G?ówna Konie Bilety Lotnicze Ryanair Wizzair Wycieczki Alpy Bilety Rzeszów Mapa Podkarpacia Tanie Loty
Kamera Rzeszów Bilety Autokarowe Zdrowie i Uroda Ci??a i Poród Dieta i Odchudzanie Wypo?yczalnia Pizza Rzeszów
DODAJ OFERTE Aktualno?ci BANERY REKLAMA Prywatno?? Kontakt Foto Wycieczki Rzeszów MTB Rzeszów
Agroturystyka
Apartamenty
Biura turystyczne
Domki letniskowe i wypoczynkowe
Hotele i Motele
O?rodki wczasowe i wypoczynkowe
Pensjonaty i Pokoje Go?cinne, Kwatery
Pola namiotowe
Przewodnicy i Piloci
P?ywalnie i Baseny
Restauracje i Gastronomia
Sanatoria
Schroniska
Sklepy sportowe i turystyczne
Stadniny koni
W?dkarstwo
Wyci?gi narciarskie
Wypo?yczalnie i inne us?ugi turystyczne
Dodaj ofertę
Gdzie sp?dzisz Wakacje 2011?
Bieszczady
Beskid Niski
Pogórze
W mie?cie
U rodziny
Ze znajomymi
Wyniki :: Więcej

.:Wiadomości z Podkarpacia

15 lutego 2005 godzina:14.08(Czytań: 1425)
:: O Przystanku Cisna raz jeszcze - warto przeczyta?. ::
Jeden dom, dwie rodziny, czworo doros?ych, jedno dziecko, cztery psy, pi?? kotów, ca?e mnóstwo planów...
Jedno nieszcz??cie.

Najbardziej zapami?ta?em ten moment, gdy ju? by?o oczywiste, ?e wi?cej nic nie da si? wynie??, ?e ?adna stra? po?arna nic tu nie zdzia?a, ?e teraz tylko pozosta? okrutny spektakl. Sta?em wi?c, ju? ca?kiem ot?pia?y i spokojny, i niemal beznami?tnie wpatrywa?em si? w p?omienie, jakie dot?d ogl?da?em tylko w kinie lub w telewizyjnych relacjach z tragedii dziej?cych si? w nierealnym ?wiecie po drugiej stronie szyby telewizora. Wpatrywa?em si? w ogie?, jak to nie raz, zaspakajaj?c atawistyczn? potrzeb? wymykaj?c? si? racjonalnemu zdefiniowaniu, czyni?em razem z nimi, gapi?c si? przez d?ugie godziny w magiczny ?ar ogniska.
Z nimi: Kasi? i J?drkiem, Tereni? i Leszkiem - z moimi przyjació?mi.

To by? magiczny dom. Magiczny poprzez swoj? histori?, ale i dzi?ki swoim mieszka?com, którzy o niezwyk?o?? tego miejsca dbali piel?gnuj?c j? i tworz?c j? jednocze?nie.
Dawny budynek powojennej ci?nia?skiej szko?y, do budowy którego wykorzystano elementy odzyskane z kilku obiektów o których kresie istnienia zadecydowa? czas, historia lub natchniony jedyn? racj? cz?owiek. Ju? przez swoj? genez? nie móg? by? budynkiem zwyczajnym. Nie móg? by? równie? zwyczajnym dla nikogo z dziesi?tek mieszka?ców Cisnej, którzy tam pobierali swoje pierwsze nauki, zanim szko?a zosta?a przeniesiona do du?o przestronniejszego betonowego klocka, dumnie zwanego tysi?clatk?. W dawnej szkole zamieszkali nauczyciele.

Gdy kilka lat temu gmina z ulg? sprzeda?a stary, wymagaj?cy coraz wi?kszych nak?adów na utrzymanie, obiekt mieszkaj?cym w nim nauczycielom, szcz??cie u?miechn??o si? w?a?nie do nich - do Kasi i Andrzeja Rozmys?owiczów oraz Teresy i Leszka Gozdzieckich. Wreszcie mi?li swój, co prawda ciasny i dziurawy, ale swój w?asny k?cik. Mo?na by?o zacz?? planowa? przysz?o??, snu? marzenia z pewno?ci?, ?e nikt nie b?dzie w stanie pozbawi? ich tych marze? jedn? bezduszn?, urz?dnicz? decyzj?.
Nie poprzestali na marzeniach. B?yskawicznie zacz??y one przybiera? realny kszta?t i chocia? pomys?y na ?ycie mieszka?ców ka?dej z po?ówek domu zasadniczo si? ró?ni?y, to realizacja ich planów przebiega?a zdumiewaj?co, dla postronnego obserwatora, szybko i konsekwentnie.

