biskupa. Kościół ten w 1624 r. spalili Tatarzy razem z proboszczem ks. Wojciechem Jaklewiczem i z nieokreśloną liczbą ludzi, którzy się tam schronili. Prawdopodobnie już w następnym roku przy pomocy sąsiedniej parafii Nowosielce, gdzie kościół ocalał, powstała prowizoryczna budowla sakralna. Dla potrzeb parafii odbudowano spalony przez tatarów kościół. Był to rok 1630. Niektóe źródła podają, że na miejscu tego pierwotnego kościoła wybudowano w 1737 r. nowy, ale już pw. Św. Sebastiana - kościółek modrzewiowy, który stoi do dnia dzisiejszego jako zabytek. Centralnym ośrodkiem życia parafialnego Kosiny była druga świątynia, także pw. Św. Stanisława biskupa, wybudowana w 1708 r. Spłonęła ona w połowie XVIII w. prawdopodobnie od kadzielnicy. Kościół odbudowano i funkcjonował do 1936 r. W 1646 r. biskup przemyski P. Piasecki wydzielił maisteczko Żołynia z uposażenia prepozytury łańcuckiej i przywrócił w Żołyni samodzielną parafię. Jednocześnie na jej miejsce przyłączył parafię Kosina do parafii Łańcut. Unię tą rozwiązał dopiero zaborczy rząd austriacki dekretem z 18 VII 1824 r. Odtąd Kosina znów była parafią samodzielną. Do parafii należały : Kosina, Białobrzegi, Korniaktów i Rogóżno. W 1920 r. Białobrzegi zostały expozyturą parafii Żołynia, a w 1928 r. do Białobrzegów przydzielono Korniaktów. Zatem przy parafii Kosina zostało jedynie Rogóżno, odległe od kościoła parafialnego 4 km. Pierwsze wzmianki związane z probostwem w parafii Kosina dotyczą nazwiska Marcina Kąkolewskiego. Objęcie przez niego administracji parafii przypada na rok 1849. Oprócz posługi dla parafian zasłynął jako poeta. Rok 1873 to data zgonu proboszcza M. Kakolewskiego. Po nim przejął obowiązki gospodarza parafii J. Jędrzejewski, który został pochowany na kosińskim cmentarzu obok starej kaplicy. Jego probostwo przypada na lata 1874-1911 r. Następcą ks. J. Jędrzejewskiego został ks. Julian Krzyżanowski. Przejął on parafię w 1911 r. Obok pracy duszpasterskiej wiele czasu i trudu poświęcał pracy społecznej. Z jego inicjatywy powstało kółko rolnicze, kasa Stefczyka i mleczarnia. Korzystając z ofiarności jednej z parafianek założył również ochronkę, którą oddał w ręce Sióstr Służebniczek ze Starej Wsi. Dnia 29.06.1931 r. w wieku 63 lat zmarł długoletni proboszcz parafii ks. J. Krzyżanowski, wicedziekan dekanatu łańcuckiego. Administratorem osieroconej parafii został ks. Stefan Dubiel, ówczesny wikary, który później został proboszczem w Korczynie. 20.08.1931 r. po ogłoszeniu konkursu na osierocone probostwo ks. Józef Prajsnar zgłosił swą kandydaturę i został umieszczony na liście kandydatów na probostwo w Kosinie patronatu księcia A. Lubomirskiego. Książe A. Lubomirski spośród przedstawionych kandydatów wybrał ks. J. Prajsnara i udzielił mu prezenty na probostwo w Kosinie, prosząc równocześnie biskupa A. Nowaka o udzielenie mu kanonicznej instytucji. Ks. J. Prajsnar nie czekając na formalności już 31.10.1931 r. objął administrację parafii Kosina, mając 33 lata. W chwili kiedy ks. J. Prajsnar obejmował tą placówkę, znajdowały się tutaj 2 drewniane kościoły, szkoła ludowa i zakład dla ubogich. Kościół parafialny pw. Św. Stanisława biskupa był wzniesiony w 1708 r., a konsekrowany w 1744 r. Zbudowany był z drewna, obity ze wszystkich stron deskami, pokryty gontami. Obok plebanii znajdował się kościół parafialny pw. Św. Sebastiana. Był on jednoprzestrzenny, zamknięty od wschodu trójbocznie z niewielką zakrystią od północy. Plebania, w której przyszło mieszkać nowemu proboszczowi nie była w najlepszym stanie. Był to stary budynek murowany, zbudowany w 1900 r., kryty dachówką. Ks. J. Prajsnar wkrótce po objęciu probostwa zauważył, że jego obowiązkiem będzie postawić tu nową świątynię parafialną. Wprawdzie istniejąca świątynia wybudowana na początku XVIII w. była dośc obszerna, jednak ponad 200 lat jej istnienia było aż nadto widoczne. Wielu księży radziło mu wraz z liczną grupą parafian, by ją wyremontować i na tym poprzestać, tym bardziej, że kryzys ekonomiczny i nędza wsi nie pozwalały nawet myśleć o nowej świątyni. Ks. J. Prajsnar upierał się przy swoim. Kontrowersyjną była sprawa ustalenia miejsca budowy nowego kościoła, ale ostatecznie zdecydowano, że na górze, gdzie stał stary kościół jest mijsce najpiękniejsze. Wybrane ostatecznie miejsce budowy kościoła zlokalizowane było w odległości ok. 1 km od plebanii i kościółka Św. Sebastiana. Dnia 24.06.1934 r. na zebraniu członków komitetu parafialnego wybrano przewodniczącego, któym został ks. J. Prajsnar. Proboszcz zlecił wykonanie projektu nowego kościoła inż.Dajczakowi. Ks proboszcz nie narzucał wiele inżynierowi, zastrzegł jedynie, że świątynia powinna mieć powierzchnieę 500 do 550 m2, ma być trzy nawy, w tym główna obszerna. Dzień 19.05.1936 r. to data kiedy w intencji budowy kościoła proboszcz odprawił Mszę św. Dnia 28.06.1936 r. ks. biskup ordynariusz Franciszek Barda dokonał uroczystego poświęcenia kamienia węgielnego pod nową świątynię. W uroczystości Św. Stanisława Kostki, dnia 13.11.1938 r. ks. biskup dokonał poświęcenia kościoła. Mieszkańcy Kosiny uznali świątyynię za piękną i bardzo oryginalną. Podczas trwających prac wykończeniowych wybuchła wojna. W czasie okupacji żadne prace przy kościele nie były prowadzone, a kościół został nieznacznie uszkodzony, ale wszystkie usterki i szkody wkrótce naprawiono. 26.10.1952 r. rozpoczęto prace przy wyciąganiu dzwonów, które zostały ukryte jeszcze w 1939 r., ponieważ władze niemieckie rekwirowały dzwony dla celów wojskowych. Konsekracja kościołą odbyła się 6.05.1956 r. Uroczystości tej przewodniczył biskup F. Barold. Przy tej okazji w wielkim ołtarzu wmurowano relikwie Św. Stanisława biskupa. Ks. biskup poświęcił także figurę Św. Józefa, którą ufundowali parafianie, patronowi miejscowego proboszcza na okoliczność 25-lecia jego pracy duszpasterskiej w Kosinie. W latach 1947-1948 na miejscu starej postawiono nową wikarówkę wdług pomysłu ks. Prajsnara. Jednym z ostatnich dzieł dokonanych wspólnie z ówczesnym wikariuszem ks. Janem Rybakiem było utworzenie dojazdowej kaplicy w Rogóżnie. Biorąc pod uwagę podział kościelny, wieś ta należała do parafii w Kosinie. Odległość od kościoła parafialnego wynosiła od 3-5 km. Kuria Biskupia w Przemyślu erygowała w Rogóżnie kaplicę publiczną pw. Św. Józefa. Już 18.03.1976 r. proboszcz J. Prajsnar dokonał poświęcenia kaplicy i odprawił w niej pierwszą mszę św. Trwały tam pewne prace budowlane przystosowujące budynki do celów sakralnych. Po przeprowadzeniu przez władze gminne wizji lokalnej wydano nakaz wstrzymania prac. Dzieło to rodzące się w cierpieniu, trudzie zaowocowało poświęceniem i konsekracją nowo wybudowanego kościoła w Rogóżnie - dnia 21.09.1986 r. Wcześniej, bo 30.07.1985 r. wraz z ukończeniem budowy kościoła erygowano w Rogóżnie samodzielną parafię. W kwietniu 1976 r. ks. J. Prajsnar z powodu podeszłago wieku i złego stanu zdrowia zrezygnował z probostwa, ale nadal mieszkał na plebanii w Kosinie jako emeryt. Zmarł 22.07.1984 r. w 85 roku życia. Jego następcą został ks. jan Rybak, który od 1973 r. pracował jako wikariusz w tutejszej parafii. Ks. Jan Rybak administruje parafią od 1976 r. do chwili obecnej. Lata, w których parafią zarządza ks. J. Rybak, to lata dużych, wspaniałych i jakże pożytecznych przedsięwzięć. z inicjatywy proboszcza została wybudowana kaplica cmentarna, któa została uroczyście poświęcona dnia 12.09.1993 r. Starania i zabiegi ks. J. rybaka zaowocowały budową hospicjum, które zaczęto wznosić po uprzednim karczowaniu drzew, rozbiórce budynków gospodarczych i pozostałości starej plebanii jeszcze z 1900 r. 16 października 2000 r. to dzień, w którym uroczyście dokonano poświęcenia hospicjum, któe określane jest mianem Domu błogosławionego Achillesa pychały. pensjonariuszami opiekują się siostry zakonne ze Zgromadzenia Franciszkanek Rycerstwa Niepokalanej. Warto przy tej okazji wspomnieć o patronie tego domu - bł. Achillesie Puchale, który urodził się 18.03.1911 r. w Kosinie, zaś 19.07.1943 r. poniósł śmierć męczeńską (w parafii Pierszaje na Białorusi, gdzie był proboszczem) doznając wyjatkowo okrutnych tortur. jego ciało zostało spalone, a prochy złożone w kościele parafialnym w Pierszajach. Ojcieć Święty jan Paweł II, podczas wizyty apostolskiej w Polsce dnia 13.06.1999 r., zaliczył go w poczet błogosławionych. Dnia 5.09.1999 r. Kosina przeżywała podniosłe chwile, bowiem w tym dniu wspólnota parafialna, podczas Mszy Św., dziekowała za błogosławionego ojca Achillesa Puchałę. Uroczystą procesją wniesiono wizerunek O. Achillesa (namalowany przez Stanisłąwa Jakubczyka) do świątyni. Parafianie kosińscy pielgrzymowali w kwietniu 2000 r. do grobu i miejsca męczeństwa bł.o. Achillesa. stamtąd też 12.06.20002 r. sprowadzono jego relikwie do Kosiny. 9 dnia każdego miesiąca, w kościele parafialnym, odbywają się nowenny do bł. o. Achillesa, które wieńczy ucałowanie relikwii błogosławionego. Również tutejsze gimnazjum uczciło błogosławionego rodaka, przybierając jego imię. Przed szkołą stanęła okazała figura patrona. Jest ona dziełem G. Sacały z Rogóżna. Parafia kosińska ma bardzo wiele do zawdzięczenia kolejnym proboszczom. Całę pokolenia wspominają i będą wspominać budowniczego kościoła parafialnego, plabanii, wikarówki, wspaniałego domu bł. o. Achillesa, ale także parafia będzie długo jeszcze żyła tymi ewangelicznymi wartościami, które przekazywali wiernym.