Kasia i J?drek wymarzyli sobie stworzenie miejsca wypoczynku dla turystów pragn?cych czego? wi?cej, ni? tylko dachu nad g?ow? i smacznej strawy. Zapragn?li stworzy? miejsce niezwyk?e poprzez panuj?cy w nim klimat, dla tych, którzy chcieliby w Bieszczadach znale?? oprócz wspania?ej natury równie? ?yw? sztuk?. Zacz?li od wymy?lenia nazwy: "Przystanek Cisna" i ta nazwa szybko zacz??a wype?nia? si? niezwyk?? tre?ci?. Oczywi?cie, nic si? nie dzia?o samo i przypadkowo. Energia i niespo?yte si?y w?o?one przez Andrzeja w rozbudow? i modernizacj? ich "przystanku" budzi?y podziw i niedowierzanie. Szybko zjawili si? pierwsi go?cie i Kasia zacz??a wieloetatowe, ca?odobowe dy?ury gospodyni i kustosza tego miejsca. Ci?gle znajdowa?a te? czas na realizacj? swojej pasji malarskiej. Nadal powstawa?y na p?ótnach pi?kne kwiaty i czarowne pejza?e, a go?cie, gdy tylko mi?li ochot?, mogli spróbowa? czy i w nich nie drzemi? malarskie t?sknoty i talenty.
Po kilku latach nieustannej harówki ich marzenia zacz??y si? spe?nia?. Konsekwencj? takiego wyboru by?o nieuchronne rozlu?nienie przyjacielskich wi?zów. Ju? brakowa?o im czasu i si? na wspólne Sylwestry, regularne spotykania przy ognisku, czy wyprawy do zaprzyja?nionych galerii. Pozosta?a serdeczno?? krótkich pogaw?dek na ulicy i uzasadniona nadzieja, ?e jeszcze troch?, a sytuacja si? ustabilizuje i czasu na przyjacielskie kontakty b?dzie znów wi?cej...

Terenia i Leszek wybrali inn? drog? - ?ycie spokojniejsze, pozwalaj?ce zauwa?a? nawet drobne powody do rado?ci i czerpa? satysfakcj? z w?asnych codziennych dokona?...
Terenia (bo nikt kto j? zna, nie nazwie jej inaczej!) dzieli?a czas pomi?dzy nauczanie w szkole a malarstwo. Ikony jej autorstwa zas?u?enie ciesz? si? ogromnym powodzeniem, bo chyba nikt tak jak ona nie potrafi tradycyjn? technik? odda? najdrobniejszych szczegó?ów obrazu. Z ?atwo?ci? mog?aby, bez uszczerbku dla ilo?ci sprzedawanych ikon, pracowa? nieco pobie?niej, pój?? w uproszczenia i schematy, jak to robi, z po?ytkiem dla domowego bud?etu, niejeden "bieszczadzki twórca". Jestem pewien, ?e taki "kompromis" nawet nie przyszed? jej nigdy do g?owy.
Leszek mia? swoje królestwo - przydomowy warsztacik stolarski z podstawowymi narz?dziami. Wi?cej w nim robi? drobnych, bezp?atnych oczywi?cie i z w?asnego materia?u, us?ug dla znajomych, ni? rzeczy przynosz?cych wymierny zysk.
Oboje emanuj? wokó? serdeczno?ci? i szczodrze rozdaj? to, czego maj? najwi?cej - najszczersze metafizyczne ciep?o. Tym ciep?em przesi?kni?ty by? ca?y ich dom, po te ciep?o przychodzi?o si? do nich gdy dopada? smutek, gdy codzienny stres odbiera? si?y, gdy brakowa?o oddechu...

Kiedy ju? nie mo?na by?o wej?? do p?on?cego domu, ale budynek jeszcze sta?, ci?gle sta? i nawet pojawiaj?ce si? tu i ówdzie na dachu p?omienie nie budzi?y takiej grozy na jak? faktycznie zas?ugiwa?y, gdy stra?acy zacz?li la? wod?, co mog?o rozbudzi? nadziej?, ?e jeszcze nie wszystko stracone, stali?my z Leszkiem naprzeciw siebie nie wiedz?c jak si? odezwa?.
- To ju? po cha?upie- cicho powiedzia? Leszek i nie mia?em odwagi mu zaprzeczy?. On by? na dachu i widzia? to, co dzia?o si? na strychu, ja widzia?em to samo od do?u, gdy na ca?ym suficie nagle pojawi?y si? p?omienie oplataj?ce belki stropowe i chowaj?ce si? z powrotem na strychu.
Nie zdoby?em si? te? na ?adne k?amstwo w rodzaju, ?e nie trzeba si? martwi?, ?e b?dzie dobrze... Gówno b?dzie dobrze!- wiemy to obaj doskonale.
- We? gitar? - nie bardzo rozumiem o co mu chodzi. - We? do domu gitar? Teresy - powtarza Leszek i gdy patrz? na le??ce na ?niegu pud?o z gitar?, to zaczynam dopiero rozumie?. Nie jest wa?ne, ?e obok w ?niegu stoi komputer za cen? którego mo?na by kupi? kilka niez?ych gitar, ?e ?nieg sypie na niczym nie okryty telewizor, ?e za chwil? mo?e zsun?? si? z krzes?a najnowszy nabytek - odtwarzacz DVD. Najwa?niejsza jest ukochana gitara Teresy.
Teraz my?l?, ?e ta gitara b?dzie przetrwalnikiem klimatu panuj?cego w ich domu, i ?e kiedy?, gdy powstanie ju? nowy dom, chocia? jeszcze nie wiem jak i kiedy, ale przecie? musi powsta?, w?a?nie z gitary rozsieje si? to, co stanowi?o o dotychczasowej wyj?tkowo?ci ich domu.