12. Kraczkowa - historia i zabytki

Miejscowość oddalona o 5 km na południowy zachód o Łańcuta. Od zachodu graniczy z Malawą, od północy ze Strażowem, od południa z Cierpiszem, a odstrony wschodniej z Łańcutem i Albigową. Zabudowania są skupione po obu stronach lokalnej drogi z Malawy przez Kraczkową do Albigowej, przy drodze krajowej nr 4 (przysiółek Tłoki) oraz na wzgórzach okalających od południa Kraczkową tzw. Działkach Zachodnich i Wschodnich. Najlepszy dojazd do wsi zapewnia "krajowa czwórka" i prowadzące od niej prostopadle na południe dwie drogi lokalne łączące się z główną drogą wiejską, a także wspomniana wyżej lokalna droga, biegnąca równolegle do trasy nr 4 (po stronie południowej) Rzeszów Słocina Malawa Kraczkowa Albigowa Markowa.

Historia
Wieś lokowana przez Ottona z Pilczy herbu Topór. 16 VII 1369 roku wystawił on dokument, na mocy którego powierzył Janowi Howsteterowi osadzenie Nowej Wsi (Noua Villa Daz Newdorf) na prawie niemieckim. W posiadaniu rodziny Pieleckich Kraczkowa pozostała do 1586 roku, kiedy to wdowa po Krzysztofie Pileckim Anna z Sienna zamieniła włość łańcucką ze Stanisławem Stadnickim. Nowy właściciel odstąpił swoje prawa do Kraczkowej Konstantemu Korniaktowi. W rękach rodziny Korniaktów wieś pozostała do końca XVII wieku. Od 1732 roku jako patron parafii występuje Stanisław Potocki. W latach 1741-53 właścicielem był Krzysztof Skarbek, kanonik lwowski, wierzyciel Korniaktów. Odsprzedał on wieś Franciszkowi Potockiemu. Następnie (od 1839) nowym posiadaczem został Ignacy hr. Skarbek. W 1843 roku wieś została odsprzedana Janowi Wolskiemu. Dwanaście lat później posiadłość nabył Hersch Weinberg. Ostatnim właścicielem wsi i folwarku, do 1915 roku (tj. do parcelacji gruntów dworskich) był Roman hrabia Potocki, III ordynat na Łańcucie. Kraczkowa była prężnym ośrodkiem, rodzącego się w Galicji, ruchu ludowego. Tutaj urodził się znany ludowiec, poseł do parlamentu wiedeńskiego Tomasz Szajer, bywał tutaj ksiądz Stanisław Stojałowski. W 1936 roku w domu znanego działacza ZMW "Wici" i społecznika Władysława Możdżenia podpisano "Deklarację Praw Młodego Pokolenia". W 1991 roku w Kraczkowej powstał zespół "Patria" (z kapelą ludową), który prezentuje miejscowe zwyczaje. Najbardziej znanym z nich jest "Wesele Kraczkowskie". Dzieje wsi u schyłku XIX wieku i na początku XX wieku opisał mieszkaniec Kraczkowej Walenty Kunysz w pamiętniku "Wcibski i wrazicki" (wyd. 1973 r.)

Zabytki
Kościół parafialny pw. św. Mikołaja - Usytuowany w centrum wsi, przy głównej drodze wiejskiej. Parafia wzmiankowana w 1384 roku w dokumencie kardynała legata Dymitra pod nazwą Nawedorph. Pierwszy kościół spalili Tatarzy w 1624 roku. Nowy, drewniany z sobotami i osobną dzwonnicą został wybudowany w 1635 roku, a rozebrano go w roku 1914. Wybudowany w latach 1911 1913 zapewne według projektu architekta Teodora Talowskiego, z udziałem budowniczego łańcuckiego Władysława Pelca i przy wsparciu finansowym Romana Potockiego. Jest to świątynia murowana, otynkowana, eklektyczna, z prezbiterium zwróconym na północ. Korpus trójnawowy, halowy, z parą kaplic transeptowych. W fasadzie południowej wydatny ryzalit ujęty cylindrycznymi wieżyczkami. Wyposażenie neogotyckie, wykonane w latach 1938-46 przez Zdzisława Krzygowskiego. Malowidła ścienne wykonane w 1981 roku przez zespół: Irena Wojnicka Markielowska, Helena Majewska Niemczak, J. Tarnawski, Z. Niemiec.

Zabudowania plebańskie - Znajdują się po obu stronach kościoła. Po stronie zachodniej murowana plebania z 1910 roku, obora, piwnica oraz obszerna murowano drewniana stodoła.Natomiast po stronie wschodniej organistówka.

Cmentarz parafialny - Usytuowany powyżej zabudowań plebańskich z licznymi zabytkami nagrobkami osób zasłużonych dla Kraczkowej.

Kapliczki - W Kraczkowej można obejrzeć kilkadziesiąt kapliczek i krzyży przydrożnych, reprezentujących wszystkie możliwe formy i odmiany tego typy zabytków ludowych. Na uwagę zasługują cztery kapliczki postawione wzdłuż północnej, polnej drogi zagumiennej, będącej niegdyś fragmentem starego szlaku na Ruś. Pierwsza z nich, ufundowana w 1932 roku, po zniszczeniu starszej drewnianej znajduje się przy zabiegu zagumni z drogą prowadzącą do trasy nr 4, kolejne rozmieszczone są nieznacznym oddaleniu od tej pierwszej w kierunku wschodnim. Kilka kapliczek ufundowano w 1936 roku z okazji Kongresu Eucharystycznego diecezji przemyskiej. Jedna znajduje się we wschodnim krańcu wioski, przy skrzyżowaniu południowej dróżki zagumiennej z drogą do Cierpisza i została wybudowana w miejscu, które wskazał zasłużony dla Kraczkowej proboszcz, ksiądz Stanisław Dahl. Kolejną ufundowano w zachodniej części wsi, a jeszcze inną wybudowano w południowej części wioski, przy rozwidleniu dróg biegnących w stronę lasu. Także na tzw. "Działach" znajduje się kilka tego typu obiektów. Natomiast w centrum wsi, tuż przy głównej drodze (obok biblioteki) w 1910 roku usypano kopiec, na którym położono głaz upamiętniający zwycięstwo grunwaldzkie (kopiec usunięto w 1934 roku). Współcześnie pomnik odbudowano na dawnym głazie wymurowano cokół zwieńczony figurą orła. Z licznych krzyży na szczególną uwagę zasługuje pomnik postawiony dla uczczenia jubileuszu XIX stulecia tzw. Krzyż Stojałowskiego. Drewniany krzyż został ufundowany przez miejscowych ludowców 20.10.1901 roku, a postanowiono go na granicy Kraczkowej i Krzemienicy, po północnej stronie "Gościńca Cesarskiego". Został on zniszczony podczas działań wojennych w 1944 roku. Obecny żelbetonowy krzyż w tym miejscu ufundował NSZZ RI "Solidarność" w rocznicę Sierpnia w 1981 roku.

Pozostałości dawnego folwarku Potockich - Zabudowania dawnego pańskiego pańskiego dworu rozlokowane są na południowy- wschód od kościoła, przy polnej dróżce biegnącej w stronę Cierpisza. Co prawda obecne budynki (rządcówka, piwnica) są w stanie daleko posuniętej ruiny, jednakże warto je obejrzeć, albowiem znajdują się w otoczeniu wiekowych, pomnikowych dębów.

Punkty widokowe - Najładniejszy punkt widokowy w Kraczkowej znajduje się na Dzałach zachodnich. Z tej polnej dróżki, biegnącej dalej w stronę Tyczyna rozpościerają się wspaniałe widoki na całą okolicę. Z tego miejsca widoczne jest wzgórze Magdalenka w Malawie, a przy dobrej pogodzie można ujrzeć rozległą panoramę oliny Wisłoka.

Parafia Kraczkowa
W 1375 r. została utworzona diecezja przemyska. Jej formalne powołanie do życia nastąpiło 13 lutego 1375 roku. Przyjmuje się, że w chwili tworzenia diecezji funkcjonowało na jej terenie około 20 parafii. Wydaje się prawdopodobne, iż wśród nich mogła być parafia w Kraczkowej, jako że wieś lokowano w 1369 r. Z łanów przeznaczonych na osadzenie wsi 1 wyznaczono do użytku Kościoła. Ustalono też wysokość dziesięciny, która miała wynosić 2 skojce rocznie z łanu. Następne wiadomości o parafii kraczkowskiej pochodzą z 1384 r. W roku tym 5 maja legat papieski Demetriusz wystawił dokument zatwierdzający nadanie dziesięcin kapitule przemyskiej, uczynione przez biskupa przemyskiego Eryka. Wymieniono w nim 10 wsi z okręgu łańcuckiego, a wśród nich Kraczkowę, występującą pod nazwą Nawedorph.5 Pierwszy wyraźny ślad parafii w Kraczkowej znaleziono w dokumencie bractwa kapłanów z okręgu łańcuckiego z 1456 r., gdzie jako rector ecclesiae parochialis in Kraczkowa figurował ks. Mikołaj Zeydel. Jednak bliższych informacji o jego działalności brak. Nie wiadomo, kiedy i przez kogo został zbudowany pierwszy kościół. Przypuszcza się, że uczynili to Pileccy niedługo po skolonizowaniu wsi, pod koniec XIV lub na początku XV w. Stał on w środku wsi na niewielkim pagórku. Zbudowany był z drewna, na kamiennych fundamentach, posiadał podcienie, główny ołtarz zwrócono ku wschodowi. Obok Kościoła było mieszkanie dla plebana, który dostał 1 1/2 łana gruntu. Pleban pobierał dziesięcinę, co zostało poświadczone w 1492 r. i 1564 r. Obok dziesięciny lub zamiast niej pobierane było meszne.      Najstarszy znany dokument dotyczący bezpośrednio kościoła w Kraczkowej to akt odnowienia fundacji beneficjum przez właściciela i patrona wsi Konstantego Korniakta, wystawiony 10 stycznia 1624 r. na zamku w Sośnicy. Odbiorcą tego aktu był ówczesny proboszcz ks. Aleksander Kazimierz Albinowski. Korniakt zatwierdził w nim po wsze czasy stan posiadania w Kraczkowej tj. 11/2 łana ziemi położonej po północnej stronie wsi oraz pobieranie mesznego z 60 łanów gruntu. W zamian za to zobowiązał obecnego proboszcza i jego następców do odprawiania co tydzień 1 mszy w intencji jego samego, jego rodziny i spadkobierców. W 1624 r. kościół i plebania zostały spalone przez Tatarów. Z dawnego kościoła zostały tylko kamienne fundamenty. Były one tak mocne, że na nich postawiono nowy budynek. Ukończono go dopiero w 1635 r. Nowy kościół zbudowano z drzewa sosnowego, miał tę samą wielkość i podobne kształty, co poprzedni. Dookoła Kościoła pozostał stary cmentarz. Za plebana Albinowskiego, w 1637 r. wywiązał się spór o meszne. W 1638 r. odbyła się w parafii wizytacja generalna, którą z polecenia biskupa przeprowadził kanonik przemyski ks. Fryderyk Alembek. Opisał on krótko stan kościoła i beneficjum. Odnotował też postawienie nowej plebani i domu czeladnego w ogrodzie plebańskim, ilość poddanych plebańskich i krów kościelnych. Ostatnie ślady pobytu ks. Albinowskiego w Kraczkowej zanotowano w 1638 r. Nie wiadomo, kto był jego następcą. Akta parafialne spłonęły w 1657 r. w czasie najazdu Rakoczego na Kraczkowę. Kościół wówczas ocalał. Dopiero od 1658 r. posiadamy zapiski parafialne. Następnym plebanem w Kraczkowej był ks. Melchior Mężyk. On to rozpoczął w 1658 r. pisanie metryk parafialnych. Nie wiadomo, czy objął probostwo we wsi w 1658 r., czy wcześniej. W październiku 1667 r. pleban wyniósł się na jakiś czas do Albigowej, z powodu popełnienia przez chłopów jakiegoś świętokradztwa. Dnia 7 stycznia 1676 r. przeprowadził w parafii wizytację generalną kanonik przemyski ks. Albert Włodek. Jednak nie zostawił żadnego śladu swego pobytu. Ks. Melchior Mężyk przez dość długi czas rezydował w Kraczkowej samotnie. Dopiero od 1676 r. pojawiają się w parafii wikariusze. Prawdopodobnie w marcu 1679 r. ks. M.Mężyk zmarł. Z tego miesiąca pochodzą jego ostatnie zapiski. Od dnia 31 kwietnia 1679 r. proboszczem w Kraczkowej był ks. Albert Grochowski. Nie miał żadnego pomocnika, aż do swojej choroby pod koniec 1693 r. Rezydował wówczas w parafii dominikanin z Łańcuta - o. Alanus Krauz. W listopadzie lub grudniu 1963 r. ks. Grochowski zmarł. Ojciec A. Krauz rządził parafią aż do ustanowienia nowego plebana. Miało to miejsce w czerwcu 1694 roku. Był nim ks. Adam Żurowski. Posiadał on drugie probostwo w Babicach pod Przemyślem, gdzie częściej przebywał. Ziemię plebańską puścił w arendę, a przy kościele bywał z jego ramienia kapłan jako komendariusz. Zastępcy ks. Żurowskiego bardzo często się zmieniali. Za jego rządów przeprowadził wizytację generalną dziekan leżajski, ks. Tomasz Porębski. Miało to miejsce 27 października 1700 r. Od 1711 do lutego 1716 r. prawdopodobnie nie było na stałe księdza w Kraczkowej. W latach 1718-1719 pomagał ks. Żurowskiemu ks. Dygoński, commendarius łańcucki. Potem od połowy 1719 roku do połowy 1721 r. chrztów udzielał sam pleban. Jesienią 1721 r. posłał do Kraczkowej wikarego z Babic, ks. Folkiewicza polecając mu uporządkować kościół i księgi metrykalne przed zbliżającą się wizytacją generalną. Odbyła się ona 5 września 1721 r. Wizytował parafię z ramienia biskupa Szembeka kanonik przemyski ks. Jan Stanisław Metlant. Opisał on dokładnie stan kościoła, plebani i całej parafii. Najwięcej zastrzeżeń miał wizytator do plebana ks. Żurowskiego. Napomnienia swoje zawarł w dekrecie ogłoszonym na plebani. Ksiądz miał częściej bywać w Kraczkowej, głosić Słowo Boże i udzielać sakramentów; więcej dbać o utrzymanie kościoła i plebanii oraz spisy zmarłych prowadzić w osobnej księdze. Po tej wizytacji niewiele się w Kraczkowej poprawiło. Nadal nie było stałego administratora. Następnie commendariusem był ks. Franciszek Żurowski (X 1725 - V 1728). Za jego czasów 10 listopada 1727 r. archidiakon Jędrzej Pruski dokonał wizytacji generalnej w parafii z ramienia biskupa Fredry. Zamieścił w księdze tylko szczupły zapis o inwentarzu kościelnym oraz polecił należycie prowadzić metryki. Od tej pory w Kraczkowej zaczęto pisać metrykę pogrzebów. W listopadzie 1732 r. rządy parafią objął nowy pleban ks. Kasper Franciszek Mędlarski. Od 1714 r. był on już proboszczem w Wysokiej, jednak Kraczkowa na tym nie straciła. W czasie obejmowania parafii przez ks. Mędlarskiego kościół był zaniedbany, a plebańskie gospodarstwo spustoszone. Zabrał się on do odbudowy własnym kosztem. W 1737 r. parafia uzyskała breve odpustowe na dzień św. Mikołaja. Natomiast 7 października 1741 r. wizytację generalną z ramienia biskupa Czapskiego przeprowadził archidiakon przemyski, ks. Józef Dzianott. W księdze wizytacji opisał ówczesny stan kościoła i plebani. W inwentarzu kościelnym niewiele się zmieniło od wizytacji z 1721 r., zaś budynki plebańskie były całkiem nowe. Ks. Mędlarski miał problem z daninami kościelnymi, gdyż były dawane w gotówce. Wizytator zalecił wnieść skargę na parafian, jeżeli nie zechcą oddawać mesznego w zbożu. Ponadto w ciągu dwóch tygodni kazał wnieść prośbę do biskupa o pozwolenie na udzielanie sakramentów w kościele, bo nie był on konsekrowany. W 3 lata później, 3 lipca 1744 r. odbyła się w Kraczkowej wizytacja generalna ordynariusza przemyskiego, biskupa Wacława Hieronima Sierakowskiego. Dokonał konsekracji kościoła parafialnego. W wielkim ołtarzu zamknął relikwie św. Męczenników Zizini, Cyriaci, Benedicti et beatae Mariae Magdalenae. Z wizytacji tej pozostało obszerne sprawozdanie z opisem kościoła i budynków plebańskich oraz dochodów parafialnych. W swoim dekrecie biskup chwalił plebana. Wydał także kilka poleceń. Nakazał umieścić w kościele tablicę z datą konsekracji, wystawić nową plebanię i organistówkę oraz doprowadzić do oddawania mesznego wg dawnej miary. Po wizytacji próbowano uregulować sprawę mesznego, lecz chłopi nie posłuchali i pleban był zmuszony wnieść skargę do konsystorza, który po rozpatrzeniu sprawy w 1745 r. ekskomunikował parafian. Kościół został zamknięty, ale tylko do Nowego Roku. Później proboszcz wyjednał dla parafii pozwolenie na spowiedź i komunię wielkanocną w 1746 r. Ks. K.Mędlarski zmarł po długiej chorobie w październiku 1747 roku. Jego następcą od 16 października 1747 r. został ks. Kazimierz Franciszek Wolff. Próbował uregulować sprawę mesznego przez wznowienie procesu już w 1747r., ale widząc, że to do niczego nie prowadzi poprzestał. Pleban ten obywał się bez pomocników. Za jego czasów powiększyło się beneficjum parafialne. Właściciel wsi, Krzysztof Skarbek podarował plebani 8 prętów gruntu, który zwano durakówką, a później pustką. Ks. Wolff, przy odnowieniu odpustu na dzień św. Mikołaja, uprosił biskupa Sierakowskiego o dołączenie drugiego odpustu na dzień św. Kazimierza, własnego patrona. Był on w Kraczkowej przez 6 lat. We wrześniu 1753 r. przeszedł na probostwo do Głogowa w diecezji krakowskiej, zaś na jego miejsce przybył z tamtej diecezji ks. Jędrzej Józef Śliwiński. Na probostwo w Kraczkowej wysunął ks. Śliwińskiego patron wsi Franciszek Potocki. Nowy pleban rozpoczął urzędowanie w parafii 1 października 1753 r. Dnia 12 sierpnia 1754 r. w trakcie wizyty kanonicznej w Łańcucie biskup Sierakowski dokonał konsekracji dzwonów kraczkowskich. Otrzymały one imiona: większy - Mikołaj, mniejszy - Jan, a sygnaturka - Wincenty a` Paulo. Natomiast 4 listopada 1755 r. biskup W. H. Sierakowski przybył do parafii na ponowną wizytację. Jej akta wskazują, ile się w Kraczkowej zmieniło od poprzedniej wizytacji. Kościół odremontowano, dokupiono bielizny kościelnej, wystawiono nową plebanię z drzewa sosnowego. W złym stanie były tylko wikarówka i organistówka. Do spowiedzi wielkanocnej przystąpiło w 1755 r. 720 osób. Grunt plebański wzrósł, a w 1755 r. wypłacono plebanowi ze dworu po raz pierwszy dobrowolnie dziesięcinę w zbożu. Jedynie sprawa mesznego utknęła w martwym punkcie. Wizytacja z 1755 r. była ostatnią, która zostawiła obszerniejsze zapiski. Później wizytacje bywały częściej, ale jedynym śladem po nich w księgach metrykalnych był podpis wizytatora. Jeszcze przez dość długi czas ks. Śliwiński pasterzował sam, tylko dorywczo korzystał z pomocy sąsiadów zakonników z Łańcuta lub Rzeszowa. W tym czasie władze austriackie wydały wiele nakazów, które ks. Śliwiński gromadził. Zwyczaj biczowania się w kościele w czasie Wielkiego Postu zniesiono w 1776 r., zaś w 1783 r. zostały zniesione opłaty dawane z okazji spowiedzi wielkanocnej. Ambona została zaciągnięta w służbę rządową. Od 1791 r. pleban musiał publikować z ambony rozporządzenia rządowe. Było ich bardzo wiele, dotyczyły nie tylko spraw duszpasterskich, ale m.in. handlu, przemysłu i szczepień. W 1785 r. nakazano spisanie i wydanie do kasy rządowej złota i srebra kościelnego w celu przetopienia na monetę. Od 1785 r. można zaobserwować w parafii pojawienie się wikarych. Dnia 25 maja 1792 r. miała miejsce w Kraczkowej wizytacja kanoniczna przeprowadzona przez biskupa Antoniego Gołaszewskiego. Wizytator zastał beneficjum w takim stanie, w jakim było podczas ostatniej wizytacji. Ks. Śliwiński wybudował własnym kosztem w 1789 r. budynek szkolny. Po nim probostwo objął w sierpniu 1800r. ks. Michał Keller. Nie miał żadnych pomocników. Około 1803 r. poniósł znaczne koszty na przebudowę chóru, naprawę organów i malowanie ołtarzy. Ks. Keller umarł w marcu 1806 r. po kilkudniowej chorobie. Od sierpnia 1806 r. parafię przejął nowy pleban ks.Piotr Sawiczewski. Przez 19 lat pasterzował bez pomocy. On to wydał w 1810 r. do mennicy srebro kościelne. Za ks. Sawiczewskiego przeprowadzono w parafii spis numerów domów. Kraczkowa liczyła w 1817 r. 181 domów, a Cierpisz - 55 domów. W 1816 r. ukazał się też wykaz dzieci zdatnych do szkoły. Prawdopodobnie w maju 1822 r. spłonęły wszystkie budynki plebańskie. Ich odbudowa natrafiła na zbyt wielkie trudności, bo dało to powód ks. Sawiczewskiemu do rezygnacji z beneficjum. Jednak musiał pozostać w parafii w charakterze administratora jeszcze przez 2 lata, dopóki w 1825 r. nie otrzymał probostwa w Kosinie. Po ks. Sawiczewskim Kraczkowa nie miała proboszcza przez kilka lat. Administratorami bywali często kapłani z sąsiednich parafii. W tym czasie, tj. w 1827 r. parafia otrzymała breve z nadaniem odpustu na 10 lat na trzy uroczystości: św. Mikołaja, Wniebowzięcia Matki Bożej i św. Jana Nepomucena. W październiku 1833 r. objął urzędowanie ks. Maksymilian Krynicki jako administrator. Proboszczem został dopiero w 1836 r. Pleban zastał na zachód od kościoła nową drewnianą plebanię. Beneficjum parafialne pozostało w stanie niezmienionym od czasów ks.