Jakie? pi?? godzin po pocz?tku kataklizmu chodzimy z Leszkiem po zgliszczach usi?uj?c gorzkim ?artem oswoi? strach i wygra? t? rund? z ?api?c? za gard?o rozpacz?.
- Zobacz, maszyna do szycia, ale j? wygi??o!
- A tu pralka. Ogie? j? rozebra? z obudowy.
- Lampa z Ikei. Ju? raczej nie za?wieci...
Dziwnie wygadaj? wisz?ce na zw?glonej belce przy wej?ciu dzwoneczki, które nadal wiatr porusza w d?wi?czne podrygi. Jeszcze dziwniej okopcony, bo okopcony, ale jednak ?nieg, na tl?cych si? resztkach dachu.
- Chod? no tutaj, panie Romanie i popatrz! - g?os Leszka jest prawie weso?y. Za resztk? zw?glonej ?ciany jest wbudowany w ni? kominek. Za jego szyb? przymilnie b?yskaj? p?omienie oswojonego ognia.
Pi?? metrów dalej stra?acy ci?gle lej? wod? na wci?? pojawiaj?ce si? jeszcze, nienasycone p?omienie w drugiej cz??ci budynku...

Czy uda nam si? jeszcze posiedzie? wspólnie przy ognisku nie wspominaj?c ze ?ci?ni?tym gard?em tamtego ognia? Wierzymy, ?e tak, ale najpierw stoi przed nami wa?niejszy problem - powrotu naszych przyjació? do wzgl?dnej normalno?ci. Je?li i Ty potrafisz w tym im pomóc, je?li masz jaki? pomys? - skontaktuj si? z nami. Nie b?dzie to trudne - wystarczy zaj?? do GOK-u w Cisnej, zadzwoni? do gminy, szko?y, parafii czy nadle?nictwa, lub nawet zagadn?? pierwsz? spotkan? osob? w Cisnej. Jeste?my wsz?dzie.

Przyjaciele
Źródło: Informacja nades?ana - Staszek Strzy?ewski Bieszczady Online Autor: Grzegorz
Wydrukuj tekst

.:Zobacz także Pobierz wstawkę z listą newsów!


Administracja
Atrakcje turystyczne
Beskid Niski
Informacja Turystyczna
Kolejki w?skotorowe
Media podkarpackie
Muzea
Parki i rezerwaty
Prezentacje Gmin i Powiatów
Roweromania
Szlaki turystyczne
Twierdza Przemy?l
Uzdrowiska
Zamki Podkarpacia
Zielone granice
ZZ Biegi
Podkarpackie
Bilety Autobusowe
Bilety Lotnicze RyanAir
Bilety Lotnicze WizzAir
Ciekawe linki! Zg?o?/Dodaj
Hej! Na Grzyby!
Jaki namiot?
Mapy, Mapa OnLine
O ikonie s?ów kilka
Tanie Bilety Lotnicze
Turystyczna Piosenka
Wyci?gi, warunki narciarskie, pokrywa, temp.
Zamek w ?a?cucie
Księga gości
Forum
Galeria zdjęć
Szukaj...
Apartamenty Rzeszów
Autokar Europa
Bieszczady
Jazda Konna, Konie
Mapa Podkarpacia
Og?oszenia Motoryzacyjne
Portal Rolniczy
Login:

Hasło:

Zapomniałem hasło

Oferty Agroturystyka | Apartamenty | Biura turystyczne | Domki letniskowe i wypoczynkowe | Hotele i Motele | O?rodki wczasowe i wypoczynkowe | Pensjonaty i Pokoje Go?cinne, Kwatery | Pola namiotowe | Przewodnicy i Piloci | P?ywalnie i Baseny | Restauracje i Gastronomia | Sanatoria | Schroniska | Sklepy sportowe i turystyczne | Stadniny koni | W?dkarstwo | Wyci?gi narciarskie | Wypo?yczalnie i inne us?ugi turystyczne | Muzea | Parki | Roweromania | Szlaki turystyczne | Zamki | Grzyby | Uzdrowiska
SERWISY WSPÓŁPRACUJĄCE
         
         
Jeżeli jesteś zainteresowany współpracą z nami napisz do nas.
Copyright © Podkarpacki Portal Turystyczny & kwiateek & gate.cd 2003 - 2021 Wszelkie prawa zastrzeżone
Czas generowania strony: 0.599 secs