Śliwińskiego. Natomiast po zniesieniu pańszczyzny w 1848 r. odpadła bezpłatna robocizna chłopska i wkrótce potem ustała dziesięcina ze dworu. Nowy cmentarz parafialny zakupiono około 1840 r. Jako kostnica używana była dzwonnica, która stała osobno obok kościoła. Dnia 28 lipca 1847 r. odbył wizytację generalną w parafii biskup Franciszek Ksawery Wierzchlejski. W tym też roku, na podstawie jego zarządzenia, ustało w diecezji ogłaszanie z ambon rozporządzeń świeckich. Za czasów ks. Krynickiego w 1851 r. Stolica Apostolska wydała breve z odnowieniem trzech poprzednio nadanych odpustów na wieczne czasy. Ks. Krynicki zmarł w połowie 1855 r. na tyfus. Wkrótce dekretem konsystorza został mianowany administratorem ks. Aleksander Ciesielski. Urzędowanie objął w czerwcu 1855 r. Także w tym roku otrzymał od biskupa Wierzchlejskiego prebendę na probostwo. Pod koniec 1862 r. zrezygnował z probostwa w Kraczkowej, jednak przebywał tutaj jeszcze do 1863 r. w charakterze administratora. Z początkiem kwietnia 1864 r. proboszczem został ks. Jan Mirski. Urzędował w Kraczkowej do swojej śmierci w 1875 r. Następnym proboszczem był ks. Stanisław Czaporowski. Pierwszy ślad jego bytności w parafii pochodzi z czerwca 1875 r. Głównym jego dziełem była gruntowna restauracja całego kościoła, gdyż był już w opłakanym stanie. Przerobiono także plebanię. Ks. Czaporowski przestał urządzać odpust na dzień św. Jana Nepomucena. Doprowadziło to do jego rezygnacji z beneficjum w 1881 r. Jego następcą został ks. Walenty Mazurek jako administrator, proboszczem mianowany w lipcu 1881 r. Przyjmował on 2 wizytacje biskupie: pierwszą - 8 lipca 1883 r. przeprowadzoną przez biskupa Łukasza Soleckiego i drugą 27 czerwca 1899 r., którą przeprowadził biskup Józef Sebastian Pelczar. Zaprzestał także urządzania odpustu w dzień Wniebowzięcia Matki Bożej, został więc tylko jeden odpust na św. Mikołaja. W czasie urzędowania w parafii ks. Mazurka dokończono odnowienia kościoła, zwłaszcza ołtarzy. Także wówczas stanęła nowa murowana plebania i organistówka. Proboszcz w 1896 r. rozpoczął zbieranie dobrowolnych datków na budowę nowego kościoła. Widząc, jak trudne było to przedsięwzięcie, Komitet Parafialny w grudniu 1906 r. zwrócił się do Konsystorza Biskupiego w Przemyślu z prośbą o rozpisanie konkurencji, tj. nałożenia na parafian podatku na budowę kościoła. Na rozprawie konkurencyjnej, która odbyła się dopiero w 1908 r. uznano potrzebę budowy nowego kościoła i uchwalono na ten cel kwotę 112 000 koron. Hrabia Roman Potocki miał zapłacić 1/6 części wymienionej sumy, natomiast resztę mieli złożyć mieszkańcy Kraczkowej i Cierpisza w ciągu 5 lat Ks. Mazurek zmarł w listopadzie 1910 r., w testamencie podarował gminie plac pod dom ludowy. Parafia w Kraczkowej od 1910 r. weszła w skład nowopowstałego dekanatu łańcuckiego. Prebendę na opróżnione probostwo, podpisaną przez hr. Potockiego otrzymał ks. Stanisław Dahl. Beneficjum objął w marcu 1911 r. Zaraz też przystąpiono do budowy kościoła. Wytyczono miejsce pod nowy kościół i w sierpniu rozpoczęto kopanie fundamentów. Roboty postępowały bardzo szybko, że już w październiku 1911 r., na zakończenie misji parafialnych, uroczyście poświęcono kamień węgielny. Z końcem lutego 1912 r. zaczęto stawiać mury. Prace postępowały tak szybko, iż do jesieni ściany były ukończone i pokryte dachem.      W październiku 1913 r. przeniesiono się do nowego kościoła. Poświęcenia dokonał z polecenia biskupa dziekan łańcucki, ks. Bronisław Wojaczyński. Stary kościół został rozebrany, a cmentarz kościelny uporządkowano i całą przestrzeń otoczono żywopłotem. Po prawej stronie drzwi wejściowych ustawiono tymczasową dzwonnicę. Komitet postanowił jesienią 1914 r. ogłosić nową konkurencję na wewnętrzny wystrój kościoła, lecz plany te zniweczyła wojna. W czasie I wojny światowej zbudowano schody prowadzące od drogi do kościoła, sporządzono ławki, zakupiono baldachim i kilka ornatów. Wtedy też, w 1916 r. zainstalowano stacje Drogi Krzyżowej. W 1916 r. parafia straciła dzwony. Zarekwirował je rząd austriacki na potrzeby wojenne. Nowe dzwony zamówiono w firmie "Bracia Felczyńscy" w Przemyślu i w marcu 1926 r. umieszczono na nowej dzwonnicy zbudowanej z żelaza. Otrzymały imiona: Mikołaj, Józef i Stanisław. Ks. Dahl przyjmował dwie wizytacje, które przeprowadził 10 września 1919 r. i 29 maja 1927 r. biskup Karol Fischer. Następnym posunięciem było zakupienie organów ze składek parafian. Organy wykonane w firmie "I. Kamiński" w Warszawie, zainstalowano w 1934 r. Konkordat zawarty pomiędzy Stolicą Apostolską a Polską w 1936 r. przewidywał utworzenie Rad Parafialnych. Pomimo braku rozporządzenia wykonawczego ks. Dahl zarządził wybór takiej Rady. Przeprowadzono go według dzielnic i proporcjonalnie do wielkości danej dzielnicy wybrano 1 lub 2 -óch delegatów. Rada liczyła 12 osób, a jej przewodniczącym został Walenty Kisała. Najważniejszym jej zadaniem było zbieranie składek na budowę wielkiego ołtarza. Udało się to zrealizować i w maju 1939 r. ołtarz ustawiono w kościele. Kościół konsekrowano w czerwcu w 1939 r. Dokonał tego biskup Franciszek Barda. W ołtarzu umieszczono relikwie św. Stanisława Biskupa i św. Andrzeja Boboli. U rzeźbiarza Zdzisława Krygowskiego, który wcześniej wykonał tęczę, zamówiono ambonę. Wtedy 1 września 1939 r. wybuchła wojna. Rzeźbiarz musiał uchodzić z Rzeszowa. Wykorzystała to Rada Parafialna i sprowadziła go do Kraczkowej, gdzie rozpoczął pracę. Dopiero jesienią 1943 r. przywiózł do Kraczkowej obrazy do ołtarza Serca Jezusowego. Rok 1944 nie był pomyślny dla kościoła w Kraczkowej. W dniu 30 lipca w czasie bitwy toczącej się na terenie wsi doznał poważnych szkód po wybuchu bomb. Wypadły szyby w oknach, został zniszczony dach i uszkodzone organy. Także mury zostały w wielu miejscach obite i podziurawione. Natomiast w listopadzie kościół obrabowali bandyci. Ostateczne wewnętrzne urządzenie kościoła zakończono w lipcu 1946 r. Ofiarność parafian w czasie wojny była bardzo duża. Poza w/w pracami dokonano malowania kościoła i zamówiono witraże do wszystkich okien w nawach bocznych. Miały one być założone od października 1943, ale firma nie wywiązała się z zamówienia. Dopiero po wyzwoleniu Krakowa w 1945 r. rozpoczęto starania o ich uzyskanie. Po wielu trudach udało się wyegzekwować cztery. Ksiądz Stanisław Dahl zmarł w lutym 1950 r. Jego następcą został, od marca 1950 r. ks. Stanisław Soszyński. Podejmował on kilka wizytacji generalnych, które przeprowadzili następujący biskupi: bp Franciszek Barda - 1952 r., bp Wojciech Tomaka-14 V 1957 r., bp Stanisław Jakiel- 28 V 1962 r., bp Bolesław Taborski-12 V 1968 r., bp Tadeusz Błażkiewicz- 18 V 1973 r. i bp Ignacy Tokarczuk-5 XII 1976r. i 16 V 1979 r. W tym okresie przeprowadzono wiele prac modernizacyjnych i wykończeniowych w kościele. Kościół zelektryfikowano, założono instalację radiofoniczną, zmieniono pokrycie dachowe oraz wykonano elewację zewnętrzną. Do 1979 r. dokonano naprawy witraży i zamontowano nowe brakujące. Prekursorem kraczkowskiej oazy był ks. Wł. Drewniak. Wówczas to, co tydzień na organistówce zbierała się około 25 osobowa grupa młodzieży, by wspólnie modlić się, śpiewać, rozważać Pismo Święte. Ostatnią inwestycją ks. Soszyńskiego było rozpoczęte w 1979 r. malowanie kościoła. Rok później na skutek nieporozumień ks. Soszyński zrezygnował z probostwa, ale pozostał w parafii do śmierci w sierpniu w 1983 r. We wrześniu 1980 r. przybył do Kraczkowej nowy proboszcz, ks. Stanisław Czarniecki. Dzięki jego staraniom została wybrana nowa 12-osobowa Rada Parafialna. Zakończył rozpoczęte przez poprzednika malowanie kościoła. Następnym jego przedsięwzięciem była budowa nowej plebani. Niestety prace te przerwała śmierć proboszcza. 24 II 1983 roku. W marcu 1983r. probostwo w Kraczkowej objął ks. Jan Wołosz. Dokończył budowy nowej plebanii, powiększył też i ogrodził teren cmentarza. Najważniejszym wydarzeniem za jego urzędowania było wybudowanie kościoła w Cierpiszu i utworzenie w tej miejscowości odrębnej parafii. Roboty postępowały bardzo szybko. W listopadzie 1985 r. biskup Ignacy Tokarczuk poświęcił kamień węgielny pod nowopowstający kościół, a już 9 sierpnia 1987 r. dokonał uroczystego poświęcenia kościoła parafialnego w Cierpiszu. Wiosną 1993 r. proboszcz doprowadził do wyboru nowej Rady Parafialnej. W jej skład weszło 17 osób: Jedna osoba reprezentowała 100 numerów ewidencyjnych. W tym czasie przeprowadzono niezbędne prace remontowe w kościele: dach pokryto blachą miedzianą oraz odnowiono elewację zewnętrzną. Do powstania Oazowego Kręgu Biblijnego w parafii doprowadził ks. Stanisław Ożóg. Pierwsze organizacyjne spotkanie odbyło się 16 października 1984 r. przy ognisku w towarzystwie księży i młodzieży z Albigowej i Krzemienicy. Zapoczątkowało ono rozwój ruchu "Światło Życie" dla młodzieży z Kraczkowej. W 1995 r. rozpoczął w parafii działalność Ruch Domowego Kościoła. Jego inicjatorem był ks. Bogdan Nitka. Do kręgu przystąpiło 6 małżeństw. Ruch ten zorganizował w XI 1996 r. Oazowe Rekolekcje Rodzin, w których wzięło udział ponad 500 osób. Powstał po nich drugi krąg liczący także 6 par małżeńskich. W marcu 1992 r. Kraczkowa znalazła się w nowoutworzonej archidiecezji przemyskiej. Jej metropolitą został ks. arcybiskup Józef Michalik. Podczas sprawowania funkcji proboszcza przez ks. J. Wołosza odbyły się w parafii 3 wizytacje generalne. Przeprowadzili je: bp Stefan Moskwa; 10 maja 1985 r., bp Edward Frankowski; 17 maja 1989 r. i abp Józef Michalik; 8 października 1995 r. Ostatnim przedsięwzięciem ks. Wołosza było doprowadzenie do wybudowania kaplicy na cmentarzu. Następnym proboszczem został w sierpniu 1998 r. ks. Mieczysław Bizior. Dzięki jego zabiegom w marcu 1999 r. powstała w parafii Akcja Katolicka. W jej skład weszło 17 osób. Ukoronowaniem prac wokół kaplicy cmentarnej było jej poświęcenie 1 maja 1999 r. przez biskupa Stefana Moskwę. Odbywają sie w niej spotkani grup parafialnych oraz gromadzi się młodzież naszej parafii by w gronie przyjaciół dzielić się swoimi doświadczeniami i mile spędzać czas. Znajduję się tu również stół bilardowy przy którym młodzież i dorośli wykazują się swoimi umiejętnościami strzeleckimi.



13. Rogóżno - historia i zabytki

Miejscowość oddalona 12 km na wschód od Łańcuta. Od wschodu graniczy z wsią Grzęska, od południa z Nowosielcami, od zachodu z Kosiną, a od północy z Korniaktowem.Zabudowa Rogóżna jest skupiona po obu stronach wiejskiej drogi, przecinającej niemal pod kątem prostym trasę nr 4. Najlepszy dojazd do wioski zapewniają trasa nr 4, lokalne drogi z Korniaktowa i Nowosielec oraz osobowe połączenia kolejowe (dworzec znajduje się w północnej części wsi).

Historia
Wieś lokowana na początku XV wieku, być może być przez Jana Pieleckiego , syna incentego z Granowa i Elżbiety z Pilczy. Po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie z 1450 roku. W rękach Pileckich Rogóżno pozostało do końca XVI wieku. Od 1589 roku dziedzicem został Konstanty Karol Korniakt, herbu Krzyż, dzierżawca ceł ruskich. W bliżej nieznanych okolicznościach wieś została przejęta przez rodzinę Gołuchowskich. Najpierw dziedzicem był Mikołaj, a po nim syn Antoni, podczaszy bracławski. Nowi właściciele posiadali w Rogóżnie dwór i znani byli z waśni między sąsiedzkich. Niechlubnie wsławili się napadem na Korniaktów w 1701 roku. W XVIII wieku w posiadaniu Elżbiety Lubomirskiej, pani na Łańcucie, która zapisała Rogóżno (z Przeworskiem i okolicznymi wsiami) swojemu ulubieńcowi i wychowankowi Henrykowi Lubomirskiemu. W posiadaniu Lubomirskich z Przeworska wieś pozostała do 1944 roku.

Zabytki
Kościół parafialny pw. św. Józefa - Usytuowany w centrum wsi, przy głównej drodze. Wybudowany w latach 1982 1986 według projektu Andrzeja Pawłowskiego. Wewnątrz stare obrazy przeniesione z nieistniejącego kościoła w Kosinie. Parafia powstała w 1985 roku.

Kapliczki
Murowane, ufundowane w okresie międzywojennym, w najważniejszych punktach wsi: w pobliżu wiaduktu kolejowego (przy głównej wiejskiej drodze), "na Zagumniach Wschodnich" (w pobliżu skrzyżowania z trasą nr 4) oraz na tzw. "gminnych" (w dolnej części wsi, przy rozwidleniu dróg).

Budynki użyteczności publicznej
Najbardziej okazałym obiektem zabytkowym w Rogóżnie jest dworzec kolejowy. Został on wybudowany w latach 30-tych XX wieku i wiernie obrazuje międzywojenne budownictwo kolejowe.Z kolei przy trasie nr 4 można obejrzeć dawną murowaną karczmę zajazd oraz młyn. Ta ostatnia budowla, według miejscowych podań, została wzniesiona w miejscu, gdzie miała stać starodawna cerkiew, a obok znajdował się prawdopodobnie przycerkiewny cmentarz, ponieważ teren za młynem mieszkańcy określają jako "cmentarzysko".

Budynki mieszkalne
W Rogóżnie zachowało się do chwili obecnej wiele starych drewnianych zagród, reprezentujących jakże charakterystyczną dla tych okolic sztukę ciesielską. Jednakże najciekawszym obiektem jest wybudowana w latach 60-tych XX wieku okazała willa, kontrastująca z okoliczną zabudową. Willa znajduje się przy drodze biegnącej do dworca kolejowego.

Święte jezioro
Znajduje się w południowej części wsi, kilkaset metrów na południe od szosy przeworskiej. Utworzone w naturalnej niecce terenowej położonej na wysoczyźnie lessowej. Dawniej zasilane polnymi strumykami, obecnie systematycznie wysycha w wyniku melioracji gruntów. Brzegi płaskie, niezasielone.

Legenda
Kilkaset metrów na południe od szosy Łańcuta Przweorsk leży jeziorko o dwóch nazwach, tej dawniejszej "Święte" i nowszej "Na Tesinie". Nowsza nazwa pochodzi od imienia właścicielki gospodarstwa, na terenie którego leżało jeziorko, którą zdrobniale nazwano Czesia.Druga - "Święte" wywodzi się z podania związanego z miejscem. Głosi ona, że w dawnych czasach w tym miejscu stał klasztor i do niego wybierała się z pobliskiej Kosiny para narzeczonych, by wziąć ślub. Ojciec panny młodej, przeciwny związkowi przeklął niepokorną córkę słowami: "Niech się ziemia zapadnie razem z wami jak pójdziecie do ślubu" I tak się stało. W tym miejscu powstało jezioro nazwane "Świętym", a w jego toni dawał się słyszeć głos dzwonu. Pewnego razu nad jeziorem dziewczyna prała chusty. Zauważyła na brzegu wstęgę. Zaczęła ciągnąć coś ciężkiego i nie mogąc dać rady zaklęła. W tym momencie wstęga się urwała. Dziewczyna ciągnęła cały klasztor, ale po przekleństwie wszystko zapadło się w toń.Podobna rzecz przytrafiła się pastuchowi, który poszedł tam łowić ryby.Innym razem świniopas dworski zauważył, że jego świnie ryją na brzegu jeziora. Odpędzał je, ale one powracały w to samo miejsce, aż wyryły dzwon. Po ten dzwon zjechało wiele furmanek, ale wszystkie wozy o drewnianych osiach łamały się pod jego ciężarem. Dopiero wóz Wierzbińskiego z Kosiny, o żelaznych osiach wytrzymał ciężar. Dzwon zawieziono do Kosiny. Kiedy powieszono go na dzwonnicy zaczął dzwonić. Wielu wyraźnie słyszało, że opowiada on swoją historię. A oto jego słowa:

Świnia mnie wyryła
Dziewka mnie umyła
A jo pon Święty Jon
A jo pon Święty Jon
(według F. Frączek (Słończesław z Żołyni), Legendy regionu łańcuckiego, Łańcut 1989)

Punkty widokowe
Najbardziej malownicze miejsca w Rogóżnie znajdują się wokół "Świętego jeziora" położonego na południowych krańcach wsi. Rozciągają się stąd panoramiczne widoki na całą okolicę: zabudowę Gaci, Białoboków, kościół w Kosinie, a także na dolinę Wisłoka.

Parafia Rogóżno
Rogóżno to mała wieś położona na północnej krawędzi Pogórza Rzeszowskiego. Wieś powstała prawdopodobnie na przełomie XIV i XV w. Wieś należała do parafii Św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Kosinie. Mieszkańcy Rogóżna przemierzali 4-5 km by uczestniczyć we Mszy Św. i innych nabożeństwach. Księża zaś dojeżdżali do Rogóżna i katechizowali dzieci oraz młodzież w punktach katechetycznych, które mieściły się w domach prywatnych po usunięciu nauki religii ze szkół. W 1976 r. z inicjatywy ks. Jana Rybaka, za aprobatą Ordynariusza Diecezji ks.bpa Ignacego Tokarczuka, przy czynnym wsparciu parafian, przystąpiono do organizowania kaplicy dojazdowej w Rogóżnie. W tym celu mieszkaniec Rogóżna Roman Filip, działający z upoważnienia siostry Heleny Filip wydzierżawił na 30 lat plac i budynki znajdujące się na nim z wyraźnym przeznaczeniem : na publiczną kaplicę w Rogóżnie. Dokonano wszelkich zmian i adaptacji w w/w celu. Umowa została zawarta 15.03.1976 r. W dniach 19,20,21.03.1976 r. zostały odprawione pierwsze nabożeństwa, w których mieszkańcy Rogóżna wzięli liczny udział. Jednak niedługo parafianie cieszyli się swobodnym funkcjonowaniem kaplicy, gdyż władze administracyjne zaczęły stosować represje wobec księży : Józefa Prajsnara i Jana Rybaka, nie chcąc dopuścić do powstania kolejnego kultu religijnego. Księża nie zamierzali rezygnować z podjętego celu, zachęceni zapałem i ofiarnością mieszkańców kontynuowali podjęte prace budowlane przy tych budynkach. Mobilizacja parafian, przy inspiracji i wsparciu ks.Proboszcza Jana Rybaka przyniosła oczekiwane skutki i w ten sposób powstał plan wybudowania kaplicy, gdyż dotychczasowa prowizoryczna nie spełniała wymogów bezpieczeństwa i nie odpowiadała potrzebom sakralnym. Cały czas jednak odbywały się w niej nabożeństwa, odprawiane były Msze Św. przez księży z macierzystej parafii. Od 1978 r. ks. Proboszcz Jan Rybak czynił starania o uzyskanie pozwolenia na budowę kaplicy, później zaś kościoła. Po długich staraniach ks.Jana Rybaka, 16 czerwca 1982 r. wydano zgodę na budowę kościoła w Rogóżnie umieszczając zezwolenie w programie budownictwa sakralnego i kościelnego diecezji Przemyskiej na terenie województwa rzeszowskiego. W sierpniu 1982 r. rozpoczęto budowę kościoła według projektu mgr.inż. Andrzeja Pawłowskiego z Przemyśla. Konstruktorem był mgr.inż. Antoni Skupień. We wszystkich pracach budowlanych czynny udział brali wszyscy mieszkańcy wioski. Zanim kościół został oddany do użytku, wioska została ustanowiona odrębną parafią z dniem 3 lipca 1985 r. Obowiązki duszpasterskie, w nowej parafii, ks.bp Ignacy Tokarczuk powierzył ks. Zbigniewowi Malcowi.W dniu 21 września 1986 r. o godz. 16.30 został poświęcony i konsekrowany kościół Św. Józefa w Rogóżnie przez Ordynariusza Przemyskiego Ks.bpa I. Tokarczuka. w tym dniu została odprawiona pierwsza Msza Św. w tym kościele, przy licznym udziale parafian i gości. Cały teren przy kościele został ogrodzony w latach 1987/88. Ogrodzenie zaprojektował mgr.inż. Stanisław Kurek z Rogóżna, zaś elementy metalowe wykonał Stanisław Bartnik. W południowo - zachodniej części placu kościelnego znajduje się dzwonnica wybudowana w latach 1985/86. Dzwony poraz pierwszy zabrzmiały w parafii w 1991 r. Zostały zakupione dzięki staraniom ks. Proboszcza Zbigniewa Malca i ofiarności parafian. Parafia przez pewien czas nie miała własnego cmentarza na terenie wioski i obrzędu grzebania zmarłych dokonywano na cmentarzu w Kosinie. W zimie 1986 r. zostało oddane przez dwoje mieszkańców wioski pole na użytek parafii z przeznaczeniem na cmentarz. Tak powstał cmentarz, który został ogrodzony i od tej pory dokonywano tam pochówków zmarłych. Poświęcenie cmentarza, poprzedzone uroczystą Mszą Św. odbyło się w 1987 roku, zaś w 2000 r. wyasfaltowano drogę na cmentarz. Parafia może również korzystać przy okazji pogrzebów z kaplicy pogrzebowej wybudowanej w 1998 r. przy kościele od strony północno - wschodniej. Poświęcenia kaplicy dokonał ksiądz Dziekan Władysław Kenar. Każdego roku uroczyście obchodzony jest odpust parafialny 19 marca w Uroczystość Św. Józefa oblubieńca NMP oraz 22 sierpnia w Święto Matki Boski Królowej. Parafianie angażują się w przygotowanie tych odpustów w różnoraki sposób. Innym niezwykle ważnym wydażeniem w życiu parafii Rogóżno było powitanie Matki Bożej w kopii cudownego Obrazu Jasnogórskiego. Historyczny moment nawiedzenia Matki Bożej w Jasnogórskim Wizerunku nastąpił w dniach 20-21 marca 2003 r.



14. Sonina - historia i zabytki

Wieś rozciąga się na południowy-wschód od Łańcuta, w jego bezpośrednim sąsiedztwie.Od południa i zachodu graniczy z Wysoką, od wschodu z Głuchowem i Kosiną, a od północy ze wspomnianym wyżej Łańcutem. Zabudowa Soniny skupia się w dolinie rzeki Sawa. Najlepszy dojazd umożliwiają: droga krajowa nr 881 z Łańcuta do Kańczugi oraz lokalna droga z Wysokiej.

Historia 
Poprzednie nazwy miejscowości: Schonerwalt, Sanyna, Szanyna. Wieś lokalna zapewne w II połowie XIV wieku przez Ottona z Pilczy, dziedzica dystryktu łańcuckiego. Po raz pierwszy wzmiankowana w dokumencie kardynała legata Dymitra z 1384 roku pod nazwą Schonerwalt. Sonina nieprzerwanie wchodziła w skład włości łańcuckiej. Kolejno jej właścicielami byli Pileccy z Łańcuta, Stadniccy, następnie Lubomirscy, a na koniec rodzina Potockich.

Zabytki
Kościół parafialny pw. św Jana Chrzciciela
Usytuowany w środku wsi, obok nowej szkoły. Wybudowany w latach 1988 1991 według projektu Jana Bulsza i Władysława Jagiełły.

Kościół filialny pw. św. Jana Chrzciciela
Usytuowany w zakolu Sawy, na niewielkim wzniesieniu, w nieznacznej odległości od głównej wiejskiej drogi. Obecnie od strony wspomnianej drogi przesłania go współczesny budynek szkolny. Pierwszy kościół w Soninie wybudowano w 1469 roku. Został on spalony przez Tatarów. Obecnie istniejącą świątynię wzniesiono 2. poł. XVII wieku. Wielokrotnie przebudowany i remontowany. Ważniejsze prace miały miejsce w latach: 1854, 1892 1893 (podwyższenie sklepienia, dobudowa zakrystii i kaplicy), 1922 1923 (budowa nowej wieży), 1932, 1947, 1967. Jest to świątynia orientowana, drewniana, konstrukcji zrębowej, oszalowana deskami. Korpus prostokątny, zamknięty trójbocznym prezbiterium. Od zachodu wieża, a od północy przylega kaplica Ogrójca (z osobnym wejściem) i zakrystia. Wnętrze przesklepione kolebką pozorną, podzielone na trzy nawy parami słupów. Wyposażenie wnętrza z okresu XVII XIX wieku. Ołtarz główny z 3. ćw. XVII, w polu główny obraz Chrzest Chrystusa z tegoż okresu. Dwa ołtarze boczne: pierwszy wczesnobarokowy z późniejszymi uzupełnieniami, drugi Eklektyczny z XIX wieku. Wokół kościoła pozostałości obwarowań ziemnych tzw. Twierdzy chłopskiej, wykorzystującej naturalne ukształtowanie terenu.

Kapliczki
Jedna z nich znajduje się w centrum wsi. Murowana z cegły, otynkowana, dwukondygnacyjna, słupowa, ufundowana w XIX wieku przez rodzinę Długoszów.Inna pw. św. Sebastiana, wybudowana w 1907 roku przez rodzinę Welców, murowana z cegły, neogotycka, znajduje się przy "gościńcu kańczudzkim

Budynki mieszkalne
W Soninie znajduje się sporo budynków murowanych, powstałych na przełomie XIX i XX wieku, ozdobionych detalem architektonicznym. Przykłady to domy nr: 52, 368, 490, 234, 371, 490.

Upadek młyna w Soninie
Przez długie lata nieźle wiodło się sonińskim młynarzom. Staw przymłyński zasilony przez Sawę był pełen wody, a i chętnych do mielenia zboża nie brakowało. Zbliżały się święta Wielkiejnocy i roboty we młynie było w bród. Chętnych do mienia nie brakowało, dzień do roboty wydawał się za krótki. Dopiero w Wielki Czwartek z wieczora młynarz zakończył pracę, czas był najważniejszy, bowiem Wielkotygodniowe nabożeństwa trwały i do kościoła iść należało, a nie we młynie ślęczeć. Nazajutrz, rano właściciel z młynarczykiem posprzątali jeszcze co trzeba i zamierzali iść do domu, kiedy to pod młyn podjechała spóźniona fura. Byli to Cyganie. Na nic się zdały błagania Cygana i jego żony. Młynarz za nic w świecie nie chciał uruchomić młyna zamknął młyńskie wrota, aż zazgrzytały zawiasy. Założył na nie skobel i zawiesił kłódkę. Odprawił Romanów i poszedł do swojej chałupy. Ale odtąd coś z młynem coś się zaczęło działać niedobrego. Niedługo potem burza rozpętała się nad okolicą i woda w stawie przymłyńskim się nie zmieściła. Zerwała groblę i połamała młyńskie koło. Właściciel naprawił szkody ale okazało się, że jakieś szkaradne robactwo do młyna wlazło, tak że wstręt był tam wchodzić, bo wszędzie to paskudztwo chodziło. No i ludziska, jak niegdyś tłumnie garnęli się do młyna, tak teraz omijali go z dala. Szeptano, że ową klęskę sprowadzili Cyganie. I to ich sprawka, bo z zemsty mieli na grobli zakopać świński ryj, rozlać nieco srebra i zaklęciami klęskę na młynarza sprowadzić. Bo jak świnia ryjem w ziemi ryje, tak burzliwe wody rozryły groblę. A jak rtęć rozlana po podłodze rozpływa się tak wody stawy rozpłynęły się, a robactwo rozlazło się po młynie.Odtąd młyn nieruchomy został, w coraz większą ruinę popadał, aż w końcu upadł zupełnie i rozebrano go. Zostało po nim tylko miejsce, które jedni Świńskim Ryłem, a inni Ogonem nazywają.
(według Z. Trześniowski, Didko spod kamiennego mostu, rzeszów 1999.)

Parafia Sonina
Dnia 2.09.1966 r. ks. Tadeusz Uberman został mianowany przez ordynariusza diecezji przemyskiej Arcybiskupa ks. Ignacego Tokarczuka, na proboszcza kościoła w Soninie. Funkcję objął od zaraz. Odprawiał Msze Św., uczył dzieci religii, dokonywał pochówku zmarłych. Msze Św. odprawiane były w drewnianym kościółku pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Ponieważ parafia nie posiadała plebanii ks. Uberman zamieszkał w prywatnym domu Pni Adeli Nycz. Funkcję Proboszcza ks. Uberman pełnił do dnia 31.08.1974 r. W tym dniu zginął śmiercią tragiczną w wypadku samochodowym, wracając z rodzinnego Dębowa do Soniny. Pochowany został w rodzinnym grobowcu w Przeworsku. Dnia 21.09.1971 r. funkcję proboszcza objął ks. Edward Wilk. Podobnie jak jego poprzednik odprawia Msze Św., uczy dzieci religii, dokonuje pochówku zmarłych. Ponieważ parafia nie posiadała własnego cmentarza, zmarłych w dalszym ciągu chowano na cmentarzu w Łańcucie. Było to uciążliwe zarówno dla ludzi jak i dla księdza. 4 km odległości do cmentarza pokonywano pieszo. Sporą część drogi kondukt żałobny pokonywał ruchliwą trasę E 22 (obecnie E 40). Ks. Wilk podejmuje starania o utworzenie cmentarza w Soninie. Duże trudności stwarza lokalizacja cmentarza. W roku 1972 zostaje zakupiona działka rolna z przeznaczeniem na cmentarz. Działki na cmentarz sprzedali: Pan Augustyn Tejchman i Stefan Chudzik. 17.04.1972 r. komitet parafialny wykupuje drogę dojazdową do cmentarza od Józefa i Augustyna Tejchmana. 27.08.1972 r. Dorotka Skomra w dziewiątej wiośnie życia, "jako pierwsza spoczęła na nowo powstałym cmentarzu, aby wypraszać u Boga pokój duszom i patronować tutejszym mieszkańcom". Parafia doczekała się własnego cmentarza - cmentarz wyznaniowy. Cmentarz został obsadzony żywopłotem i drzewami. Pośrodku cmentarza wzniesiono metalowy krzyż. wszystko to zasługa ks. Edwarda Wilka. 12.07.1980 r. do parafii Sonina przybywa nowy proboszcz ks. Jan Jakubowski. Pełni obowiązki duszpasterskie, podobne jak jego dwaj poprzednicy. Od 1.09.1980 r. rozpoczyna się rok szkolny, a co za tym idzie - nauka religii. dzieci uczą się religii w starym drewnianym punkcie katechetycznym, z jedną salą lekcyjną i ubikacjami poza budynkiem. Ks. Jan Jakubowski podejmuje starania o otrzymanie zezwolenia na budowę budynku parafialnego, w którym mieściłaby się plebania i punkt katechetyczny. Dnia 21.05.1981 r. wybetonowano fundamenty pod budynek parafialny. Cała wieś była bardzo zaangażowana przy budowie punktu katechetycznego. Od dnia 1.09.1981 r. na piętrze zamieszkuje ks. proboszcz, na parterze narazie w jednej sali odbywa się nauka religii. W następnym roku 1982 cały budynek parafialny zostaje oddany do użytku. Msze Św. nadal odprawiane są w małym drewnianym kościółku. Pomimo, że w niedziele odprawiane są trzy Msze Św., w kościele jest bardzo ciasno szczególnie na mszach przedpołudniowych. Ksiądz proboszcz daje parafianom do przemyślenia propozycję budowy nowego kościoła. Komitet parafialny poszukuje działki pod budowę kościoła. Wieś przystępuje do wyrobu cegły. Na placu obok plebani kopie się glinę, z której wyrabia się cegłę. Surówkę suszy się na placu a następnie składuje w specjalnie do tego celu zbudowanych szopach. Przed zimą cegła zostaje upalona. Po długich staraniach komitet parafialny zakupuje kilka działek budowlanych położonych w sąsiedztwie szkoły podstawowej - po drugiej stronie szosy. W roku 1988 rusza budowa nowego kościoła. Budowa przebiega sprawnie. Dnia 4.06.1989 r. ks. Arcybiskup Ignacy Tokarczuk dokonuje wmurowania kamienia węgielnego. Prace przy budowie postępują. W roku 1991 następuje zakończenie budowy. Kościół zostaje oddany do użytku. W czerwcu 1991 r., na odpuście parafialnym ks. biskup Edward Frankowski dokonuje poświęcenia nowego kościoła. Nowy kościół, podobnie jak stary, jest pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Zbudowany został według projektu Jana Bulsza i Władysława Jagiełły. w lipcu 1992 r. ks. proboszcz Jan Jakubowski, dostaje do pomocy ks. wikarego. Pierwszym wikarym w parafii Sonina był ks. Wiesław Skrabut. Pracował w Soninie do lipca 1994 r. Na jego miejsce przychodzi do parafii ks. Marek Grzebień, a po nim ks. Grzegorz Przewrocki. Ks. grzegorz pracował 3 lata do lipca 2003. Następnie do pracy biskup przydziela ks. wikarego Józefa Gondeckiego . Ksiądz uczy dzieci religii w przedszkolu, w szkole podstawowej. Uczy także dzieci religii w Kraczkowej. W maju 2001 r. droga asfaltowa do cmentarza zostaje pokryta asfaltem. Część pieniędzy na pokrycie kosztów budowy cmentarnej drogi złożyła parafia, resztę dofinansował Urząd Gminy w Łańcucie.



15. Wysoka - historia i zabytki

Wieś położona na południe od Łańcuta, w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Od wschodu graniczy z Soniną, od północy z Łańcutem, od zachodu z Kraczkową, a od południa z miejscowością Albigowa. Zabudowa wsi jest skupiona przy wiejskich drogach przecinających rzeczkę Sawa.Najlepszy dojazd z Łańcuta ulicą Moniuszki oraz lokalnymi drogami z Albigowej i Soniny.

Historia. Wieś założona w II połowie XIV wieku przez Ottona z Pilczy herbu Topór generalnego starostę ziemi ruskiej i wojewodę sandomierskiego, właściciela dystryktu łańcuckiego. Po raz pierwszy wzmiankowana w 1384 roku. Od 1586 roku własność rodziny Korniaktów. W roku 1742 jako dzierżawcy notowani Marcin i Anna Dąbrowscy, a następnie Andrzej i Marianna Rutkowscy. Kolejnym administratorem (od 1767) był Andrzej Szatkowski. Przed 1780 rokiem wieś nabył wojewoda ruski, chorąży wielki koronny, targowiczanin Stanisław Szczęsny Potocki. Zastawił on Wysoką u Konstancji Bielskiej, kasztelanowej halickiej. W 1785 roku należała do księcia Adama Ponińskiego, dwa lata później właścicielką została niejako Rogalińska. Od 1798 roku własność Józefa i Tekli Smydzińskich. Kolejnymi dziedzicami byli Konstancja i Antoni Świdzińscy, od których Wysoką w 1819 roku odkupił Alfred Potocki. W skład ordynacji łańcuckiej wieś wchodziła do 1944 roku. W dawnych czasach mieszkańcy Wysokiej słynęli z wyrobów tkackich, posiadali nawet własnych cech. Do chwili obecnej jeden z przysiółków wsi nosi nazwę "Tkacze". Tak samo nazywa się Zespół Obrzędowy, który prezentuje m.in. "Wesele wysockie".

Zabytki 
Kościół parafialny pw. św. Małgorzaty.
Usytuowany w centrum wsi, nieopodal rzeczki Sawa.Parafia erygowana tuż po założeniu wsi, wymieniona po raz pierwszy w dokumencie kardynała legata Dymitra z 1384 roku. Pierwszy kościół spalili Tatarzy w 1624 roku. Nowy, drewniany ufundował dziedzic i kolator Konstanty Korniakt. Świątynię tę rozebrano w 1911 roku. Obecny kościół został wzniesiony w latach 1911-13 według projektu Stanisława Majerskiego przez budowniczego z Łańcuta Stanisława Cetnarskiego. W 1987 roku otynkowany. Murowany z cegły, otynkowany, trójnawowy, halowy z transeptem, neogotycki, orientowany. Fasada zaakcentowana wysuniętą, czterokondygnacjową wieżą. Ołtarze neogotyckie, wykonane po 1945 roku, z barokowymi obrazami z XVIII wieku. Polichromia wykonana w latach 1934 i 1942 przez Stanisława Szmuca.
Plebania - Usytuowana po drugiej stronie drogi, na wprost kościoła. Klasycystyczno - neorenesansowa, murowana z cegły, otynkowana, wybudowana w 1908 roku.
Kapliczki - Murowane z cegły, otynkowane, ozdobione skromnym detalem architektonicznym ze współczesnymi figurami świętych i obrazami dewocyjnymi. Wybudowane w najważniejszych punktach wsi.Pierwsza, fundacji Walentego Michny z 1903 roku znajduje się w centrum wioski, przy skrzyżowaniu dróg, nieopodal kościoła, kolejną wybudowano w przysiółku "Budy" w 1908 roku, następną ufundowali na "Tkaczach" Franciszek i Agata Gońscy w 1910 roku, jeszcze inną wzniesiono w 1905 roku przy granicy z Soniną, a w 1930 roku ufundowano kapliczkę na "Dołach", przy drodze do Albigowej. Obok cegielni, na granicy Wysokiej i Łańcuta stoi od niepamiętnych czasów stara kapliczka. Murowana z cegły, otynkowana, przepruta z strzech stron arkadami wspartymi na kolumnach. Wenątrz figura Matki Boskiej, ustawiona w 1984 roku w miejscu skradzionej figury św. Jana Nepomucena. Jest to najstarsza kapliczka zarówno w Wysokiej, jak i całej okolicy wybudowana prawdopodobnie w XVIII wieku.
Dawny folwark Potockich - Usytuowany w zachodniej części wsi, przy drodze do Albigowej, obok szkoły rolniczej. Z licznych niegdyś zabudowań, w których prowadzono hodowlę koni roboczych, do chwili obecnej zachowały się budynki gospodarcze oraz kancelaria. Budynki są przebudowane i zaadoptowane na cele mieszkalno dydaktyczne pobliskiej szkoły.
Budynki mieszkalne - Na uwagę zasługuje kilka budynków wybudowanych w okresie międzywojennym. Są to domy murowane, wzniesione w typie wilii łańcuckich, ozdobione detalem architektonicznym. Warto tutaj wymienić domy nr 77, 100 oraz 21. W obejściach znajdują się stare zabudowania gospodarcze.

Parafia Wysoka - Parafia erygowana tuż po założeniu wsi, wymieniona po raz pierwszy w dokumencie kardynała - legata Dymitra z 1384 roku. Pierwszy kościół drewniany z końca XIV wieku spalili Tatarzy w 1624 roku. Nowy kościół, również drewniany, ufundował dziedzic i kolator Konstanty Korniakt. Świątynię tę rozebrano w 1911 roku. Obecny kościół parafialny p.w. św. Małgorzaty, murowany neogotycki, usytuowany w centrum wsi, nie opodal rzeczki Sawa, został wzniesiony w latach 1911 - 1913 według projektu Stanisława Majerskiego oraz budowniczego z Łańcuta Stanisława Cetnarskiego. Konsekrowany w 1919 roku. remontowany w 1972, 1987 i 1995 roku. Korpus świątyni trój nawowy typu halowego z transeptem, prezbiterium i wieżą od frontu. Przy prezbiterium zakrystia i skarbczyk. Wewnątrz sklepienia krzyżożebrowe na gurtach, na skrzyżowaniu naw sklepienie gwiaździste. Pomiędzy nawami ostrołukowe arkady wsparte na prostokątnych słupach. Wieża czterokondygnacyjna, w górnej części ośmioboczna, zwieńczona szpiczastym hełmem. Wewnątrz polichromia malowana w latach 1934 i 1942 przez Stanisława Szmuca. Ołtarze neogotyckie wykonane po 1945 roku z barokowymi obrazami z XVIII wieku, pochodzącymi z poprzedniego drewnianego kościoła. Chór wsparty na trzech arkadach. Dachy dwuspadowe kryte blachą, na wieży namiotowy. Opodal plebania z 1908 roku usytuowana na drugiej stronie drogi, na wprost kościoła, klasycystyczno - neorenesansowa w typie dworku. Murowana z cegły, tynkowana. Układ wnętrz dwutrakowy. Elewacja frontowa siedmioosiowa z gankiem otwartym trzema półkolistymi arkadami dźwigającymi trójkątny przyczółek.

Kapliczki Przydrożne
Murowane z cegły, otynkowane, ozdobione skromnym detalem architektonicznym ze współczesnymi figurami i obrazami świętych. Wybudowane w najważniejszych punktach wsi.Pierwsza, fundacji Walentego Michny z 1903 roku, znajduje się w centrum wioski, przy skrzyżowaniu dróg, nieopodal kościoła. Kolejną wybudowaną w przysiółku "BUDY" w 1908 roku. Następną ufundowali na "TKACZACH" Franciszek i Agata Gońscy w 1910 roku, jeszcze inną wzniesiono w 1905 roku przy granicy z Soniną przy tzw. "ULICY PAŃSKIEJ", ufundowała ją Anna Szmuc. W 1930 roku Zofia i Kazimierz Krauzowie ufundowali zaś kapliczkę na "DOLE". Obok cegielni, na granicy Wysokiej i Łańcuta stoi od niepamiętnych czasów stara kapliczka - murowana z cegły, otynkowana, przepruta z trzech stron arkadami wspartymi na kolumnach. wewnątrz figura Matki Boskiej, ustawiona w 1984 roku w miejsce skradzionej figury św. Jana Nepomucena. jest to najstarsza kapliczka zarówno w Wysokiej, jak i całej okolicy, wybudowana prawdopodobnie w XVIII wieku.



.: Zobacz także

Administracja
Atrakcje turystyczne
Beskid Niski
Informacja Turystyczna
Kolejki wąskotorowe
Media podkarpackie
Muzea
Parki i rezerwaty
Prezentacje Gmin i Powiatów
Roweromania
Szlaki turystyczne
Twierdza Przemyśl
Uzdrowiska
Zamki Podkarpacia
Zielone granice
ZZ Biegi
Podkarpackie
Bilety Autobusowe
Bilety Lotnicze RyanAir
Bilety Lotnicze WizzAir
Ciekawe linki! Zgłoś/Dodaj
Hej! Na Grzyby!
Jaki namiot?
Mapy, Mapa OnLine
O ikonie słów kilka
Tanie Bilety Lotnicze
Turystyczna Piosenka
Wyciągi, warunki narciarskie, pokrywa, temp.
Zamek w Łańcucie
Księga gości
Forum
Galeria zdjęć
Szukaj...
Beskid Niski
Bieszczady
Bilety Rzeszów
Jazda Konna, Konie
Mapa Podkarpacia
Ogłoszenia Motoryzacyjne
Portal Rolniczy
Login:

Hasło:

Zapomniałem hasło

Oferty Agroturystyka | Biura turystyczne | Domki letniskowe i wypoczynkowe | Hotele i Motele | Ośrodki wczasowe i wypoczynkowe | Pensjonaty i Pokoje Gościnne, Kwatery | Pola namiotowe | Przewodnicy i Piloci | Pływalnie i Baseny | Restauracje i Gastronomia | Sanatoria | Schroniska | Sklepy sportowe i turystyczne | Stadniny koni | Wędkarstwo | Wyciągi narciarskie | Wypożyczalnie i inne usługi turystyczne | Muzea | Parki | Roweromania | Szlaki turystyczne | Zamki | Grzyby | Uzdrowiska
SERWISY WSPÓŁPRACUJĄCE
         
         
Jeżeli jesteś zainteresowany współpracą z nami napisz do nas.
Jaworzyna Krynicka   
Copyright © Podkarpacki Portal Turystyczny & kwiateek & gate.cd 2003 - 2014 Wszelkie prawa zastrzeżone
Czas generowania strony: 0.008 secs